Uzurpator
Liczba postów: 1,508
Liczba wątków: 7
Assassin Creed: Odyssey
na wstępie zaznaczam, ze ostatni raz w Analssassina grałem w 2007 przy okazji premiery pierwszej częsci, więc nie mam porównania do żadnych Originsów i Black Flagsów, nie wiem jak ta seria ewoluowała, nic nie wiem.
Plusy:
+ system najemnikow
+ caly watek fabularny i pozafabularny z rozpierdzielaniem Kultu Kosmosu i zdobywaniem mitycznych zbroi
+ myk z oslabianiem regionu i podbojem Sparty/Aten
+ walka jest dosyc przejmna
+ statek, bitwy morskie - lux
+ pacyfikacja fortów
+ Kassandra
+ wróciłem właśnie z Grecji, doceniam więc dużo "napracowania", jak to ujałby Klocuch, jeśli chodzi o geografie terenów, detale - każda świątynia pokryta misternymi wzorkami, to się ceni
+ watki homo, Alexios może być analnym korsarzem, to też się ceni
Minuchy:
- Alexios (równolegle ze mna grała moja kobieta, Kassandra ma ze 3 razy wiecej charyzmy)
- fabulaaaaaaaa - takie pole do popisu, a Ubisoft zapodaje jakims tanim rodzinnym dramatem
- niesamowicie drewniana reżyseria cutscenek
- Pheobe
- side questy, procz paru wyjątków, sa slabiutkie
- slaby poczatek na Kefalonii, przez który ledwo sie przebiłem i niewiele brakowało a rzuciłbym to w cholere
- wątek Atlantydy to już było dla mnie trochę za wiele
- watek współczesny, pffffffffffffffffff
- mapa jest troche za duża, niektórych terenów po 70h godzinach gry nawet nie ruszyłem, to samo ze znacznikami - w wiekszości przypadkow miałem je gdzieś
- duzo zgapiono z Wiedzmina, tylko tak ze chamsko w szkole na przerwie przed sama lekcja
7.5/10. Czasu nie żaluje, naprawdę fajnie się grało, głownie jeśli chodzi o aktywności poboczne, bo fabuła pozostawia wiele do życzenia.
16-08-2020, 21:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2020, 00:47 przez Bartholomew.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,389
Liczba wątków: 128
Obejrzałem sobie film i cóż... sekwencje akcji w 1492 roku są spoko, ograniczona widoczność / pył mi nie przeszkadzały, chwilami robiły nawet niezły klimat, gorzej że wyjściowy koncept który wydawał mi się słaby, gdy tylko o nim słyszałem, w praniu też okazał się cholernie słaby. Czyli krótko mówiąc - cała fabuła ostro posysa, ale co najgorsze, nie ma tu praktycznie zakończenia, tzn żadnej sceny przy której się czuje, że to finał. W pewnym momencie zastanawiałem się czy film się zaraz skończy czy może jednak nie. No i się skończył.
Jest tylko sequel-hook do sequela, który nie powstanie. Nice.
3/10
29-08-2020, 01:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2020, 01:43 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,493
Liczba wątków: 77
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-10-2020, 18:21
Uzurpator
Liczba postów: 1,508
Liczba wątków: 7
Youniverse
01-09-2022, 22:16
Uzurpator
Liczba postów: 1,508
Liczba wątków: 7
Youniverse
09-11-2023, 22:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Z murzynem, któremu na starcie już napisali biografię od nowa, bo bycie egzotycznym zwierzakiem na dworze oraz podaj/przynieś/pozamiataj słabo wpisuje się w dzisiejsze czarne trendy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
10-11-2023, 02:48
Stały bywalec
Liczba postów: 13,493
Liczba wątków: 77
Assasin's Creed: Mirage - kupiłem po taniości, bo nie dość, że była przecena to jeszcze miałem jakieś ubicoiny do wykorzystania w sklepie Ubisoftu. Stwierdziłem, że kupię tego "najgorszego asasyna w serii". Zresztą miałem ostatnio średnie doświadczenia z wybitnym ponoć Originsem (który dłużył mi się konkretnie). Uznałem więc, że Mirage nie może być gorszy. I taki nie jest. Jest nawet odwrotnie - jest o klase lepszy od tych ostatnich części, nastawionych na otwarte światy z pustawą zawartością i 150 godzin rozgrywki. Może nie jest specjalnie lepszy od egipskiego segmentu z Bayekiem, ale już od Oddysey (który wyglądał jak gówno-erpeg) i zwłaszcza Valhalli (która po 5 godzin repetowała na potęgę swoje pomysły) na pewno.
