Pierwszy odcinek obejrzałem. Wątek wojskowy, z bazą, żołnierzami i resztą zdecydowanie najgorszy, najsłabszy, najnudniejszy i mam wrażenie, że będzie ciągnąć ten serial na dno, bo reszta to może i typowe kingowskie motywy zmieszane ze Stranger Things właśnie, ale kurde, fajnie się to ogląda, bez jakiegoś wielkiego bólu. Początek (prolog?) z autostopem jest bardzo fajny, "soczysty" i nawet na swój sposób nieprzyjemny, ale potem pojawia się cgi-koszmarek i wszystko szlag trafia, bo zamiast skupić się na tym, co najważniejsze - klimat, napięcie, lęk przed nieznanym - dosłownie wypluwa stwora i przez kilka chwil trzeba patrzeć jak się wszystko rzuca.
Na szczęście potem jest lepiej, pomijając wojskowe pierdoły, bo w trakcie odcinka dzieciarnia doświadcza coraz dziwniejszych rzeczy (a to odgłosy z rury, a to krzycząca lampa, itd.) i zaczyna swoje śledztwo by sprawdzić, co się stało z ich znajomym, aż trafiają do kina, gdzie ma miejsce finał. Tutaj jest już dużo lepiej, bo w pewnym momencie wszystko skupia się tylko na jednej osobie, a reszta dzieje się w tle, poza kadrem, więc jest tylko sam dźwięk. W ogóle te ostatnie minuty mnie naprawdę, pozytywnie zaskoczyły:
Na szczęście potem jest lepiej, pomijając wojskowe pierdoły, bo w trakcie odcinka dzieciarnia doświadcza coraz dziwniejszych rzeczy (a to odgłosy z rury, a to krzycząca lampa, itd.) i zaczyna swoje śledztwo by sprawdzić, co się stało z ich znajomym, aż trafiają do kina, gdzie ma miejsce finał. Tutaj jest już dużo lepiej, bo w pewnym momencie wszystko skupia się tylko na jednej osobie, a reszta dzieje się w tle, poza kadrem, więc jest tylko sam dźwięk. W ogóle te ostatnie minuty mnie naprawdę, pozytywnie zaskoczyły:
27-10-2025, 17:19
Spoiler




