simek napisał(a):Pierwszy raz oglądałem galę bez tłumacza i dużo dużo przyjemniej się to ogląda, na studio tylko wracałem na c+, bo tego tłumacza się słuchać nie da.Ekhem... Ale wiesz, że na C+ można sobie było zmienić wersję językową, nie? :P
desjudi napisał(a):nie podobało mi się. baaaardzo mdła impreza, bardzo nieciekawa i pozbawiona tempa. Hugh Jackman swą nijakością idealnie wpasował się w oscarową nudę.Mdła? Toż to była najlepsza gala od lat. Owszem, najbardziej nudna pod względem wyników, z wyjątkiem nagrody dla Penna praktycznie pozbawionych zaskoczeń. Natomiast nowa formuła tę nudę rekompensowała. Fajna, pomysłowa, sympatyczna (świetny pomysł z tym usunięciem granicy między sceną a widownią). Widać, że organizatorzy naprawdę myśleli. Owszem, pewne rzeczy jeszcze nie były dopracowane (zbyt rozwlekłe laurki dla aktorów, latająca kamera przy In Memoriam, chaos przy piosenkach z Rahmanem, który odbierał nagrodę w sekundy po występie...), ale bądź co bądź to w pewnym sensie "nowy początek", więc chyba za rok będzie jeszcze lepiej. Przy okazji wesoło było patrzeć, jak trio w studiu C+ kompletnie nie czuje bluesa: narzekania już na pierwszą piosenkę Jackmana (jeden z lepszych początków gali, jakie pamietam), kompletne niezrozumienie występu Stillera (cóż, panowie M. i W. z pewnością są "ponad to" i nie śledzą tego, co się dzieje w szołbiznesie ;) ), czy zdziwienie zmieszane z oburzeniem, że w segmencie o komedii (Rogen+Franco+Kamiński+Apatow rządzą) były fragmenty poważnych filmów :) Fajny show (choć np. takiego Zacka Effrona wolałbym nie oglądać) i nie wiem, co Ci się nie podobało, des... :) Aha... i nie było Nicholsona. Koniec ery...? :(
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
23-02-2009, 14:28






