13 dni do wakacji - jak tak dalej pójdzie, to w przyszłości będzie można robić spooktobery w całości z polskich produkcji, bo Kowalski konsekwentnie trzaska te horrory. W Heliosie był seans w ramach kultury dostępnej, to poszedłem (i prócz jednego zwiastunu nie było bloku reaklamowego, nie to co 20 minut na Exit 8). Coś słyszałem, że premierę miał w sierpniu, ale jakoś mnie ominęła.
Bardziej po bożemu slasher zamiast przedobrzenia metazabawą z W lesie dziś nie zaśnie nikt. Przy czym ten pierwszy bardziej mi się podobał. Maska Killera na pewno zapada w pamięć, ładne sceny zgonów (jednego rozwiązania mordu się nie spodziewałem) i jest przyzwoicie nakręcony. I przynajmniej mięso armatnie trochę ma więcej oleju w głowie, niż zwykle to bywa. Najstraszniejsza była gra aktorska młodzików. Zwłaszcza młodszy brat jest kiepsko zagrany. Czułem, że zaginiony woźny będzie zmyłką. Podobnie goth-stalkerka. I jakoś zgadłem swój typ, bo to był jedyny pasujący trop i na tyle twistujący. Ale jednocześnie nie powiedzieli jaka stała motywacja za zabijaniem i można odnieść wut? Kurde, Exit 8, na którym też dziś byłem w kinie, był bardziej jasny, a to był film celowo enigmatyczny.
Też nie rozumiem niektórych zdarzeń. Jakieś seby z TVN-owskiej Szkoły cisną do bohatera, że znalazł trupa. Może jako stary dziad z lat 90. nie rozumiem tej młodzieży, ale moje młody powinien mieć szacunek że się nie zesrał, co wspomina jeden z kumpli jej siorki. I też czemu policja już zakłada, że może mieć coś wspólnego skoro to on zadzwonił na psiarskie? Pewnie jakieś znów robiony na kolanie komentarz społeczny.
A właśnie... Znowu film Kowalskiego z technofobicznym przesłaniem - bohaterowie wpadli w kabałę, bo za bardzo polegali na smarthome i nie ma alternatywnych metod otwarcia chawiry. I bez telefonu i neta mięso armatnie jest jak dzieci we mgle. I jeszcze jest przesłanie przeciw fajerwerkach, to gdy killer puszcza fajerwerki, po chwili jest przebitka na spadające zdechłe ptaki :P.
Jak ktoś zna gatunek, to w sumie wie, co ogląda i nie będzie jakiegoś rozczarowania. Czuć, że Kowalski ma świadomość wyeksploatowania slashera, ale może scenariusze niech daje komu innemu. I mniej bawienia się w ocenianie kondycji ludzkości.
6/10
Oprócz mnie na sali było tylko jakieś małżeństwo 60+. Pamiętając seans z Ciszy nocnej spytałem się, czy wiedzieli że to horror. Seniorka wiedziała z jakim to gatunkiem, bo wnuczka jej zarekomendowała. Ale i tak powiedziała, że bardzo straszne :).
Bardziej po bożemu slasher zamiast przedobrzenia metazabawą z W lesie dziś nie zaśnie nikt. Przy czym ten pierwszy bardziej mi się podobał. Maska Killera na pewno zapada w pamięć, ładne sceny zgonów (jednego rozwiązania mordu się nie spodziewałem) i jest przyzwoicie nakręcony. I przynajmniej mięso armatnie trochę ma więcej oleju w głowie, niż zwykle to bywa. Najstraszniejsza była gra aktorska młodzików. Zwłaszcza młodszy brat jest kiepsko zagrany. Czułem, że zaginiony woźny będzie zmyłką. Podobnie goth-stalkerka. I jakoś zgadłem swój typ, bo to był jedyny pasujący trop i na tyle twistujący. Ale jednocześnie nie powiedzieli jaka stała motywacja za zabijaniem i można odnieść wut? Kurde, Exit 8, na którym też dziś byłem w kinie, był bardziej jasny, a to był film celowo enigmatyczny.
Też nie rozumiem niektórych zdarzeń. Jakieś seby z TVN-owskiej Szkoły cisną do bohatera, że znalazł trupa. Może jako stary dziad z lat 90. nie rozumiem tej młodzieży, ale moje młody powinien mieć szacunek że się nie zesrał, co wspomina jeden z kumpli jej siorki. I też czemu policja już zakłada, że może mieć coś wspólnego skoro to on zadzwonił na psiarskie? Pewnie jakieś znów robiony na kolanie komentarz społeczny.
A właśnie... Znowu film Kowalskiego z technofobicznym przesłaniem - bohaterowie wpadli w kabałę, bo za bardzo polegali na smarthome i nie ma alternatywnych metod otwarcia chawiry. I bez telefonu i neta mięso armatnie jest jak dzieci we mgle. I jeszcze jest przesłanie przeciw fajerwerkach, to gdy killer puszcza fajerwerki, po chwili jest przebitka na spadające zdechłe ptaki :P.
Jak ktoś zna gatunek, to w sumie wie, co ogląda i nie będzie jakiegoś rozczarowania. Czuć, że Kowalski ma świadomość wyeksploatowania slashera, ale może scenariusze niech daje komu innemu. I mniej bawienia się w ocenianie kondycji ludzkości.
6/10
Oprócz mnie na sali było tylko jakieś małżeństwo 60+. Pamiętając seans z Ciszy nocnej spytałem się, czy wiedzieli że to horror. Seniorka wiedziała z jakim to gatunkiem, bo wnuczka jej zarekomendowała. Ale i tak powiedziała, że bardzo straszne :).
02-10-2025, 19:56
Spoiler




