CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Po połowie sezonu 3: jest lepiej bo nie jest już nudno. Ale scenarzyści ciągle są DEBILAMI. Tutaj wiele scen nie ma żadnego sensu i niczemu nie służy. A jeśli widz zna książki to uderza to jeszcze bardziej.
W ogóle to wygląda tak, że oni se te książki KARTKOWALI, wybierali losowo jakąś postać, jakieś zdarzenie i wpisywali je w scenariusz, który sobie wymyślili. Po co? Chyba po to, żeby powiedzieć później:
"Odpierdolcie się, przecież adaptujemy już książkę! Widzicie? Postać D, pojawia się ma minutę w scenie 43 a postać G na 13 sekund w scenie 28."
No i tu wchodzi już na pełnym kurwiszonie DEI. Natłok wszelkich kolorowych postaci, kolejne szpetne kobiety, w tym grube. Mamy nawet, kurva, scenę, gdzie krasnoludzka kobieta- kowal z BRODĄ, jest lesbijką i ma żonę. Do komba brakuje, żeby była czarna.
Scenarzyści nienawidzą też władz w postaci mężczyzn: Foltest zjeb, Vizimir - przygłup (którgo bratem jest homo Radowid), Emhyr jako typ, który brata się z motłochem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
12-06-2026, 15:26
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Sezon 3 skończony. W sensie powtórka. Jest oczywiście lepiej niż w dennym drugim. Są tu jakieś wydarzenia, postaci z książki ale często, oczywiście, w jakichś wykrzywionych wersjach z dupy. No i kiedy jedno można delikatnie pochwalić dopierdalają "siłą kobiet", GEJOZĄ i różnorodnością już na MAXa. Sorry ale tych czarnych (i azjatyckich) facjat NIE DA się zdzierżyć. Bo pasują jak pięść w odbyt.
Co do kobiet... jestem kurwa pewny, że podczas kastingów oni odrzucali ładne aktorki i wybierali te najbardziej szpetne. Ale uwagę przykuła JEDNA AKTORKA, która po 1. odstawała urodą, po 2. nadawałaby się idealnie na Yennefer. I pewnie dlatego była tam tylko epizodycznie.
Sprawdzam kto to i... OLSZAŃSKA.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
17-06-2026, 14:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2026, 14:31 przez shamar.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,390
Liczba wątków: 128
No, też zwróciłem uwagę, wyróżnia się tam zdecydowanie na plus i faktycznie tak wizualnie to mogłaby być Yennefer (albo Fringillą).
Sezon 3 po odchudzeniu do 3 godzin zaczyna nawet przypominać adaptację "Czasu pogardy" i miejscami całkiem nieźle się go ogląda, ale oczywiście kilka rzeczy koncertowo spieprzono - zwłaszcza to, ze Geralt i Ciri praktycznie nie biorą udziału w całej bijatyce na Thanedd jak to miało miejsce w książce, tylko pałętają się gdzieś po okolicy, co w dużym stopniu kładzie całe napięcie.
W oryginalnej wersji niestety dalej jest niemal nieoglądalny bo wypchano go po brzegi nudnymi i durnymi fanficowymi zapychaczami (jak cały ten motyw z druidką i wilkołakiem - po co to było?)
17-06-2026, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2026, 14:46 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Wiesz, co mnie jeszcze rozjebało? Co zrobili z Cahirem. Kreowali go (wbrew książce) na wielkiego złola ale później najwyraźniej doczytali i postanowili jakoś wybrnąć z sytuacji. Jak? Ano srak: dajemy nagłą zmianę postawy, w 1 sekundzie.
Tych wszelkich zmian, dodanych rzeczy jest tyle, że zajęłoby to jakiś pokaźny artykuł. Czy ktoś się kiedyś tego podjął? Zauważyłem, że na Wiedźmin wiki po 1. sezonie ludziom nie chciało się już nawet wstawiać opisów kolejnych odcinków a co dopiero zmian. Podejrzewam, że to efekt frustracji :)
Żeby było zabawnie, w 3. sezonie dostajemy odcinek chyba najbardziej wierny książce (co nie znaczy, że absolutnie wierny, bo i to potrafili spierdolić) czyli Ciri na pustyni :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
17-06-2026, 15:01
Captain Skullet
Liczba postów: 20,390
Liczba wątków: 128
Generalnie ten odcinek jest dośc wierną adaptacją, ale oczywiście pododawali niepotrzebnych pierdół (te wszystkie wizje z Calanthe i Pavettą choćby) przez co zrobił się zwyczajnie nudny. Ja to skróciłem do 20 minut i jest git.
