Tę wersję z lat 50-tych miałem nagraną na VHS-ie, więc za dzieciaka ileś razy oglądałem - oczywiście nie wiedząc wtedy jeszcze, o czym to tak NAPRAWDĘ opowiada. Ale nigdy do tego filmu nie wróciłem już w dorosłości, więc pewnie wypadałoby.
Była jeszcze wersja aktorska z 1999, na której byłem z klasą w kinie.
Natomiast to tutaj wygląda beznadziejnie - "Folwark zwierzęcy" przerobiony na typową, uwspółcześnioną, "śmiszno-luzacką" baję dla dzieci. Nie tykam kijem przez szmatę.
Ale nie, żebym po reżyserze żenującego "Venoma 2" spodziewał się fajerwerków. Coś czuję, że ten nowy "Władca Pierścieni" spod jego ręki to może być gorszy badziew niż "Pierścienie władzy".
Była jeszcze wersja aktorska z 1999, na której byłem z klasą w kinie.
Natomiast to tutaj wygląda beznadziejnie - "Folwark zwierzęcy" przerobiony na typową, uwspółcześnioną, "śmiszno-luzacką" baję dla dzieci. Nie tykam kijem przez szmatę.
Ale nie, żebym po reżyserze żenującego "Venoma 2" spodziewał się fajerwerków. Coś czuję, że ten nowy "Władca Pierścieni" spod jego ręki to może być gorszy badziew niż "Pierścienie władzy".
13-12-2025, 14:16





