Monika napisał(a):kultowe zdanie wypowiedziane 27 lat temu więc wryło się w umysły fanów BR i stało się legendą.
bynajmniej:)
zmiana na fathera stanowi nie lada buractwo z dwóch powodów:
1. wypowiedz z final cuta jest ironiczna, a "fucker" byl spontaniczny. czlowiek, ktory chce za wszelka cene przezyc, nie bawi sie w ironie czy jakies gry slowne. po prostu wali prosto z mostu "ty skurwielu" i koniec pogaduchy. to raz.
2. "father" = lopatologia - kazdy choc troche myslacy czlowiek doskonale wylapie w trakcie seansu BR, ze Tyrella nalezy uznawac za "ojca" Roya, wiec doprawdy nie kumam tej zmiany - to troche na zasadzie: "glupia publika nie pokapowala, ze Tyrell to Roy's father, to ja wloze fathera w usta Roya i pokolenie pokemonów zrozumie przekaz".
podsumowując: "fucker" wyrazal wszystko: determinacje bohatera, gniew, chec przetrwania, naglaca potrzebe przedłożenia żywota, no i wreszcie bylo to wyrazenie spontaniczne, zwykle, najnormalniejsze w swiecie. "father" zas wyraża ironiczny stosunek postaci do sytuacji, a na ironie nie powinno byc miejsca. "father" ewidentnie osłabia emocjonalne oddziaływanie tej sceny.
wersja z "fatherem" to najgorszy one-liner w dziejach kina.
30-03-2009, 21:47






