A syn policjanta nie wymienia tego Tate'a wprost w drugim odcinku? Dla mnie w sumie bez znaczenia. Jeśli kogoś to odstrasza, jego sprawa a w tym przypadku jego strata, bo jestem co prawda dopiero po dwóch odcinkach i wasze posty czytam ostrożnie, ale rzeczywiście świetna rzecz. Co do przesłania to wstrzymam się do obejrzenia całości, ale mam nadzieję, że jest to bardziej dramat rodzinny niż społeczny komentarz. Bardziej o ludziach niż Instagramie.
Chyba pierwszy raz pozowliłem się złapać na netflixowy hype. Jeremy Clarkson zatłitował coś o tym, że jakim cudem zrobili końcówkę drugiego odcinka, nie minęły dwa dni i wszyscy o tym gadają.
No dobra, gdybym miał się bardzo czepiać, to w drugim odcinku są momenty, gdzie jedno ujęcie niewiele dodaje do dramaturgii a nawet może wydaje się odrobinę wymuszone. Rozmowa policjanta z synem - niby fajnie to sobie wymyślili, że jest zawstydzony po wizycie w klasie i musi interweniować od razu a nie pogadać z ojcem w domu (czy oni nie mieszkają razem?), ale jednak trochę tam widać szwy. Takie rzeczy jak nauczycielka mówiąca, że wpisze ich wizytę i mogą iść do uczniów, tylko po to, żeby ich trochę przetrzymać i móc poświęcić te kilka minut innym bohaterom a później wrócić do policjantów - z jednej strony doceniam, że zadbali o takie szczegóły, z drugiej - odrobinę to zbyt widoczne. To wyjście przez okno i ujęcie z drona - no to już trochę efekciarstwo, ale z drugiej strony fajnie pokazuje miasteczko, "geografię" wydarzeń z tym wiadomo którym miejscem. Więc w sumie zajebiste ujęcie. :D
O! Ale jest jeden techniczny fuckup.
Dam w razie czego w spoiler...
Ale na przykład całkiem fajny motyw w pierwszym, jak ktoś tam (prawnik?) pyta o timing aresztowania i mu mówią, że przyjechali o 6:28 a teraz jest powiedzmy 6:50 czy tam, że działają od pół godziny i można sobie zatrzymać i zobaczyć, że tyle właśnie odcinka minęło. Drobiazg, ale fajny.
Poczepiałem się na milion znaków, ale najważniejsze, że absolutnie, na razie nie wpływa to na odbiór całości.
Chyba pierwszy raz pozowliłem się złapać na netflixowy hype. Jeremy Clarkson zatłitował coś o tym, że jakim cudem zrobili końcówkę drugiego odcinka, nie minęły dwa dni i wszyscy o tym gadają.
(19-03-2025, 10:19)Corn napisał(a): Mefisto, w tym wypadku to naprawdę idealne dobranie formy do treści. Do tego każdy odcinek toczy się w czasie rzeczywistym.Nie wiem czy idealne, na razie rzeczywiście bliskie ideału. Podchodziłem trochę z takim podświadomym sceptycyzmem i obawą, że wytykanie problemów z tym brakiem cięć (nie, że technicznie coś będzie nie tak, tylko że okaże się to sztuką dla sztuki i za bardzo wpłynie na scenariusz) popsuje mi oglądanie, ale na razie absolutnie nie tylko nie ma się czego przyczepić, ale rzeczywiście taki zabieg jest tutaj strzałem w dziesiątkę. Szczególnie robi to wrażenie w pierwszym odcinku, gdzie cały czas jesteśmy blisko bohaterów. Serio, trudno mi sobie wyobrazić czy przypomnieć jakiś inny film czy serial, gdzie brak cięć miał tyle sensu. Czy można to było pokazać klasycznie? Jasne. Ale emocjonalny kop byłby wtedy mniejszy, chyba nie ma tu wątpliwości.
No dobra, gdybym miał się bardzo czepiać, to w drugim odcinku są momenty, gdzie jedno ujęcie niewiele dodaje do dramaturgii a nawet może wydaje się odrobinę wymuszone. Rozmowa policjanta z synem - niby fajnie to sobie wymyślili, że jest zawstydzony po wizycie w klasie i musi interweniować od razu a nie pogadać z ojcem w domu (czy oni nie mieszkają razem?), ale jednak trochę tam widać szwy. Takie rzeczy jak nauczycielka mówiąca, że wpisze ich wizytę i mogą iść do uczniów, tylko po to, żeby ich trochę przetrzymać i móc poświęcić te kilka minut innym bohaterom a później wrócić do policjantów - z jednej strony doceniam, że zadbali o takie szczegóły, z drugiej - odrobinę to zbyt widoczne. To wyjście przez okno i ujęcie z drona - no to już trochę efekciarstwo, ale z drugiej strony fajnie pokazuje miasteczko, "geografię" wydarzeń z tym wiadomo którym miejscem. Więc w sumie zajebiste ujęcie. :D
O! Ale jest jeden techniczny fuckup.
Dam w razie czego w spoiler...
Ale na przykład całkiem fajny motyw w pierwszym, jak ktoś tam (prawnik?) pyta o timing aresztowania i mu mówią, że przyjechali o 6:28 a teraz jest powiedzmy 6:50 czy tam, że działają od pół godziny i można sobie zatrzymać i zobaczyć, że tyle właśnie odcinka minęło. Drobiazg, ale fajny.
Poczepiałem się na milion znaków, ale najważniejsze, że absolutnie, na razie nie wpływa to na odbiór całości.
19-03-2025, 18:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-03-2025, 18:36 przez PropJoe.)
Spoiler




