Odpowiadając i Bucho i shamarowi.
- no tak, tylko w scenie którą podałem Quaid nie jest obserwatorem. Jego tam w ogóle nie ma, nie ma o niej wspomnień i do końca filmu nie zdaje sobie sprawy co zaszło. Z jego punktu widzenia ta scena nie istnieje i nie istniała. Ale jednak my - widzowie - ją widzimy, przez pracowników Recall. Co więcej sceny w filmie dzieją się z reguły " naokoło Quaida". Ta scena zaczyna się w pewnej odległości od Quaida z innymi postaciami a potem dochodzi do Quaida. Biorąc wszystko razem ta scena się mocno wyróżnia, nie wygląda to na przypadek, traktuję ją więc jako świadomą wskazówkę reżysera.
- sam koncept filmu to w gruncie rzeczy sjence fiktionowa "Tożsamość Bourne'a" więc wskazywanie że bohater w filmie pokonuje złoli, zdobywa dziewczynę i ratuje planetę.. :)
Ja bym raczej powiedział że fajnym motywem jest dodanie do tego motywu z Recall gdzie każdy szary Smith może być takim Bourne'm jak w filmie :p no i jest to dość ironiczne podejście do rozmaitych schematów filmowych ( co też widać np w finałowym bardzo "klasycznym" Big Kiss). Co jest fajne i nadaje temu filmowi dużo świeżości. Ale np powiedzmy to sobie szczerze - Arnold w swoim prime herosa kina akcji że swoją szczęką, klatą i bicepsami to nie jest zwykły szary Smith :p
- no tak, tylko w scenie którą podałem Quaid nie jest obserwatorem. Jego tam w ogóle nie ma, nie ma o niej wspomnień i do końca filmu nie zdaje sobie sprawy co zaszło. Z jego punktu widzenia ta scena nie istnieje i nie istniała. Ale jednak my - widzowie - ją widzimy, przez pracowników Recall. Co więcej sceny w filmie dzieją się z reguły " naokoło Quaida". Ta scena zaczyna się w pewnej odległości od Quaida z innymi postaciami a potem dochodzi do Quaida. Biorąc wszystko razem ta scena się mocno wyróżnia, nie wygląda to na przypadek, traktuję ją więc jako świadomą wskazówkę reżysera.
- sam koncept filmu to w gruncie rzeczy sjence fiktionowa "Tożsamość Bourne'a" więc wskazywanie że bohater w filmie pokonuje złoli, zdobywa dziewczynę i ratuje planetę.. :)
Ja bym raczej powiedział że fajnym motywem jest dodanie do tego motywu z Recall gdzie każdy szary Smith może być takim Bourne'm jak w filmie :p no i jest to dość ironiczne podejście do rozmaitych schematów filmowych ( co też widać np w finałowym bardzo "klasycznym" Big Kiss). Co jest fajne i nadaje temu filmowi dużo świeżości. Ale np powiedzmy to sobie szczerze - Arnold w swoim prime herosa kina akcji że swoją szczęką, klatą i bicepsami to nie jest zwykły szary Smith :p
19-01-2026, 21:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2026, 21:37 przez Rozgdz.)





