Siłą rzeczy jest fakt że "House M. D." bez tytułowego bohatera byłby zwykłym mdławym serialem medycznym. Bo założę się z każdym że ogląda House'a tylko ze względu na genialną rolę Hugh'a Laurie'go a nie ze względu na prezentowane przypadki pacjentów. A jeśli chodzi o "Chirurgów" to obejrzałem tylko pierwszy sezon i gdyby nie późna emisja kolejnych to oglądałbym go dalej. A "House M. D." to mój ulubiony serial i oby kręcono go dłuuuuuuuuuuuuuuugo (ale nie tak długo jak Modę na sukces)
14-04-2009, 16:22





