Attack the Block
#1
Już miesiąc temu miałem założyć ten wątek, ze względu na przenosiny forum odłożyłem to na później i w końcu zapomniałem. Zdecydowałem się jednak w końcu to zrobić, bo warto zwrócić uwagę na tą brytyjską produkcję.



Fabuła jest dość prosta. W trakcie rabunku dokonywanego przez młodociany gang na samotnej kobiecie, wracającej nocą do mieszkania położonego w nieciekawej londyńskiej dzielnicy, spada coś z nieba. Po chwili rani lekko przywódcę bandy i ucieka. Ten traktuje to jako ujmę na honorze, czym prędzej więc wdaje się w pogoń za stworzeniem i ubija je. Ściąga to najwyraźniej do Londynu więcej kosmitów, którzy zaczynają się panoszyć na dzielnicy. Smarkaczom nie pozostaje więc nic innego jak uporać się z inwazją.

Jakkolwiek głupio to może nie brzmieć po tym krótkim opisie, film oferuje naprawdę porządną dawką rozrywki, czerpiącą garściami z epoki VHS. Jest to energetyczny survival mocno osadzony w brytyjskiej rzeczywistości(reżyser/scenarzysta przez rok mieszkał w jakiejś podłej londyńskiej dzielnicy, żeby lepiej poznać zachowania dzisiejszych szczeniaków, w samym filmie zaś występują sami naturszczycy), unikający raczej nawiązań do klasyków gatunku(a nawet śladowych elementów parodii), transplantujący natomiast kręgosłup amerykańskich produkcji z czasów VHS do XXI-wiecznego Londynu, dumnie operując przy tym lekką tandetą(wygląd kosmitów). W zwiastunie eksponowane są elementy humorystyczne, nie jest to jednak czysta komedia i zdecydowanie nie wszyscy bohaterowie dożyją do końca, jedynie pozornie, beztroskiej zabawy w ubijanie kosmitów.

Zakończę myślą, która towarzyszyła mi przez większość seansu: gdyby Predator przyleciał na łowy do Londynu, najprawdopodobniej dostałby wpierdol kijem baseballowym od angielskich gówniarzy.

Odpowiedz
#2
Kolejny film o inwazji kosmitów? Mi ciągle jest mało:)
Tylko nie jest to zwykły film o inwazji kosmitów, to film o inwazji "wielkich gorylo wilko pojebusów" na blokowisko w Londynie:) Brzmi wspaniale? Bo ten film jest wspaniały.
Pełen oldschol, czerpanie garściami z produkcji ery 80', przepełnione zajebistymy czasowymi on-linerami.Jedynie co może drażnić to wygląd kosmitów, ale ich wygląd zajebiście podsumował jeden z bohaterów.
Przezabawna komedia, niekiedy jest śmiesznie, niekiedy absurdalnie. Trup ściele się gęsto, krew leje się jak należy, akcja emocjonuje do ostatnich minut.
Takich filmów z kategorią R nam trzeba, a nie jakiś wymuszonych młodzieżowych Conanów lub innych Pirani:)
[Obrazek: 257563.1.jpg?l=1314221526000]
Gorylo wilko pojebusy nie wiedzą z kim zadarły

Sierżant Nantz może się schować, Kapitan Hiller to słabiak, a Cruise może uczyć się profesji u tych miłych chłopców:) Nie potrzeba wielkich armii, oddziałów Marines krzyczących do znudzenia oragh!! Wystarczą gówniarze z bejsbolem i maczetami, których determinacja by wpierdolić kosmitów jest niezmierzalna.
Polecam, bo niezła beka:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#3

Za film nie moge sie zabrac, lezy sobie gdzies odlogiem. Z tego co widze w trailerze, to mamy tutaj East London, czyli mocny "dziki zachod" - tak, Pred by dostal tutaj wpierdol kijem, lub ciecie Stanley'em po plerach ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#4
Bucho, nie zastanawiaj się, tylko oglądaj. Moim zdaniem trailer nie odzwierciedla pełni epy tego filmu:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#5
Potwierdzam słowa Danusa, film jest znakomity, moja opinia sprzed kilku dni:

Attack the Block - czyli o inwazji wściekłych, małpopodobnych kosmitów na pewne londyńskie blokowisko. Jest śmiesznie, jest klimatycznie, jest spoko eka głównych bohaterów, a w końcówce...sporo emocji. Takie połączenie Super 8 z filmami Cravena i Carpentera, z domieszką humoru spod znaku Edgara Wrighta. Cholernie dobrze się bawiłem. 8,5/10

