Kopiuję z butelkowego.
Na Paramount Plus od 30 marca. Dzięki za cynk. Dawno nie widziałem nic od Ritchiego, ale dwa pierwsze odcinki wybijają się ponad typową gangsterkę. Głównie za sprawą zajebistego Hardy'ego. Brosnan też niezły, dużo lepszy niż ostatnio u Soderbergha. Za to Mirren irytuje. Ona się po prostu chyba nie nadaje do innych niż grzeczne, poważne role. No zobaczymy co dalej. Na razie jest nieźle. Soundtrack fajny, Starbuster zawsze fajnie posłuchać, ale oby zaraz z lodówki nie zaczęli wychodzić. :P
O, trzeci odcinek dziś wpadł widzę.
Mi Mirren właśnie w ogóle nie pasuje do tej roli, nawet jeśli miała być antypatyczna. Co jest też o tyle problematyczne, że w sumie ośmiesza ona trochę postać Brosnana. Dwie najważniejsze decyzje podejmuje ona, on raz kompletnie nie wie co robić a drugi raz potulnie wykonuje jej polecenie, nawet jeśli jej ufa w 100%. W sumie to ma w relacji z nią mniej do powodzenia niż Harry w relacji z rodziną. Gdyby była lepiej i bardziej wiarygodnie zagrana (ktoś pokroju Tildy Swinton by pasował) to łatwiej byłoby mi przyjąć opcję: za każdym silnym mężczyzną... i uwierzyć, że to ona ukształtowała rodzinkę.
(12-04-2025, 13:29)yacajackowski napisał(a): Gdzie oglądasz jak na sky ma być premiera 9 czerwca bodajże?
(12-04-2025, 16:15)Krismeister napisał(a): Sklepik
Na Paramount Plus od 30 marca. Dzięki za cynk. Dawno nie widziałem nic od Ritchiego, ale dwa pierwsze odcinki wybijają się ponad typową gangsterkę. Głównie za sprawą zajebistego Hardy'ego. Brosnan też niezły, dużo lepszy niż ostatnio u Soderbergha. Za to Mirren irytuje. Ona się po prostu chyba nie nadaje do innych niż grzeczne, poważne role. No zobaczymy co dalej. Na razie jest nieźle. Soundtrack fajny, Starbuster zawsze fajnie posłuchać, ale oby zaraz z lodówki nie zaczęli wychodzić. :P
(13-04-2025, 11:19)Krismeister napisał(a): Ona jest jakaś taka obrzydliwa w tej roli, nie mogę na nią patrzeć, ale chyba dobrze wykonuje swoje zadanie w takim razie
O, trzeci odcinek dziś wpadł widzę.
Mi Mirren właśnie w ogóle nie pasuje do tej roli, nawet jeśli miała być antypatyczna. Co jest też o tyle problematyczne, że w sumie ośmiesza ona trochę postać Brosnana. Dwie najważniejsze decyzje podejmuje ona, on raz kompletnie nie wie co robić a drugi raz potulnie wykonuje jej polecenie, nawet jeśli jej ufa w 100%. W sumie to ma w relacji z nią mniej do powodzenia niż Harry w relacji z rodziną. Gdyby była lepiej i bardziej wiarygodnie zagrana (ktoś pokroju Tildy Swinton by pasował) to łatwiej byłoby mi przyjąć opcję: za każdym silnym mężczyzną... i uwierzyć, że to ona ukształtowała rodzinkę.
13-04-2025, 19:42





