Z wyników jestem jak najbardziej zadowolony, szczególnie z tcyh wszystkich statuetek które zgarnął Slumdog.
Co do samej ceremonii: nie było źle, nie nudziłem się, Jackman się sprawdził, miał świetne otwarcie. Drugi numer musicalowy był już gorszy.
Sposób wręczania nagród aktorskich mnie zirytował, wolę klipy niż nudne, że niby od serca przemowy kolegów i koleżanek nominowanych.
Natomiast nachalnej obecności żałosnych gwiazdek High Shit Musicalu i Zmierzchu litościwie nie skomentuję. W ogóle momentami miałem wrażenie że to nagrody MTV a nie Oscary. Montaż scen akcji z blockbusterów? Litości...
PS. Zauważyliście jak bardzo zdenerwowana była Jennifer Aniston? Nic dziwnego, Brangelina siedziała w pierwszym rzędzie :D
Co do samej ceremonii: nie było źle, nie nudziłem się, Jackman się sprawdził, miał świetne otwarcie. Drugi numer musicalowy był już gorszy.
Sposób wręczania nagród aktorskich mnie zirytował, wolę klipy niż nudne, że niby od serca przemowy kolegów i koleżanek nominowanych.
Natomiast nachalnej obecności żałosnych gwiazdek High Shit Musicalu i Zmierzchu litościwie nie skomentuję. W ogóle momentami miałem wrażenie że to nagrody MTV a nie Oscary. Montaż scen akcji z blockbusterów? Litości...
PS. Zauważyliście jak bardzo zdenerwowana była Jennifer Aniston? Nic dziwnego, Brangelina siedziała w pierwszym rzędzie :D
23-02-2009, 15:51





