Negrin napisał(a):Natomiast jestem przekonany, że zdarzało mu się zastępować elementy świetnie znane angielskiemu odbiorcy, a obce polskiemu, takimi, które Polak rozpozna natychmiast, ale jednocześnie nie będą odstawały od obszaru kulturowego oryginału. Widać, o co chodzi?
Mgliscie. :) Poza tym fakt, ze tak czy inaczej tlumaczyl Beksinski, nie musi z automatu oznaczac, ze to jest prawidlowe. ;)
Cytat:Zaraz potem w myślach dodaje, dla wyjaśnienia źródła swojej wiedzy: "Thank you, Jane Goodall". Podobno to strasznie znana postać. Ja o niej wcześniej nie słyszałem, prawie żaden polski czytelnik na pewno też. W związku z tym u mnie chłopak myśli: "Niech żyje Animal Planet". Swojskie dla polskiego czytelnika? Bardzo. Wierne anglosaskiej (czy konkretniej: irlandzkiej) rzeczywistości? Również.
Rozumiem, dlaczego przetlumaczyles to tak, a nie inaczej. Od razu powiem, ze gdybym to ja tlumaczyl, napisalbym: Dzieki Ci, Jane Goodall. Ty przy tlumaczeniu kierowales sie tym, ze nie slyszales nigdy jej nazwiska. I ze prawie zaden polski czytelnik tez. Dlatego trzeba bylo malo znana Jane Goodall zamienic na bardzo popularne Animal Planet. Skad jednak ta pewnosc, ze prawie zaden polski czytelnik o niej nie slyszal? Na dowod, ze to nieprawda, wystarczy spojrzec wyzej - Mefisto jakims cudem ta pania zna. No i dlaczego w ogole funkcjonuje ta koncpecja, aby zamieniac malo popularne nazwy rzeczowe na bardzo popularne? Bo potencjalny Polak nie zrozumi? Wlasciwszym podejsciem byloby chyba zostawienie tak, jak w oryginale, a jesli czytelnik bedzie chcial dowiedziec sie, kto lub co zacz, to sprawdzi to we wlasnym zakresie, przy okazji poszerzy odrobine swoja wiedze.
Marginesem, wyobraz sobie, ze ogladasz Pulp Fiction i podczas rozmowy o hamburgerach Big Kahuna przetlumaczony jest na MacDonald. Razi? ;) A przeciez prawie zaden polski widz nie slyszal o takim fast-foodzie, jak Big Kahuna.
Cytat:Ok, możliwe. Ale co innego ma znaczenie: o ile oryginał zawsze jest jeden, dobrych tłumaczeń może być wiele.
A najlepsze z tych wielu jest te, ktore jest najwierniejsze oryginalowi.
Cytat:zacytowane tłumaczenie ze "Sprzedawców 2" nie jest ZŁE. I ja tylko tyle chciałem dowieść.
Zle nie jest o tyle, ze moglo byc duzo gorsze. Ty jednak napisales co innego, a mianowicie to, ze jest bardzo trafne. ;)
04-04-2009, 16:26





