(11-01-2026, 19:02)zombie001 napisał(a): Za to taka "Zootopia 2" zaskoczyła i ma szanse dobić do tej 2 :ONiee, ni chuja: od dwóch miesięcy w kinach, a brakuje jeszcze 350 mln do 2 mld.
Totalny szok.
Wynik Avatara taki, że nikt w Disneyu stratny nie będzie, ale nie zachęca do robienia kolejnej części. Wg mnie domyślną opcją dla Camerona jest reżyserska emerytura, nie wierzę że on ma jeszcze serce do poświęcania kilku lat intensywnej pracy dla jakiegoś dużego filmu, a małych filmów to on po prostu nie robi, więc ani trochę nie wierzę w jakieś historie żeby miał wziąć i za 80 baniek nakręcić Hiroszimę, czy w sumie cokolwiek innego, nowego. Nowego, bo sequel Ality czy Terminatora to znowu byłby blockbuster za pewnie grubo powyżej 200 baniek.
Widzę analogię między karierami Camerona i Petera Jacksona: dwie dekady temu mieli swój okres świetności (Cameron starszy, więc nawet trzy dekady, ale on ma o wiele bogatszy dorobek) i od tego czasu potrafią robić tylko sequele (prequele u Jacksona) swoich największych hitów oraz zajmować się jakimiś pierdołami (jak te dokumenty u Jacksona). Jeden i drugi ewidentnie nie ma weny do kręcenia czegokolwiek nowego, jedyne co słychać u Jacksona że zabiera się za tego Tintina 2 jak Cameron za sequele Avatara, czyli że jeszcze długie lata to nie powstanie. Sytuacja trochę paradoksalna, bo na dobrą sprawę pokazuje jak gigantyczny sukces potrafi podciąć skrzydła - panowie po prostu zgnuśnieli przez te setki milionów jakie zarobili na swoich hitach. Oczywiście mają do tego prawo, zwłaszcza że nie mają już 40 lat, no ale trochę szkoda że nie mają energii do tworzenia jak Scorsese czy Scott.
11-01-2026, 23:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2026, 00:00 przez simek.)