Dlaczego uważam że Mirage to jedna z lepszych części:
1. To wierny quasi-rimejk pierwszej odsłony, która irytowała powtarzalnością. Tutaj tego nie ma, no może nie w takiej ilości :) Zaczynając przygodę w Mirage masz wrażenie jakbyś odpalał AC1 w 2007 roku. Wiąże się z tym bowiem znajomy koncept rozgrywki, czyli...
2. TO JEST SKRADANKA!!! Ludzie, wreszcie AC wraca do korzeni i każe ludziom skradać się w zadaniach, a niech iść w taran z 5-6 wrogami jednocześnie napieprzając na zmianę blok/unik/cios. Mirage to jest konkretna giera stealth-action, gdzie wykonywanie zadania po cichu daje ogromną satysfakcję. Zresztą cała konstrukcja rozgrywki i pojedyncze mechanizmy są nastawione na skradanie. Jak idziesz w starcie z 3-4 strażnikami to 90% takich walk kończy się śmiercią. Jeżeli miałbym do czegoś porównać Mirage'a to jest to taki Batman: Arkham City połączony z Hitmanem i Splinter Cellem. Na pewnie nie jest to już jednak kalka Wiedźmina.
3. Gra jest o wiele mniejsza, krótsza i lżejsza od Odysei i Valhalli. Mam na liczniku 11 godzin rozgrywki i połowę fabuły oraz znajdziek za sobą. Zero nudy, za to dużo mięsa. Nie kumam krytyki w tym kierunku, ponieważ zwłaszcza Valhalla mocno przesadziła z rozmachem mapy i liczbą aktywności. Mirage jest skromniejszy, ale bardziej konkretny.
4. Bagdad i okolice to ładne połacie terenu, nie grozi nam jednak podróżowanie od miasta do miasta jak w Origins. Bagdad to miejsce 95% całej akcji, ale nie jest to wada bo sama lokacja jest piękna, nie taka mała, ale za to pełna fajnych detali (których nie widać "z góry"). Zresztą sama koncepcja zwężenia ulic jest dla mnie strzałem w dychę, bo w ostatnich AC to już głównie biegaliśmy bo ziemi, a w Mirage wracamy z akcją na dachy i nie tylko. To co mi się podoba w Mirage to koncepcja "lokacji wewnątrz lokacji", czyli zrobienia z z charakterystycznych miejscówek osobnych poziomów, do których prowadzą misje. Na przykład takie więzienie w pierwszym akcie wygląda jak zwykła większa forteca z Origins. Okazuje się jednak, że cel misji jest zamknięty w środku, więc trzeba znaleźć okazję, aby się tam dostać. No i akcja wtedy środowisko gry zmienia się z bagdadzkiej ulicy spalonej słońcem w smutną, posępną skradankę w więzieniu.
5. Gra zrezygnowała z irytujących "innowacji", jakie proponowały openworldy Ubisoftu. Nie trzeba już upgrade'ować ukrytego ostrza, system walki jest gotowy od samego początku i żadne dodatkowe skille go nie zmieniają (i bardzo dobrze), jazda wierzchowcem jest symboliczna i nie trzeba kupować konia bo wielbłąd wystarczy. W dużym skrócie, odchudzono rozgrywkę z głową bo pewne elementy nie pasowałyby do stylu Mirage'a.
Jest też parę rzeczy, które tradycyjnie Ubisoft pokpił:
- fabularnie jest średnio na jeża
- voice acting chyba dostał niższy budżet
- odkrywany z trudem nowy oręż rzadko jest lepszy od domyślnego, tym bardziej że można ten domyślny zestaw solidnie ulepszyć u lokalnego rzemieślnika
- parkour jest kontrowersyjny, bo owszem nie można wspiąć się wszędzie (i to jest akurat fajne bo wraca do korzeni serii, a nie łapie się automatyzmów jak Origins czy Odyseja), ale też nie jest to parkour bardzo responsywny na miarę tego z Unity. Unity było o tyle spoko, że postać w miare płynnie i z gracją np. schodziła z dachu na ulicę. W Mirage zeskoczenie z wyższego budynku jest trochę męczące.
- grafika miejscami jest ładna (zwłaszcza przy wschodach i zachodach), a miejscami niestety zahacza o lata 2015-2016.
Reasumując - mając 50% gry za sobą już teraz wiem, że będzie to jeden z moich ulubionych Asasynów.
Daje takie 7+/10 może nawet 8.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-04-2024, 16:54
Stały bywalec
Liczba postów: 13,493
Liczba wątków: 77
Mirage ukończony z niemal 90% odkrytymi sekretami. Zostały jakieś pierdoły do zdobycia, ale nie byłem już zainteresowany szukaniem ich po mapie, bo w pewnym momencie pchnąłem fabułę tak do przodu, że już poboczne aktywności mnie nie jarały. Pękło w 29 godzin.