Z Cahirem to faktycznie wyglada trochę tak, jakby pisali to na bieżąco czytając książki i nie patrząc co tam będzie dalej, bo w pierwszym sezonie był on w zasadzie tylko rozwinięciem motywu czarnego rycerza z koszmarów Ciri, które poszło w zupełnie w innym kierunku niż postać, która pojawia się w dalszych tomach, więc potem wymyślili tego jego kumpla elfa, którego Emhyr kazał odjebać, żeby dać Cahirowi powód do zmiany poglądów.
No a cały wątek Cahira w S2 to już w ogóle szczyt głupoty. Ogólnie na każdym kroku wali tu taką scenopisarską amatorszczyzną, że aż trudno w to uwierzyć.
17-06-2026, 15:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2026, 15:26 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Połowa 4 sezonu za mną.
W skrócie: jest trochę wierniej. To na plus. Hemsworth jest DOBRY (spotkał go niezasłużony hejt zawczasu).
A teraz standardowo: co spierdolono.
* Spedalony Jaskier i spedalony Radowid to chyba najbardziej wkurwiające postacie sezonu. Szczególnie Jaskier, którego morda na ekranie krzyczy "przyjeb mi".
* W roli Zoltana obsadzili jakiegoś karakana, który ledwo chodzi. No ja jebię. Ja mam uwierzyć, że ten kaleka potrafi się napierdalać? To nie jest krasnolud tylko jakiś kurwa GNOM.
Żeby było zabawniej: Percival jest jeszcze mniejszy (i ma chujową maskę/charakteryzację). On chyba był właśnie gnomem w ksiązkach.
* w loży czarodziejka... KRASNOLUDZKA. I to jeszcze, kurwa, Z BRODĄ. Nie przypominam sobie, żeby w książce było coś o tym, że ich kobiety mają brody.
* o ile Bonhart jest spoko (choć przesadzili z jego skurwysyństwem) to o chuj chodzi z tym wiedźminem, który ma jakąś wyecieraczkę z patyków na klacie. Nie dość, że jest totalną szmatą, to jeszcze mówią, że jest "jednym z najlepszych"
* czarodziejki ćwiczone przez wiedźminów i napierdalające się mieczami
CDN.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
23-06-2026, 19:20
Captain Skullet
Liczba postów: 20,390
Liczba wątków: 128
Nie wymieniłeś Fishburne'a? I dobrze, on akurat był ok :P
24-06-2026, 12:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2026, 12:10 przez Gieferg.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Jeszcze nie skończyłem ;)
Za chuja mi nie pasuje, jeszcze z tą śmieszną fryzurą.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
24-06-2026, 12:47
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,567
Liczba wątków: 30
Skończyłem powtórkę sezonu 4.
Już zapomniałem, że Yen robi w tym serialu za główną heroinę i najpotężniejszą czarodziejkę. Co jest wyjątkowo zabawne w kontekscie, że jest DEBILKĄ, która "zabiła" mnóstwo osób ze swojego środowiska.
Na drugim biegunie mamy Vilgefortza i jego rzesze debilnego "mięsa armatniego", który chyba klonuje. Jakież to jest kurwa durne. Ale, żeby nie było. W Aretuzie też te "dobre" czarodziejki używały swojego "mięsa armatniego" w postaci... szczupaków.
Czego tam jeszcze serial nas uczy?
Ano, że Cahirek znał tożsamość Emhyra :) Geralt nienawidził wrednej matki. Wspominałem już jak zgwałcili scenę ich spotkania?
Milva to średniobrzydka Azjatka. Co do antyurody aktorek (o czym też już wspominałem): Francesca była najpiękniejszą z czarodziejek. Ale to w książkach :) Typiara grająca ją w filmie nie jest, o dziwo, jakaś brzydka i chyba wiem czemu akurat ją wybrali na Elfkę. No ale nie jest też najpiękniejsza z nich. Choć jak popatrzeć na te pasztety...
W podsumowaniu: sezon 4 to podobny gnój jak poprzednie ale jest trochę lepiej :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
01-07-2026, 20:58
|