Odpowiedz
#6
Danus napisał(a):Jedynie co może drażnić to wygląd kosmitów

Potwory właśnie są zarąbiste, w tym filmie. Groza normalnie... :) Doskonale pamiętam, jak sam spieprzałem przed jednym z nich na samym początku Another World:

[Obrazek: anotherworldl.jpg]

[Obrazek: tumblrl666c3n96o1qbzf0v.jpg]

Wygląd obcych bardzo inspirowany. Natomiast sam filmik genialny w swej prostocie. Nie zgodzę się z Danusem, że to komedia, bo moim zdaniem dużo rzeczy jest tu bardzo serio, i gdyby było tylko jajcarsko, nie czułbym tego dreszczyku emocji. Środowisko, zachowanie i teksty angielskiej "złotej" młodzieży mogą bawić, ale podobało mi się również to, że dużo rzeczy jest tu bardzo serio. Oczywiście, biorąc poprawkę na to, że to jednak film o inwazji krwiożerczych starszych braci crittersów. Dla mnie bardzo dobre, trzymające odpowiednio w napięciu, dość nietypowe - i chyba najlepsza rzecz tego gatunku, jaką obejrzałem od bardzo długiego czasu.

https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#7
W mordę fajny filmik. Że takie coś da się jeszcze nakręcić w tych czasach i naprawdę zapewnić świetną zabawę? Po obejrzeniu stwierdzam, że jak najbardziej tak. Rozwalił mnie ten sympatycznie prosty design obcych :) Co do lekkich zgrzytów to nie lubię już przetrawionych wiele razy scenek na haju, które mnie mocno irytują. Ale cały film był dla mnie miłą rozrywką.

7/10
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
#8
(22-09-2011, 03:00)BezcelowyAlbatros napisał(a): że to komedia,
Wiesz, mi tak do końca nie chodziło o dosłowną komedię. Bo tak naprawdę ten film komedią nie jest. Oczywiście występuje tu bardzo specyficzny humor, ale ogólny klimat produkcji jest taki trochę bardziej poważny. Ja na przykład śmiałem się w wielu miejscach, jak na przykład gnojek tłumaczący Hi-Hatzowi, z czym mają do czynienia:P
Film jest w pytkę i do dziś o nim myślę. Bez wątpienia jedna z lepszych produkcji ostatnich lat i nie boję się tego pisać.
O czym jeszcze warto wspomnieć to bardzo dobra muzyka i niezwykłe dopasowanie jej do scen. Muzyka potęguje klimat, emocje.


Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#9
Oglądałem i rzeczywiście miła rozrywka. Miejscami bardzo fajny humor. Chłopaczki z blokowiska są wiarygodni i gadają takim slangiem, że mózg mi się wywracał. Akcje są ładnie pomyślane i sfilmowane.Montaż też dobry, nie było rzucawki kamerą. Generalnie fabułka jest bardzo prosta. Niby to dobrze, bo nie wkurza wydumanymi akcjami. Największym walorem tego obrazu jest jego świeżość i bezpretensjonalność.
Trochę mnie tylko denerwowało przesadne ziomalstwo i odniesienia do marychy. Średnio to było zabawne. Zwłaszcza ten upalony biały koleżka. Irytował mnie. Może taki był zamiar twórców?

Ogólnie jednak jest to ciekawe i nietypowe podejście do kina inwazyjnego.
Więcej takich filmów nam trzeba!

7/10


Odpowiedz
#10
paj napisał(a):Zwłaszcza ten upalony biały koleżka. Irytował mnie. Może taki był zamiar twórców?

Też miałem napisać, że Nick Frost wyjątkowo antypatyczny w tym filmie jest. Nie żebym za aktorem jakoś szczególnie przepadał, ale tutaj gra kolesia żywcem przeniesionego z "Shameless", gruby, śmierdzący, tchórzliwy handlarz marychą z brudnymi, zlepionymi kudłami. Trochę wyszedł tu poza swoje emploi misiowatego nerda.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#11
Chodziło mi o tego młodego białego i upalonego koleżkę, ale racja, ten gruby też był całkiem kiepski.

