W sumie trochę się dziwię, że ten serial nie ma jeszcze swojego tematu.
Archer serial animowany przedstawiający losy pracowników Tajnej Agencji Wywiadowczej (ISIS). Jednym z nich jest tytułowy bohater Sterling Archer - arogancki, egoistyczny, lekkomyślny, zawistny, rozpieszczony, bezczelny, próżny złośliwy, ale na swój sposób sympatyczny facet.
W ogóle cały serial to parada barwnych postaci i każdy z ISIS zasługuje na szerszy opis.
Serial nie tylko epatuje całkowicie absurdalnym poczuciem humoru, to jeszcze urzeka swoją oprawą wizualną, będącą jakby przeniesieniem Mad Men w świat animacji.
Cały świat Archera jest niesamowicie ciekawą mieszankę, niby z jednej strony stylizacja na lata 60te, stare filmy z Bondem, mamy Związek Radziecki, samochody z tamtej epoki (są też Wołgi) a z drugiej strony mamy telefony komórkowe i różne nowoczesne przedmioty.
A tu dla tych co nie widzieli, a wątpię, aby na tym forum tacy byli, jedna z wielu kompilacji świetnych momentów:
Klawy serial. Doskonale zagrany i świetnie napisany. Oglądam sobie od jakiegoś czasu po trochu do poduszki. Szkoda tylko, że nawet w wydaniu na domowe nośniki faki są ocenzurowane. Fajnie też, że z Archera nie robią żadnej łamagi. Często jest tak, że postać jest albo przekonana o swojej zajebistości, ale naprawdę to lebiega, albo jest świadoma swoich dwóch lewych rąk, ale nadrabia wszystko złotym sercem i odwagą. Sterling jest pro od początku do końca, i szczerze mówiąc, posiadając taki wachlarz umiejętności też bym zadzierał nosa :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Kopalnia czadowych tekstów, postaci i ich totalnie odjechanych zachowań. Kocham ten serial i bardzo mi smutno, że jestem już pod koniec czwartej serii.
Najbardziej mnie rozwala, kiedy Sterling poucza na temat wiedzy ogólnej lub tolerancji wobec innych ludzi i ich kultur, bo pomimo serwowania tego w mega dupkowy sposób, ma totalnie rację :)
Warto zwrócić uwagę też na zacne gościnne występy. Ron Perlman jako kubański homo-szpieg, Charlie Utter jako przygraniczny weterynarz, który łata Archera, ukochany przez Mentala Timothy Pedrylphant jako Timothy Pedrylphant, czy Lester Freamon jako alfons Popeye. I wiele, wiele innych fajowych nazwisk :)
Read a book!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
30-07-2014, 21:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2014, 21:44 przez Hitch.)
To co na początku mnie trochę odstraszało od tego serialu, czy w czym widziałem największe obawy, to właśnie "dupkowatość" Archera. I niby jest często, bardzo często dupkiem, ale uwidacznia się to w tak absurdalny i śmieszny sposób, że jednak ciężko tej postaci nie lubić. Gdyż w pewnym sensie Archer nie raz zachowuje się jak duże dziecko, który po prostu dobrze się bawi. :)
Ale naturalnie inne postacie też są super, chociaż jeżeli mam być szczery w ostatnim sezonie Pam mnie zaczęła już mega... mega irytować.
A co do występów gościnnych to nie należy zapominać o Bryanie Cranstonie, a w szczególności Burt Reynolds i Kenny Loggins. :)
Cytat:Często jest tak, że postać jest albo przekonana o swojej zajebistości, ale naprawdę to lebiega, albo jest świadoma swoich dwóch lewych rąk, ale nadrabia wszystko złotym sercem i odwagą.
Rzecz w tym, że właśnie Archer jest lebiegą i ciągle ratować go musi osoba trzecia.
Zacząłem oglądać 2 sezon, jest dużo lepiej niż w pierwszym. Mam nadzieję, że im dalej w las tym jeszcze lepiej, bo początek był słaby.
Czy Archer jest lebiegą? Hm, to dla mnie dość skomplikowana kwestia. Według mnie Archer jest bardziej typem, który podczas tajnej misji, zamiast się skradać i być cicho, nagle zaczyna krzyczeć, obudzi wszystkich strażników, ale i tak ich załatwi.
Gdyż jeżeli chodzi o walki to jednak Archer daje radę.
Archer nie jest lebiegą. Może w pierwszej serii, którą obecnie pamietam najslabiej, ale na pewno nie dalej. Ten gość ma wyjebane i czasem ktoś mu pomaga czy ratuje, ale nie w taki sposob, ze musi odwalac zawsze za niego całą robote. Bo Archer ma luzackie podejście, dlatego że jest pewny siebie i wie, że w każdej chwili może uratować sytuacje.
Dokładnie tak jak pisze Crov. Sterling leje na te wszystkie szpiegowskie konwenanse, ale w walce wręcz czy strzelectwie mało kto mu jest w stanie dorównać (choć twórcy pokazują jego umiejętności w pełnej krasie w odcinku "Swiss Miss"). Taki np. Barry jest dopiero od niego silniejszy po wiadomym zabiegu, choć i tak Archer dyma go non-stop jeśli chodzi o przechytrzenie tego bęcwała :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
(30-07-2014, 21:35)Hitch napisał(a): Warto zwrócić uwagę też na zacne gościnne występy. Ron Perlman jako kubański homo-szpieg, Charlie Utter jako przygraniczny weterynarz, który łata Archera, ukochany przez Mentala Timothy Pedrylphant jako Timothy Pedrylphant, czy Lester Freamon jako alfons Popeye. I wiele, wiele innych fajowych nazwisk :)
Bryan Cranston, Jon Hamm jako Captain Murphy z Sealab 2021, Christian Slater jako Christian, handlarz narkotyków, Patrick Warburton, Clancy Brown, Michael Rooker, Kenny Loggins, nawet Craig Ferguson ma cameo. No i oczywiście Burt Reynolds jako Burt Reynolds. :)
29-08-2014, 08:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2014, 08:16 przez Gal Anonim.)
Ok, zaczynam dostrzegać zajebistość Archera. Pierwszy sezon to cienizna i taki Austin Powers w wersji R, ale od drugiego zaczyna się robić naprawdę dobrze a końcówka sezonu w Rosji to już prawdziwa bomba. No i chyba twórcy faktycznie poszli po rozum do głowi bo o ile w pierwszy sezonie Archer jest pierdołą, o tyle w drugim faktycznie zmienia się w narcystyczną maszynę do zabijania z kompleksem Edypa ;]
Świetny serial, Archer to najlepszy agent z Aspergerem, jakiego widział świat:D. Dodam tylko od siebie, że nie warto zaczynać oglądania od późniejszych sezonów, Archer Vice miał być takim rebootem (podobno), ale jest w nim tyle odniesień do wcześniejszych sezonów, że grzechem byłoby ich nie znać.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
26-09-2014, 19:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2014, 19:21 przez Red.)
Jakim rebootem? O_o ot, zrobili bardziej tematyczny sezon i IMHO wyszło bardzo dobre, bo zawsze fajniej mieć ciągłość fabularną niż totalny procedural. No i pozwalało odetchnąć od trochę przesadzonych rosyjskich cyborgów :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Oj, bardzo zmęczył mnie ten ostatni sezon Archera. Parę niezłych momentów, ale ogólnie umieszczenie w scenerii science-fiction nie wykorzystane. Jedyny plus, że po trzech latach wreszcie wracamy do normalnego świata.