Ja po prostu oceniam każdy film osobno. Natomiast jest w przypadku reżyserów coś w rodzaju "kibolstwa". Jest wierna grupa fanów ("Żyleta Kameruna", "Żyleta PTA", "Żyleta Scorsese" he he he...), która czeka na kolejne dzieło Mistrza. I jak w przypadku, bo ja wiem, kibicowania Realowi czy Barcelonie, efekt ma drugorzędne znaczenie bo liczy się wynik. Może być chujowy i maksymalnie nudny mecz, ale jak sędzia wydrukuje karniaczka w 90 minucie i będzie to wymęczone zwycięstwo, to jest radość, łzy, wzruszenie.
Wiadomo, że ja też na filmy niektórych reżyserów czekam bardziej niż na innych, ale potem to już nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jak chujowy to 1/10 i spierdalaj dziadku
Ale jak zaskoczenie i arcydzieło, od reżysera po którym się tego nie spodziewałem, to leci dycha i dziękuję panu Reżyserowi za wspaniały seans.
Wiadomo, że ja też na filmy niektórych reżyserów czekam bardziej niż na innych, ale potem to już nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jak chujowy to 1/10 i spierdalaj dziadku

Ale jak zaskoczenie i arcydzieło, od reżysera po którym się tego nie spodziewałem, to leci dycha i dziękuję panu Reżyserowi za wspaniały seans.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
21-12-2025, 15:16






