(19-03-2025, 15:37)slepy51 napisał(a): Bzdura, no ale tak jak pisałem, każdy w zależności od swojego światopoglądu wyciągnie sobie z tego co będzie chciał.
serial nie mówi o nim wprost, ale w jego antagonistach i mechanizmach manipulacji widać echa Andrew Tate’a
odcinek i rozmowa z psychologiem to ma taki ciężar emocjonalny, że szok
chyba jeszcze obejrzę podobny serial "W obronie syna" z Chrisem Evansem, bo miałem go kiedyś w planach
19-03-2025, 17:21





