Ostatnio to co obejrzę dobry film lub serial, jest mieszany z błotem na tym forum z powodów politycznych. Albo żydzi, albo ktoś Andrew Tate'a i białych mężczyzn szkaluje, for christ sake.
Według mnie odcinki 1-3 tego miniserialu są fantastyczne. Pięknie nakręcone - z całą tą choreografią jednego ujęcia jak w 1917, która bardzo ożywia komendę policji albo szkołę. I pięknie zagrane - najlepsza rola Stephens Grahama, a młody w 3 odcinku odwala chyba najlepsze aktorstwo jakie widziałem u 13-latka. Popis, po czymś takim pewnie czeka go niezła kariera.
A sam miniserial jest według mnie o tym jak wrażliwe są umysły dzieci (no już bardziej wprost nie mogli z tym dziecięcym chórkiem "Fragile" Stinga) na wszelkie wpływy zewnętrzne. W tym wypadku Social Media wszelkiej maści. No i wynikający z tego bullying i presja społeczna.
Szczerze biorąc pod uwagę jak skuteczne są te bańki na dorosłych - czy alt right, redpille, czy tak samo lewica (widzę po sobie choćby czasem po reddicie), czy wszelkiej innej maści polityczny social engineering, to tym bardziej warty rozmowy jest ich wpływ na dzieci - TikToki, Facebooki, Snapchaty, Instagramy i nadużywanie pojęć typu incel czy ślepa wiara w jakieś statystyki i życiowe teorie.
Szczególnie po 2020 gdzie u masy dzieci pogorszył się stan psychiczny a służba zdrowia nie jest na to przygotowana, albo wręcz w drugą stronę zaczyna się nadużywać terapii i leków jak cukierki "bo modne".
Bardzo podobało mi się zakończenie 1 odcinka, z reakcją Grahama na to co widzi. I zakończenie 2, z ruchomym tłem, opływowym ruchem kamery i - znowu - reakcją Grahama na to co widzi, gdzie w jego oczach można dostrzec jak wyobraża sobie to, co działo się na nagraniu (plus to jak długo czekał w samochodzie żeby w ogóle tam podejść). Odcinek 3 to już koncert aktorski młodego i księżniczki Anny z The Crown, dobrze napisany i zniuansowany.
Odcinek 4 już wyraźnie słabszy, nudnawy, ciągnie się w nieskończoność i poza paroma momentami wydaje się nieco zbędny. Ale z ładną klamrą na koniec.
Jako całość nadal 9-/10, świetna rzecz i bardzo na czasie.
Według mnie odcinki 1-3 tego miniserialu są fantastyczne. Pięknie nakręcone - z całą tą choreografią jednego ujęcia jak w 1917, która bardzo ożywia komendę policji albo szkołę. I pięknie zagrane - najlepsza rola Stephens Grahama, a młody w 3 odcinku odwala chyba najlepsze aktorstwo jakie widziałem u 13-latka. Popis, po czymś takim pewnie czeka go niezła kariera.
A sam miniserial jest według mnie o tym jak wrażliwe są umysły dzieci (no już bardziej wprost nie mogli z tym dziecięcym chórkiem "Fragile" Stinga) na wszelkie wpływy zewnętrzne. W tym wypadku Social Media wszelkiej maści. No i wynikający z tego bullying i presja społeczna.
Szczerze biorąc pod uwagę jak skuteczne są te bańki na dorosłych - czy alt right, redpille, czy tak samo lewica (widzę po sobie choćby czasem po reddicie), czy wszelkiej innej maści polityczny social engineering, to tym bardziej warty rozmowy jest ich wpływ na dzieci - TikToki, Facebooki, Snapchaty, Instagramy i nadużywanie pojęć typu incel czy ślepa wiara w jakieś statystyki i życiowe teorie.
Szczególnie po 2020 gdzie u masy dzieci pogorszył się stan psychiczny a służba zdrowia nie jest na to przygotowana, albo wręcz w drugą stronę zaczyna się nadużywać terapii i leków jak cukierki "bo modne".
Bardzo podobało mi się zakończenie 1 odcinka, z reakcją Grahama na to co widzi. I zakończenie 2, z ruchomym tłem, opływowym ruchem kamery i - znowu - reakcją Grahama na to co widzi, gdzie w jego oczach można dostrzec jak wyobraża sobie to, co działo się na nagraniu (plus to jak długo czekał w samochodzie żeby w ogóle tam podejść). Odcinek 3 to już koncert aktorski młodego i księżniczki Anny z The Crown, dobrze napisany i zniuansowany.
Odcinek 4 już wyraźnie słabszy, nudnawy, ciągnie się w nieskończoność i poza paroma momentami wydaje się nieco zbędny. Ale z ładną klamrą na koniec.
Jako całość nadal 9-/10, świetna rzecz i bardzo na czasie.
25-03-2025, 12:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2025, 12:21 przez Capt. Nascimento.)