Odpowiedz
#12
(25-06-2011, 21:44)Tyler Durden napisał(a): w samym filmie zaś występują sami naturszczycy

Tylko jeśli masz na myśli role 5 szczeniaków, bo tak to stwierdziłem jednak obecność aktorów :)

A mój post będzie chyba pierwszym, który wyłamie się z wszechobecnych achów i ochów. Owszem, to sympatyczne, fajne filmidło, ale... to tyle. Ani nie bawiłem się na nim jakoś zajebiście przednio (co więcej, miał dłużyzny i sporo głupotek/niedopracowań, co trudno zwalić mi na karb obranego gatunku/stylu/fabuły/whatever), nie parskałem śmiechem co chwila (choć rzecz jasna czaję, iż jest to po trochu dramat, jednak ta dramatyczna nuta, np. z wujkiem, którego ciągle nie ma, zupełnie do mnie nietrafiła), nie czułem specjalnej sympatii wględem bohaterów, ani też nie mam zamiaru wracać do tego tytułu. Ot, obejrzałem i tyle. Dość przeciętne w ogólnym rozrachunku - nie ma co prawda mowy o jakimś wielkim zawodzie, ale też i nie bardzo wiem o co kaman z tymi zachwytami, szczególnie, że potencjał nie został wg mnie wykorzystany, a sam film mógłbyć o wiele bardziej brutalniejszy, szczery i konkretniejszy, jeśli idzie o to "mocne osadzenie w brytyjskiej rzeczywistości".

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#13
Jakby był brutalniejszy i mocniej osadzony w brytyjskiej rzeczywistości, to wyszedłby jakiś Harry Brown+kosmici albo prawdziwe kino społeczne z korzeniami w latach 70-tych.

Attack The Block to przecież tylko rozrywka, bez pretensji do czegokolwiek i w swojej kategorii sprawdza się całkiem dobrze.

Odpowiedz
#14
Dobrze, jak dobrze - poprawnie rzekłbym, szczególnie względem powyższej hipo-opery na jego temat. Poza tym nie bardzo wiem, co ma do tego zaslanianie się rozrywką, skoro tak czy siak chodzi o pewien realizm świata przedstawionego. A pod tym względem ATB trochę kuleje.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#15
Realizm świata? Rozwiń myśl, proszę.

Odpowiedz
#16
Proszę: jeśli to ma być zła dzielnica, a bohaterowie to takie typy z którymi nie warto zadzierać, to ja ani przez sekundę w to nie uwierzyłem. Napaść na sąsiadkę, nóż w kieszeni i kaptury na głowie nie są tu żadnym kreowaniem klimatu, jaki powinien być, gdyby film de facto odzwierciedlał brytyjskie blokowiska (i bynajmniej nie chodzi tu o poziom Harry'ego Browna), a nie miejscami zamieniał się w parodię tegoż.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#17
Niby tak, ale ja od początku widziałem w tym świadomy zamysł reżysera. Świat przedstawiony to tylko dekoracja dla rozprawy z kosmitami. Może faktycznie film cierpi trochę z powodu braku jasnego określenia gatunkowego, ale mi to specjalnie nie przeszkadzalo w ogladaniu, bo nastawilem się na przaśną rozrywkę bez rozkminiania detali. Do parodii londyńskich realiów nic nie mam.

Wiadomo, że to jest obraz typu jednorazowego i pewnie nigdy już do niego nie wrócę, lecz ostatnio mam przesyt poważnych treści.

Odpowiedz
#18
Nie no, jasne - film do piwka jest jak znalazł. Niemniej wciąż uważam, że film mógłby być i powinien być o wiele lepszy, a i te wszystkie oklaski w temacie spowodowały, że takiegoż cuda się spodziewałem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#19
A to już problem ze zbyt dużymi oczekiwaniami. Ja wyzbyłem się ich po kilku tzw. przebojach kinowych, po których czułem się boleśnie oszukany i ogłupiony.

Odpowiedz
#20
Wytrzymałem do 40 minuty. Pewnie dotrwałbym do końca, gdyby nie fakt, że głównymi bohaterami jest banda tępych i antypatycznych gówniarzy. Dodatkowo dawno nie widziałem tak kiepskich młodych aktorów. Naprawdę nie spodziewałem się, że brytyjska młodzież, może aktorsko zbliżyć się poziomem do tej polskiej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Brawl in Cell Block 99 (2017) reż. S. Craig Zahler slepy51 30 9,588 14-04-2024, 14:16
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości