Na dobrą sprawę trudno mi zlokalizować przypadek aktora/aktorki, dla którego Oscar był przepustką do sławy i pieniędzy. Może Waltz się nadaje, bo on był trzecioligowym europejskim aktorem przez większość kariery, a po występie i nagrodach u Tarantino jest rozpoznawalny w Hollywood i na biedę na pewno nie narzeka.
21-01-2026, 09:47





