Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ja zacznę. wkrótce padnie pierwszy klaps (początek lipca), więc wszelkie sugestie/podpowiedzi mile widziane. wypowiadajcie się tutaj, oficjalnie, nie wysyłajcie wiadomości na priva. niech ten topic będzie czymś w rodzaju laboratorium. to może być pouczające doświadczenie.
scenariusz jest zarejestrowany imieniem i nazwiskiem, a prawa do niego posiadam JA :)
zapraszam do lektury:
http://www.comteche.com/free-image-hosting/images/3b02976.pdf
na koniec dwie sprawy: 1) obowiązuje bezwzględny zakaz prowadzenia rozmów o Batmanach, Transformerach, Terminatorach i Obcych :) 2) jeśli chcecie podzielić się ze światem waszą gównianą, nic nie znacząca twórczością, ten obszar wydaje się najlepszym miejscem, by to uczynić :)
21-06-2007, 01:36
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Dialogi, Mentalu, dialogi. Strasznie sztywne i sztuczne :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
21-06-2007, 07:30
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
to prawda dialogi troche sztuczne, ale jak dla mnie, nie to najbardziej mi przeszkadzało. Zaznaczam, że czytałam tylko fragment, bo nie mam tyle czasu by ogarnąć całośc - ale czytając scenariusz miałam wrażenie, że gdzieś podobnego coś już widziałam....
Kabaret Macieja Sthura. Miał bardzo podobny skecz z tym alter-ego. :) Tyle, że tam głos studentowi podpowiadał by ten zamordował swoją nauczycielkę. :)
21-06-2007, 08:57
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
no dialogi mają razić sztucznością, bo amator nie czuje wówczas ciężaru roli. przecież nie napiszę dla gościa z ulicy poważnych dialogów, żeby się potem kompromitował. sztuczność pozwala na spory margines gry - można zrobić jakąś głupią minę, podkreślić teatralnie jakieś słowo, wymówić zdanie jednym tchem etc etc. jest to zatem sztuczność sfunkcjonalizowana i pragmatyczna :) widziałem sporo amatorskich przedsięwzięć i uwierzcie mi - nie ma nic gorszego niż oglądać naturszczyka w poważnej roli :) poza tym na początku chciałbym za wszelką cenę unikać pretensjonalnej powagi festiwalowych produkcji :)
EDIT
kabaretu nie widziałem i nie znam.
21-06-2007, 10:50
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
http://youtube.com/watch?v=r38ETGb-v9M <--- słaba jakość ale własnie to miałam na myśli :)
nie posądzam o plagiat czy coś w ten deseń. Po porstu uświadamiam, że takie coś już było. :) No ale w dzisiejszej sztuce wszystko już było :)
21-06-2007, 11:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
przeczytaj całość :) czegoś takiego nie było :)
21-06-2007, 11:11
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
oj wiem. chodzi mi tylko o pomysł z alter-ego. po prostu od razu mnie się z tym skeczem skojarzyło :) druga mysl to Fight Club ;) ale przeczytam na pewno całość wtedy szerzej się wypowiem. ;)
21-06-2007, 11:13
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Dzien swira , Nic smiesznego,Slither(piwnica i lakniecie miesa) i Spiderman(glos jak Zielony Goblin) :) te filmy mi sie kojarza z tym scenariuszem.Znow kobieta ,kobieta jest wszelakim nasieniem problemow,byloby smiesznie postawic w takiej roli faceta(jednak wyszlaby z niego nieludzka ciot@).Poczatek jets strasznie nudny wg mnie,jednak kiedy wprowadzany jest glos robi sie coraz ciekawiej.Jola nie wyglada na zbyt inteligentana?? Czy sie myle?Jednak jest studentka medycyny tak? 8) To byla na tyle glupia zeby kroic ziemniaka,wierzac w siedzacy glos w umysle Andrzeja?(Ja bym ja usmiercil w sposob taki : Andrzej tlumaczy Joli,ze rozmawia z ziemniakiem,ktory zmusza go do jej zabicia.Jola natomiast swoim slodkim pierdzeniem wmawia Andrzejowi ze to tylko jego wyobraznia,przy okazji serwuje mu pirre.Nastepuje scena w ktorej Andrzej nie moze sie skupic,"slodki glos Joli przeplatany jest z glosem ziemniaka.Zylka peka i Andrzej nie wytrzymuje...
21-06-2007, 11:44
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jola wierzy, że Andrzej wierzy - dlatego kroi. Poza tym ludzie - to NIE JEST realistyczna historia :) nie szukajcie realizmu zachowań ani tym bardziej przesłania dla świata.
druga sprawa: chciałem uniknąć mordowania ludzi. nie jestem gotowy, żeby w pierwszym poważnym :) filmie zabić człowieka.
