Wygląda na to, że koncept jest taki, iż ten statek ląduje w jakimś korpo-mieście, sprawa zostaje zatuszowana (powodzenia, to tak jakby tuszować atak na WTC), może na koniec na Prodigy polecą jakieś atomówki jak Obcy się za bardzo rozpanoszy (tak sobie beztrosko zgaduję), Weyland albo Yutani (whatever) się o tym dowiaduje i po tych wydarzeniach firma zaczyna szukać w kosmosie Obcego (widocznie okaże się, że Prodigy wzięło go z tej samej planety, która była w 1 Obcym). Tylko jaki jest sens wysyłać tam akurat jakichś randomowych roboli, żodyn nie wie.
Ogólnie bez sensu w uj, ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł co oni mogli wymyślić, to bardzo proszę :)
Oto jak narobić syf w lore a'la ostatnie Star Warsy. Niech to już zdechnie.
Ogólnie bez sensu w uj, ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł co oni mogli wymyślić, to bardzo proszę :)
Oto jak narobić syf w lore a'la ostatnie Star Warsy. Niech to już zdechnie.
06-06-2025, 11:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2025, 11:23 przez Albertino.)






