Bez znaczenia. Quaid jest jak widzowie, gdy jest taka potrzeba widzi świat w III osobie. Poza tym film nie trzyma dyscypliny w kwestii tego, czy to rzeczywiscie ma miejsce, czy tez nie. Na kazdego nieprzytomnego Quaida masz... chociazby cala szpiegowska intryge wedlug scenariusza Recall, z glowna "love interest" prosto z ich systemu.
Takze dla mnie Quaid konczy jako warzywo na fotelu Recall, albo budzi sie po przygodzie i tego sie trzymam...dzisiaj, bo jutro bede mial widzimisie, ze jednak Quaidowi to wszystko przytrafilo sie naprawde.
Ogolnie spoziniles sie na impreze, bo takie rozkminy to zarly tutaj całkiem mocno swego czasu, ale mowimy o pewnie z dwoch dekadach temu.
Takze dla mnie Quaid konczy jako warzywo na fotelu Recall, albo budzi sie po przygodzie i tego sie trzymam...dzisiaj, bo jutro bede mial widzimisie, ze jednak Quaidowi to wszystko przytrafilo sie naprawde.
Ogolnie spoziniles sie na impreze, bo takie rozkminy to zarly tutaj całkiem mocno swego czasu, ale mowimy o pewnie z dwoch dekadach temu.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-01-2026, 18:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 18:20 przez Bucho.)





