Ronaldinho napisał(a):Przeniesienie się w czasie Locke'a i powiedzenie o swoich urodzinach, jest paradoksem podobnym do tego z Terminatora, gdzie Kyle Reese przenosi się, żeby spłodzić Johna. Od początku Lost toczy się z tą przeszłością, gdzie Locke pojawił się w 1954 w obozie Innych, o czym świadczy m.in. to, że stewardessa później mówi "we've been waiting for you", a później Richard mówi "welcome home" i te spojrzenia othersów...
Bo oglądamy już zmienioną rzeczywistość ze wszystkimi zmianami. Nie ma żadnego paradoksu. Wszystko ma przyczynę i skutek. Ktoś skacze w przeszłość i mówi o jakimś fakcie drugiej osobie. Ta świadoma danego wydarzenia interweniuje w przyszłości. Paradoksem by było gdyby Locke zabił swoich rodziców przed jego poczęciem.
W terminatorze skutek wyprzedza przyczynę i to jest paradoks.
*** http://www.deusex.pl ***
30-01-2009, 22:49





