01-09-2016, 18:02
|
Arrival (2016) reż. Denis Villeneuve
|
|
Ponad dwa miesiące, bo premiera 11 listopada.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 01-09-2016, 18:44
Na razie same pozytywne recenzje i JJ chwalą, czego chcieć więcej. Ripa pewnie nie będzie przed polską premierą, więc trzeba czekać
Polski już nie ma.
02-09-2016, 21:17
Przeczytałem opowiadanie tego Czing Czonga, z powodu tego co umiem czytać. Dwie obserwacje:
1. Po pierwsze, już po zwiastunie widać, że ekranizacja będzie bardzo luźna, bo to wybitnie niefilmowa proza. I dobrze, ponieważ 2. SF chyba cierpi na deficyt geniuszy, więc środowisko umówiło się żeby wypromować Chianga na takowego i przyznają mu wszystkie możliwe nagrody. Taka pisarska J-Law. Historia Twojej Rzyci jest powierzchownie efektowna i robi wrażenie w trakcie czytania, ale nie wytrzymuje pięciu minut refleksji. Bo niestety, cała konstrukcja aż trzeszczy i zieje w niej wielka dziura. Owszem, ładne to literacko, ale ten aspekt akurat filmowi raczej nie pomoże. Cóż, ciekaw jestem co wykombinuje ekipa od Arrival. 13-09-2016, 19:48
Na początku też myślałem, że odeszli znacząco od opowiadania, ale przejrzałem powierzchownie scenariusz, który zlinkował Craven i... trailery z lekka kłamią. Dość zaskakujące, ale zasadniczo na pierwszy rzut oka, jest to dość wierne odzwierciedlenie tego co napisał Chiang. Oczywiście rzuca się też w oczy, że Heisserer wzbogacił to o kilka rzeczy, coś tam rozbudował, coś tam z lekka zmodyfikował, ale filmowy "Arrival" wcale nie jest tak luźno oparty na opowiadaniu. Nie wywalili historii córki, baa.. nawet pod względem narracji, jest to tak samo prowadzone =/
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
13-09-2016, 21:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2016, 21:06 przez zombie001.)
Ta córka to swoją drogą, subiektywne wrażenie, antypatyczna zdzira była, co też trochę osłabiło dla mnie emocjonalną wymowę całości.
13-09-2016, 21:22
Paszczak > ja uwielbiam opowiadania i nowele Chianga, gość jest w tym momencie jednym z najlepszych opowiadaczy. Czytałem wszystko co się ukazało i za każdym razem miałem podobnie - fajny pomysł na jakiegoś sprytnego, krótkiego, filmowego szorta. Ale żeby pełnometrażowy?
Czekam, bo lubię filmy tego reżysera, Amy ma ostatnio dobrą passę, nie licząc DC, no i recenzje, jak piszecie, zdumiewająco dobre
10-11-2016, 14:43
Też jakoś mi się średnio widzi rozciągnięcie tego opowiadania do pełnego metrażu, no ale zobaczymy już jutro.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
10-11-2016, 15:13
No to idę!!!
Na Twoją odpowiedzialność.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
12-11-2016, 16:08
Ja idę dopiero we wtorek. Wyczuwam film roku, chociaż staram się tonować w sobie hype.
"Gok-seong" i "The Witch" są obecnie na szczycie mojej listy, nie obraże się, jeśli "Arrival" je przeskoczy.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 12-11-2016, 16:13 Jaram się straszliwie, a seans dopiero w następnym tygodniu. Na RT 93% pozytywów. Zresztą po Sicario od Villeneuve nie spodziewam się niczego innego jak kina najwyższej klasy. Myślę, że Blade Runner jest w dobrych rękach. (12-11-2016, 16:13)nawrocki napisał(a): "Gok-seong"Mówisz o tym? http://www.filmweb.pl/film/Lament-2016-767889
Cigarettes and coffee, man. That's a combination.
12-11-2016, 16:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2016, 16:36 przez kawa i papierosy.)
Dużo jest okolonaukowego gadania? Siedzę w UK i większość filmów ma seanse z ang napisami co zwykle jest dla mnie wystarczającym ułatwieniem przy barierze językowej, ale Arrival jak na złość akurat takich seansów nie ma
Why are you firing wallnuts at me?
12-11-2016, 17:06
Tak się zastanawiam....w najbliższym kinie filmu grać nie będą, grafik mam napięty, opłaca się mimo wszystko walczyć o wyjście do kina czy lepiej poczekać na DvD?
