(24-03-2025, 15:48)srebrnik napisał(a): No ale wrócę do treści jeszcze. Ta zaczyna być w tym odcinku dość ostentacyjna. Wszystkie główne zwroty akcji to dialog wykrzykiwany w twarz, zarówno postaci jak i widza. W samej treści też jest to mało zniuansowane, mimo że pozornie przecież właśnie ma tu zachodzić dwuznaczność. Coś tu nie gra.Jak dla mnie, to w tej historii nie ma żadnej fabularnej głębi czy zniuansowania. Na dobrą sprawę wszystko można podsumować w kilku zdaniach: Próbowałem czytać, słuchać kilku entuzjastycznych recenzji i nie znalazłem w nich nic ponad takie banały:
-niezwykle bolesny, ale wybitny serial
-emocjonalna miazga, mój znajomy ojciec 13-latka nie potrafił obejrzeć do końca!
-trafie diagnozuje problemy współczesnej młodzieży w UK
-genialny portret incela, manosfery i ogólnie toksycznej męskości
-ten serial uświadamia, że nie znamy własnych dzieci!
Wszystko to utwierdza mnie w przekonaniu, że zachwyty są nie za samą reżyserską, scenopisarską jakość, tylko za dotknięcie ważnego i bolesnego tematu, a dodać do tego jeszcze techniczne fajerwerki w postaci tych długi ujęć i już krytycy sikają po majtach z ekstazy.
(24-03-2025, 15:48)srebrnik napisał(a): Obadam dalej, ale coś czuję, że pierwszy odcinek pozostanie w moich oczach zdecydowanie najjaśniejszym punktem tego serialu. Bo też pewnie nie zostanę tak poruszony wymową tej historii. Co trochę nawet mnie dziwi, bo ogólnie to łatwo się tak emocjonalnie daję ponieść. Tutaj chyba zbyt grubymi nićmi szyty jest przekaz sam w sobie, a brakuje sugestii i namawiania do wyciągania wniosków. Łopatologia noJa tylko dodam, że w tym roku bardziej mnie poruszyły perypetie meksykańskiego trans-gangstera z Emilii Perez niż to, co pokazują w Adolescence.
24-03-2025, 16:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2025, 16:37 przez simek.)
Spoiler