21-06-2007, 11:48
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
OSTRZEŻENIE: poniższy scenariusz dozwolony jest od lat 18. zawiera brutalne sceny gwałtów i aktów terroru. ponadto profanuje wszystkie świętości i ma dialogi po angielsku :)
miłej lektury.
http://www.comteche.com/free-image-hosting/images/Om26085.pdf
21-06-2007, 13:07
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Zaraz sie odezwa specjalisci od englisza :) Jutro sobie poczytam tekst na spokojnie,a tak BTW powinno byc raczej "take your seats"a nie you? a wyrazenie C`mon :) - to tlumaczac na polski chono tu ?:D
21-06-2007, 13:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
poprawione. ale dajmy sobie spokój z literówkami :) i tak język bedzie kaleczony niemiłosiernie w trakcie realizacji :)
21-06-2007, 13:20
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
tym razem uderzam w struny maksymalnie poważne...
epizod wielkiej wojny z maszynami. preapokaliptyczna historia o sztucznej inteligencji. tworząc to epokowe dzieło sci-fi, poszedłem koleinami wyżłobionymi przez Dicka, Camerona i Oshiego, by stworzyć najbardziej przerażająca wizję przyszłości, jaką kiedykolwiek spłodził ludzki umysł :)
ZASADZKA: http://www.comteche.com/free-image-hosting/images/Iqs0325.pdf
21-06-2007, 14:15
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Aaa to ten scenariusz, który napisałeś po zajaraniu się w temacie Transformersów? ;]
Zaraz obczaję i dam znać.
Edit: Koniec jest w zupełnie nieodpowiednim momencie. Zbyt serialowy. Rozumiem, że czasami filmy kończy się takim suspensem albo coś, ale tutaj zupełnie to nie gra. Nie wyobrażam sobie tego w ogóle. A jeśli sobie wyobrażę, to na napisach leci mi w głowie muzyka z "Kryminalnych". Po prostu - koniec to nie to :)
A ogólnie. Jest nieźle, kilka scen sam bym nakręcił, w głowie wyglądało mi to świetnie;) Widać mocną inspirację Children of Men, szczególnie w momentach w których sugerowałeś jak scena powinna wyglądać. Mam tu na myśli jazdę rodziny i wybiegających z okolic bohaterów, oraz jej późniejsza scena mordu. Ale i tak brzmi ciekawie.
Powiem tak - ten film, gdybyś go nakręcił i wyglądałby tak, jak sobie go wyobrażam (i zapewne Ty ;) )- otworzyłby Ci zapewne drogę do nakręcenia czegoś kinowego, z większym budżetem i na lepszym sprzęcie. A później, kiedy już byś trafił do mainstreamu, nakręciłbyś remake swojego własnego filmu bez przekleństw, sceny zabijania niemowlęcia i papierosów. Tak to widzę :)
Aktualnie rządzi: ja
21-06-2007, 16:05
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
zasadzka - najwybitniejsze dzieło sci-fi ever made :) - MA charakter epizodyczny, stąd wrażenie finalne i w ogóle. to projekt większej całości, który na razie porzuciłem.
21-06-2007, 19:05
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Co do pierwszego jeszcze:
Mentalu, powinienes zmienic sztuczne dialogi na krotkie dialogi :)
Im mniej mowic dla aktora 'z uilcy' tym lepiej dla niego.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
21-06-2007, 19:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Hitch, bardzo cię proszę - zapodaj przykład i zaraz obok zaproponuj zmianę. tak będzie łatwiej rozmawiać :) ja sie dopiero uczę pisać poprawnie. takie opinie są ważne. jeśli wiele osób wskaże w tym samym scenariuszu na ten sam bubel, to znak, że coś trzeba zmienić. przy czym pamiętaj - unikaj zdań, które wymagają wysublimowanej gry aktorskiej. długie zdania - wiem z autopsji - naprawdę ciekawie można wymawiać. nienaturalnie modulować głos i w ogóle... krótkie brzmią sztucznie, zwłaszcza gdy filmuje się przy użyciu jednej kamery.
21-06-2007, 19:10
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
JOLA
Mój kochany Andrzejek.
Jak tam brzuszek?
Już niedokucza?
Powinno byc:
JOLA
Nie boli cie już brzuch, Andrzejku? ('Andrzejku' mozna wyjebac jakby co)
(Poza tym Andrzej to cholernie pedalskie imie ;))
ANDRZEJ
Jaki brzuszek?
Powinno być:
ANDRZEJ
Co?
JOLA
Twój, głuptasie. Nie
pamiętasz? Dziś rano miałeś
nudności i nie poszedłeś z
tego powodu na zajęcia.
Powinno być:
JOLA
No rano miałeś taką obstrukcję, że osrałeś sie po pachy.
Zartuje :D
JOLA
Rano nie byles na zajeciach bo bolal cie brzuch...
Itd, po prostu miej w pamieci to ze ludzie czestokroc wola powiedziec cos krotko i zwiezle niz silic sie na jakis wywod :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
21-06-2007, 19:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
no nie wiem, Hitch, czy to aż tak sztucznie brzmi. myślałem, że wkleisz jakąś inną partie tekstu :)
Cytat:JOLA
Mój kochany Andrzejek.
Jak tam brzuszek?
Już niedokucza?
zwróć uwagę na kontekst. ona go gładzi po włosach, koleś się budzi... tekst o kochanym Andrzejku to tak jakby bardziej do siebie wypowiada. dopiero potem wchodzi kwestia z brzuszkiem :)
Cytat:JOLA
Rano nie byles na zajeciach bo bolal cie brzuch...
zdania z "bo" sugerują łopatologię. Nie byłeś, bo... nie zrobiłeś, bo... bad idea, moim zdaniem. ale zobaczymy, jaki będzie odzew.
21-06-2007, 19:22
|