Źródło (Fountain)
#41
Zdaje się że teraz zwiększyli liczbę kopii, bo film pojawił się w wielu nowych miastach, w tym aż w dwóch kinach u mnie w Łodzi.

Po obejrzeniu filmu nie wyobrażam sobie jakby to było, gdyby zagrała w nim pierwotna obsada, czyli Pitt i Blanchett. Oboje są świetnymi aktorami, ale kurczę, zupełnie nie pasują do tych postaci. Naprawdę dobrze się stało. Chwała Ci, Hugh, że zainteresowałeś się tym projektem.

Odpowiedz
#42
des: ja jestem skory do pisania, ale zawsze mam problem z pisaniem o filmach, które mnie po prostu zmiażdzyły. Boję się po prostu - to samo miałem przy "Children of Men", a wciąż nadal obawiam się pisać o ukochanym "Imperium Słońca".

Mierzwiak: też próbowałem wyobrazić sobie Pitta w tej roli. I co mi wyszło? Uśmiech politowania i lekka trauma :) Z Blanchett poszło trochę lepiej, bo to aktorka, która podziwiam i która rolę by dźwignęła, ale do Jackmana by nie pasowała. Tutaj świetnie się stało, że Darren zgodził się pożyczyć żonę na czas zdjęć :)

Odpowiedz
#43
Ciekawa analiza "Źródła" z esensji [tak, ostatnio czasem zajrzę :P]
http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=3810

Trochę nie podoba mi się przedostatni akapit, a także stwierdzenie, że wadą filmu jest fakt, jakoby przesłanie filmu trudno było uznać za swoje. Co to za wada, ja się pytam?

Odpowiedz
#44
Od kiedy to przesłanie filmu musi by bliskie widzowi? Zresztą dziwne to trochę, czyżby Wągrowski uważał że nigdy jego ani żadnej bliskiej mu osobie nie zejdzie się z tego świata?
Przesłanie "Źródła" jest proste, może i banalne, i co z tego?

Kandydat do tytułu najpiękniejszego ujęcia roku :)

[Obrazek: thefountaintrailer720p1py.th.jpg]

Odpowiedz
#45
Popieram, ujęcie jest genialne. Robi niesamowite wrażenie, tak samo zresztą jak i cały film ;)

Ale jako, że cierpię na syndrom niemożności pisania o czymś, co mnie zmiażdżyło (podobnie jak Hops), więc cięzko mi cokolwiek o tym filmie napisać ;)

Powiem tylko, że żył we mnie jeszcze dobre dwa dni po seansie.
I witam wszystkich, to mój pierwszy post (nienawidzę pisać takich rzeczy, ale przywitać się wypada ;) )
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#46
mam pytanie - premiera filmu byla w Polsce jakos na poczatku stycznia. Czy film bedzie wyswietlany w ogole w Multikinach, bo u mnei w Bydgoszczy chyba go jescze nie ma? czy komus cos wiadomo na ten temat?

Odpowiedz
#47
No niestety w Polsce "Źródło" pojawiło się w bardzo niewieli kopiach. W samym Poznaniu wyświetla je tylko jedno kino. I nie jest to Multikino tylko Kinepolis, które jest tylko w Poznaniu. Dlatego nie wiem jak jest w innych miastach... Mimo wszystko polecam, bo warto obejrzeć ten film w kinie. Przed dużym ekranem i przy dobrym nagłośnieniu (a w Kinepolis jest najlepsze w Polsce) to naprawdę świetne widowisko. Mam wrażenie że z DVD to już nie będzie to samo...

Odpowiedz
#48
Właśnie zobaczyłem 2 raz ten film i dziwię się dlaczego ten film nie podobał mi się za 1 razem... piękny film!

Efekty specjalne są świetne i co jest bardzo ciekawe to, że 98% efektów w filmie nie jest zrobione techniką komputerową, pracował nad nimi specjalista, który przygotowywał mieszanki substancji, cieczy i bakterii. Tła, rozmycia, efekty kosmosu zrobione są właśnie tą techniką i filmowane w mikro-skali. Odważne podejście, ale zdecydowanie opłaciło się.

Odpowiedz
#49
obejrzalam. tekst jest na ukonczeniu. recenzja to nie bedzie, ostrzegam;)

Odpowiedz
#50
Dawno żaden film mnie tak nie oczarował i nie powalił na kolana.
Żródło to absolutny fenomen, film do którego znaczna część osób (w tym ja) nie potrafi podejść bez emocji nawet na kilkanaście dni po seansie. To napewno perfekcyjne pod każdym względem, niesamowite, niemal idealne dzieło. Gdy film się skończył siedziałem jeszcze chwilę w fotelu, bo naprawdę zaniemówiłem. refleksje przychodziły dopiero później.
Przesłanie filmu jest ponadczasowe - korzystajmy z chwili, z tego co mamy, nie starajmy sie tego za wszelką cenę zatrzymać, bo to nic nie da. Ale Źródło opowiada jednocześnie o buncie przeciwko całemu światu, przeciwko losowi, o buncie, który pozornie nie ma sensu, ale dla człowieka jest bardzo ważny.
Bardzo podobało mi się przedstawienie w filmie drzewa życia - drzewo to nie daje nieśmiertelności, a po prostu pozwala być z ukochaną osobą. Piękne to było, po prostu piękne.
Według niektórych film jest kiczowaty, z przerostem formy nad treścią, ale to bzdura. Tu wszystko idealnie do siebie pasuje, całość, jaką tworzy historia wraz z genialną muzyką Mansella to rzecz nie do opisania. Źródło to jeden z tych filmów, które mógłbym oglądać bez końca, gapiąc się jak dziecko, ze szczęką, która dawno już opadła na podłogę.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#51
deina napisał(a):obejrzalam. tekst jest na ukonczeniu. recenzja to nie bedzie, ostrzegam;)

Oo.. ja czekam.. właśnie chciałem żeby to Ktoś napisał fajnie czyli albo Deina albo Senk (uwielbiam ich recenzje i analizy :P )

Ja czeekam na DVD tego filmu. Ktoś się orientuje kiedy będzie? Mam nadzieję, że prędko i już widzę jak będę go oglądał 20 razy dziennie.. :lol: :lol:

Odpowiedz
#52
Od siebie powiem, że deina napisała kapitalny tekst, chociaż nie jest to do końca artykuł dotyczący filmu... Premiera wkrótce :)

Odpowiedz
#53
hops napisał(a):Od siebie powiem, że deina napisała kapitalny tekst, chociaż nie jest to do końca artykuł dotyczący filmu... Premiera wkrótce :)

czego innego można spodziewać się pod Deinie? nie trzymajcie ludzi w takim stresie :lol: :lol:

Odpowiedz
#54
bardzo dziekuje za mile slowa:) tekst juz oprawiony mozna znalezc tutaj:

http://www.film.org.pl/prace/zrodlo.html

Odpowiedz
#55
deina napisał(a):bardzo dziekuje za mile slowa:) tekst juz oprawiony mozna znalezc tutaj:

http://www.film.org.pl/prace/zrodlo.html

taki pokaz przedpremierowy. tekst super

Odpowiedz
#56
cieszę się że się podoba:)

Odpowiedz
#57
SPOILER

Po obejrzeniu "Żródła" rozumiem już skąd tak zróżnicowane opinie. Jestem nim troche zdezorientowana i nie wiem jak go ocenić.
Jest jakoś tak nieestetycznie, niemacznie skrojony. Połączenie banalnej tenelowelastej historii z mitem, legendą, której korzenie są Biblii. Ogórki kiszone z tortem. Sceny dość kameralne, mało aktorów (nawet w momentach walki) i to połączone z abstrakcujnymi wizualizacjami (a la Siudmak) i munumentalną muzyką. Na pewno łatwo posądzić źródło o pseudeointelektualny bełkot.
Sam pomysł poszukiwania Drzewa ma w sobie dużo uroku. Scena pod koniec, kiedy konkwistador zarasta pietruszką jest kapitalna. Ogólnie rzecz ujmując dobry materiał na przypowieść z uniwersalnym morałem. Ale w formie jaką pokazał Aronofsky jest ..dziwne, dziwaczne. Chyba z każdym kolejnym jego filmem będzie mi coraz łatwiej sformułować konkretny zarzut pod jego adresem, a nie tylko podskórny niesmak.

Odpowiedz
#58
Mnie się także film nie podobał (3/10) i nie mam zamiaru do niego ponownie podchodzić, bo, moim zdaniem, tam w środku nic nie ma.
Felis z GW się zachwyca; ciekawe, co by Mossakowski napisał - ogólnie wolę jego rezenzje, bo są krótsze i lepiej się je czyta; dla mnie to Felis mógłby sobie dać spokój z pisaniem (przynajmniej do Wyborczej) - co on myśli, że ludzie mają czas czytać takie długie teksty?
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
#59
Ty zartujesz, prawda? ;)

Odpowiedz
#60
Nie - wszystkie moje posty na tym Forum są na serio.
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości