Te przebitki z FR w napisach końcowych to kretyński pomysł. Człowiek stara się jakoś docenić tę Furiosę i nie myśleć podczas seansu o genialnym poprzednim filmie, a oni robią coś takiego i już efekty i inscenizacja wydają się jeszcze bardziej ujowe w bezpośrednim porównaniu i pozostawiają niesmak po seansie. To tak jakby po Batmanie i Robinie zrobili przebitki z Burtona, albo nie wiem, na końcu Na Krańcu Świata dali fragmenty z Na Nieznanych Wodach.
U mnie jednak solidne 5/10. Dalej lubię ten świat i fajnie było poznać z bliska włościa Immortana. Sceny akcji też pomysłowe, ale boli skrótowe pokazanie tej wojny 60-dniowej i ogolnie - to tak w temacie tych montażowych cudów
U mnie jednak solidne 5/10. Dalej lubię ten świat i fajnie było poznać z bliska włościa Immortana. Sceny akcji też pomysłowe, ale boli skrótowe pokazanie tej wojny 60-dniowej i ogolnie - to tak w temacie tych montażowych cudów
16-08-2025, 07:50





