Mnie najbardziej chyba w pamięci utkwiła czołówka "Fahrenheit 451". Film opowiadał o państwie przyszłości w którym zakazano czytania książek, a oddziały straży pożarnej zajmowały się... paleniem odkrytych składów książek właśnie ;). Czołówka filmu NIE posiada absolutnie żadnego napisu, a lista płac czytana jest przez lektora z offu. W obrazie natomiast, widzimy serię ujęć przedstawiających telewizyjne anteny zamontowane na dachach budynków ;).
"It's alive!"
22-07-2005, 14:37





