simek napisał(a):Robienie wszystkiego na jednym ujęciu: zgadzam się z Mefistem, że to nie jest 2005 rok żeby coś takiego miało być imponujące
A dlaczego nie miałoby to być imponujące, skoro dotychczas nikt nic podobnego nie zrobił? No chyba, że się mylę i zaraz zarzucicie mnie innymi tytułami, które w ten sposób podeszły do tematu mastershota i rzeczywiście twórcy robili to bez żadnych sztuczek i udawania, jak ma to miejsce właśnie tutaj.
simek napisał(a):Ja nie widzę żadnej wartości w takim podejściu do kręcenia - długie ujęcia potrafią fantastycznie spełniać swoją rolę, gdy pojawią się w filmie raz, czy dwa, w konkretnym, kluczowym momencie, a robienie całego odcinka w taki sposób już gdzieś po 7 minutach zaczyna mnie irytować, przestaję wierzyć że podglądam prawdziwy przebieg zdarzeń i zaczynam widzieć nachalną inscenizację, a w mojej głowie pojawia się myśl "ciekawe jak ci aktorzy i ekipa muszą się tam uwijać za kamerą, aby zdążyć na kolejne pojawienie się w kadrze?".
No to rzeczywiście widać ciężko cię czymś usatysfakcjonować, skoro nawet serial, który ewidentnie robi coś po raz pierwszy i z technicznego punktu widzenia wybija się na tle innych produkcji, nie jest w stanie tego zrobić. No chyba że to kwestia samego podejścia do serialu - bo niektórzy wydaje mi się, że podeszli do niego na zasadzie "tyle chwalą, to ja się wybiję i opierdolę". Jasne, nie każdemu taki sposób filmowania może się podobać ale pisanie, że nie robi to żadnego wrażenia i wygląda jak inscenizacja, kiedy każdy film czy serial to jest inscenizacja? No kompletnie nie rozumiem takiego podejścia. Dodatkowo przecież te mastershoty mają swoje uzasadnienie, mi się bardzo ładnie zgrywają z tym co serial chce powiedzieć, taki bardziej dokumentalny i "reporterski" styl z kamerą przyklejoną do bohaterów w centrum akcji świetnie pokazuje nam ten początkowy chaos, czy później w 3 epizodzie coraz większe osaczenie tej "psychloszki" i chęć jak najszybszego spierdalania z sali rozmów bo dzieciak okazuje się jednak nie taki miły, na jakiego wygląda. Dla mnie jak najbardziej robi to robę, no ale ok, nie każdemu musi to pasować.
simek napisał(a):aktorstwo rzeczywiście na wysokim poziomie, ale bardziej jest to solidność niż coś, czym mógłbym się zachwycić.
Owen Cooper błyszczy w 3 odcinku a Graham daje do pieca w 4 - jak te występy cię nie zachwycą (a przypominam, dzieciak to totalny aktorski świeżak) to naprawdę nie wiem, co jest w stanie.
Spoilerowo napisał(a):to po prostu jest dobrze zrealizowany, zagrany serial, a cała otoczka wokół niego zeszła na drugi plan, bo się ludzie napierdalają, że są biały musi grać czarnego mordercę
No jak do dyskusji wjeżdża ideolo to ludziom zaczyna odpierdalać, niestety.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-03-2025, 13:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-03-2025, 13:39 przez slepy51.)






