(02-09-2025, 09:52)Corn napisał(a): Z tych długowiecznych serii to chyba wszyscy zapomnieliśmy o Gangu Olsena. Wprawdzie nie widziałem, żadnej części, ale zgodnie z prawek Kota Szrotingera, ozancza to, że te filmy mogą być jednocześnie złe albo wybitne dopóki ich nie obejrzę, więc na obecny moment to dla mnie najrówniejsza seria ;)
(31-08-2025, 13:26)Mefisto napisał(a): Gang Olsena? :)
A co do dyskusji to dla mnie taka równa seria nie istnieje. Po 2-3 filmach robi się albo głupio albo bardzo powtarzalnie czyli nudno.
W sumie jakbym miał wybrać to jednak najrówniejszy i najlepszy jest wymieniany tu "Potter", ale to też nie do końca spełnia definicję takiej serii, bo to jedna historia podzielona na 7 książek i 8 filmów.
To bardziej serial filmowy niż taka seria jak "Bond" albo "M:I".
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
02-09-2025, 10:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2025, 10:12 przez Dr Strangelove.)





