(16-05-2026, 20:11)Westcoast napisał(a): Dla mnie to najlepsza rzecz z tego uniwersum od czasu kultowej dwójki z Gloverem. Trachtenberg genialnie zrobił, że zresetował tę serię i uciekł się w stronę prostej, surowej walki o przetrwanie w XVIII wieku. Amber Midthunder wypadła nieźle jako Naru, a sam nowy, bardziej pierwotny design Predatora rewelacyjnie współgrał z klimatem dzikiej natury. Jedyne do czego można się przyczepić to momentami zbyt rzucające się w oczy CGI zwierząt, ale całościowo to rewelacyjne odświeżenie marki. 8/10.
Tyle że przecież Trachtenberg wcale tego nie zrobił. Zrobił dokładnie to samo co było w jedynce i dwójce (tylko dużo gorzej) , przeniósł akcję w inne czasy (co było już w komiksach i fan-filmach), główną bohaterką zrobił zwykłą nastolatkę której pomaga scenariusz a z Predatora zrobił gamonia/nieudacznika aby jakoś uzasadnić że został pokonany. Niby można coś takiego i zrobić i oglądać.. tyle że po prostu - po co?
Przeca fan-filmy są wyraźnie lepsze od "Prey"....
17-05-2026, 07:31