12-11-2016, 18:12
Świetny film. Taka trochę krzyżówka Kontaktu z Intestellar.
Z tym, że w przeciwieństwie do Nolana, Villeneuve uniknął rozmycia historii nadmierną ilością patosu, banału i przekombinowania. Tutaj wszystko było wyważone i w odpowiednich proporcjach. Gdy Nolan skupił się bardziej na technicznych fajerwerkach, zaniedbując fabułę, Villeneuve zrobił odwrotnie i wyszło moim zdaniem dużo lepiej. Choć muszę przyznać, że też nie ustrzegł się niedociągnięć jak choćby: Ode mnie 8/10
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave. 12-11-2016, 18:44
Pochłonął mnie ten film bez reszty.
Zaczyna się w zaskakująco emocjonalny sposób (w zasadzie to bardzo podobny do pixarowskiego Up), by szybko przejść do - nie przesadzam - najlepszego moim zdaniem ukazania przybycia obcych w kinie. Nawet nie samego przybycia, bo to odbywa się poza kadrem (!!!) ale towarzyszącej temu atmosferze, klimatowi i napięciu. Villeneuve wie jak wykreować na ekranie gęstą atmosferę i ten temat był dla niego jak znalazł. Reżyser nie onanizuje się tu efektami, nie atakuje spektakularnymi ujęciami - kadry są wysmakowane i oszczędne, a statki obcych majestatyczne i tajemnicze. Nie o tym jednak jest ten film, a w zasadzie i o tym i nie o tym zarazem. Postać Amy Adams (kolejna świetna rola w jej wykonaniu) ma tu bardzo interesująco poprowadzony wątek, a twist - hintowany w trakcie filmu kilkukrotnie, stosunkowo łatwy do odgadnięcia - jest chyba jednym z lepszych. Nie jest to coś co ma wywrócić film do góry nogami i spowodować szczękopad, to raczej, bo ja wiem, coś co dodaje fabule wartości, a jednocześnie ładnie się w nią wpisuje, nie będą motywem wziętym z - nomen omen - kosmosu. Dziwny film, ale w tym pozytywnym sensie. Świeży, oryginalny. Bardzo smutny, ale i optymistyczny. Bardzo optymistyczny, ale i smutny. <3 12-11-2016, 20:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2016, 20:25 przez Mierzwiak.)
Myślę, że nawet 9/10 bym dał.
Wreszcie solidne kino s-f dla dorosłych, a nie jakieś pierdoły o kukurydzy. Gdyby nie niepotrzebna dość łopatologiczna końcówka (która broń Boże filmu nie psuje) dla hamerykanskiego widza to byłaby dyszka. Cała warstwa koncepcyjno-wizualno-montażowa to mistrzostwo. No ale to już udowodnił reżyser w poprzednich filmach. Teraz na szczęście dorównała temu historia. Serdecznie polecam. Faktycznie można tu poczuć Lema.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
12-11-2016, 23:57 (12-11-2016, 23:57)Dr Strangelove napisał(a): Wreszcie solidne kino s-f dla dorosłych, a nie jakieś pierdoły o kukurydzy. Przypieprzanie się do Nolana? CO?! Ale jak to? Na tym forum? Nie wierzę? Film zbiera masakrycznie dobre oceny u moich znajomych na filmwebie. 12 ocen, średnia 8,42. I co teraz wybrać przy wyjściu do kina? To, czy film Gibsona. :/ Na oba mogę nie znaleźć czasu. 13-11-2016, 10:32 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dune (2021) reż. Denis Villeneuve | Kuba | 2,284 | 282,187 |
09-07-2026, 08:12 Ostatni post: Snappik |
|
| Prisoners (reż. Denis Villeneuve) | Mental | 210 | 44,182 |
24-02-2024, 03:58 Ostatni post: Gieferg |
|
| Sicario (2015) reż. Denis Villeneuve | Pelivaron | 313 | 68,778 |
18-01-2024, 11:59 Ostatni post: Melvin27 |
|
| Incendies (2010, reż. Denis Villeneuve) | Capt. Nascimento | 3 | 3,012 |
03-05-2018, 23:42 Ostatni post: Capt. Nascimento |
|
| Enemy (reż Denis Villeneuve) | Piotr1982 | 27 | 14,251 |
10-12-2014, 22:40 Ostatni post: Salto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |




Spoiler




