Punkt wyjścia w pierwszej części jest taki, że wszyscy ludzie spierdalają z planety, nie wiadomo o czym będzie sequel. Punkt wyjścia drugiej części jest taki, że ludzie wrócili, nie odejdą, bo Ziemia przestaje się nadawać do życia, nie będzie już małych jednostek, tylko więcej i więcej wojska.
Dobrze, że to kończysz, bo rzeczywiście szkoda czasu na kogoś, kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem i rzuca ogólnikami, a gdy dostaje szczegółową odpowiedź, to mówi, że skupiam się za bardzo na elementach składowych, by za chwilę dodać, że za bardzo skrócam
Ile można dyskutować stwierdzeniami "to samo, nuda", zero konkretów, ale tak jest jak się nie ma argumentów albo nie pamięta filmu. Ić pan w chuj
Dobrze, że to kończysz, bo rzeczywiście szkoda czasu na kogoś, kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem i rzuca ogólnikami, a gdy dostaje szczegółową odpowiedź, to mówi, że skupiam się za bardzo na elementach składowych, by za chwilę dodać, że za bardzo skrócam

Ile można dyskutować stwierdzeniami "to samo, nuda", zero konkretów, ale tak jest jak się nie ma argumentów albo nie pamięta filmu. Ić pan w chuj
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
29-07-2025, 16:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2025, 17:02 przez marsgrey21.)