Generalnie zdanie podtrzymuję - to jest powrót do gameplayu AC w najlepszym stylu. Trzeba się skradać, szukać okazji, robić większość rzeczy po cichu itd. Recenzenci wyli z respawnujących się wrogów w bazach, ale ja tego nie doznałem bo po pierwsze jak wkracza się na zagrożony wykryciem przez wroga teren to robi się już zadanie do końca a nie ucieka, a po drugie - nie wiem czy Ubisoft nie poprawił tego w patchach. Wróg dosłownie raz zrespawnował mi się przed nosem przez całą grę.
Inna sprawa, że czekałem aż AC:M zacznie drażnić mnie elementem współczesności i przypominania, że to tylko miałkie s-f. Okazało się, że nic takiego nie ma miejsca. Gra w 100% oparta jest na motywie przeszłości, nie ma Animusa i podobnych bzdur (które mnie irytowały w Originsie). Brawa dla twórców.
Wszystkie minusy dalej aktualne. Ocena też.
A dzisiaj Ubisoft już oficjalnie zapowiedział Assasin's Creed: Shadows w feudalnej Japonii. W rolach głównych dziewczyna i mudżyn :) Weźcie to zestawcie z Ghost of Tsushima i macie obraz shamburgeryzowania serii.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
15-05-2024, 20:09
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Yasuke czarny nosiciel mieczy samuraja... Ekhm, czarny samuraj!
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
15-05-2024, 20:49
Captain Skullet
Liczba postów: 20,389
Liczba wątków: 128
Do tego dziewczyna wygląda trochę jak zniewieściały facet.
16-05-2024, 09:14
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,479
Liczba wątków: 78
Nic nowego, taki trend.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
16-05-2024, 11:46
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
13-06-2024, 00:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-06-2024, 00:06 przez marsgrey21.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,386
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
15-06-2024, 01:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2024, 09:25 przez Bucho.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,552
Liczba wątków: 30
Jebać to, ten Star Wars Outlaws wygląda super.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
15-06-2024, 01:34
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Lol, ten Outlaws co to miał być grą o Hanie Solo, ale Kennedy postanowiła pokazać twórcom South Park, że się mylą i kazała zrobić tę grę w stylu „chick, lame and gay”? Nie wspominając nawet o tym, że to wygląda jak każda inna gra Ubisoftu z ostatnich 10 lat… Inaczej rozumiemy „super” :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-06-2024, 00:49
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,552
Liczba wątków: 30
Nie grałem w żadną grę Ubisoftu z ostatnich 10 lat więc...
A, że miala być o Solo, nie wiedziałem. I w sumie bez różnicy.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
17-06-2024, 02:36
Stały bywalec
Liczba postów: 13,493
Liczba wątków: 77
(17-06-2024, 00:49)Hitch napisał(a): Lol, ten Outlaws co to miał być grą o Hanie Solo, ale Kennedy postanowiła pokazać twórcom South Park, że się mylą i kazała zrobić tę grę w stylu „chick, lame and gay”? Nie wspominając nawet o tym, że to wygląda jak każda inna gra Ubisoftu z ostatnich 10 lat… Inaczej rozumiemy „super” :)
To nigdy nie miała być gra o Hanie Solo, nawet we wczesnych zapowiedziach mówiono tylko o inspirowaniu się bohaterem, ale studio miało tworzyć nowe postaci na potrzeby fabuły. Sam Han jednak pojawi się w grze bo akcja dzieje się między ESB a ROTJ.
Co do samych urywków z rozgrywki - wygląda jak typowy Ubisoft lekko skręcający w Uncharted. Jestem zainteresowany, choć główna bohaterka będzie ciężka do strawienia.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-06-2024, 07:43
Captain Skullet
Liczba postów: 20,389
Liczba wątków: 128
Cytat: Sam Han jednak pojawi się w grze bo akcja dzieje się między ESB a ROTJ.
No to się pojawi najwyżej jako eksponat u Jabby.
17-06-2024, 11:52
Stały bywalec
Liczba postów: 13,493
Liczba wątków: 77
Tak, to już widać na zwiastunie. Jedna z misji będzie na bank związana z wzięciem zlecenia od Jabby.
Natomiast:
krążą plotki, że będzie jakaś bonusowa misja z nim związana w formie retrospekcji lub epilogu, gdzie ma na chwilę dołączyć do bohaterki.
Nie sądzę, aby było to coś wielkiego, ale jednak byłby to fajny ukłon w stronę graczy. No ale na pewno NIGDY nie było mowy, że to będzie gra o Hanie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-06-2024, 11:55
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Gorji Furoido simulator został znowu przesunięty o miesiąc, z listopada zeszłego roku na luty tego roku, a teraz na marzec.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
09-01-2025, 20:31
|