W takich "Reality TV", albo "TVN Style", KOBIECY lektor to rzecz zupełnie normalna i chociaż oglądam rzadko, to nie przeszkadza mi to w ogóle.
Natomiast film fabularny - żaden lektor nie wchodzi u mnie w grę, choćby nawet miał trzy jaja i łechtaczkę naraz.
Seriali nie oglądam to nie wiem.
Natomiast film fabularny - żaden lektor nie wchodzi u mnie w grę, choćby nawet miał trzy jaja i łechtaczkę naraz.
Seriali nie oglądam to nie wiem.
25-12-2007, 20:29






