Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
@Badus
Ja po prostu dałbym scenę z Clintem i jego wyparowującą rodziną w środku napisów IW, a Endgame zaczął od Tony'ego i Nebuli uratowanych z kosmosu. Po nim weszłoby logo Marvel Studios, później byłaby cała akcja aż do śmierci Thanosa. Dalej tytuł i po nim, główna akcja filmu zaczęłaby się już 5 lat później, bez żadnego napisu "5 lat później".
25-04-2019, 11:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 11:49 przez Juby.)
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,999
Liczba wątków: 1
Jest to też jakiś pomysł na montaż. Coś czuję, że Russo ostro główkowali jak to ugryźć. Obstawiam, że dekapitacja Thanosa poszła do Endgame tylko po to, by widzowie ogarnęli projekcję Nebuli i była to podbudowa pod wkurwienie "młodszego" Tytana.
25-04-2019, 11:51
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Myślę, że dekapitacja poszła do "Endgame", żeby tym bardziej zaakcentować beznadzieję i porażkę w finale "Infinity war". Dekapitacja byłaby częściowym zwycięstwem Avengersów, a my zostawiamy bohaterów totalnie rozbitych i zaskoczonych. I to jest fajne. Śmierć Thanosa w poprzednim filmie odjęłaby też znaczący element w snuciu teorii przez fanów przez ten rok, a jednak fajnie było sobie rozmyślać, co też ten Thanos zrobi albo co zrobią jemu. Ścięcie łba na początku filmu, po tak długim oczekiwaniu robi o wiele większe wrażenie niż gdyby stało się to w finale "IW".
25-04-2019, 11:59
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
OK, kontynuując poprzedni post: stary Cap nabiera dzięki temu więcej sensu, ale nie jestem pewien, czy to wciąż nie jest zaprzeczeniem teorii multiversum. Zakładajac, że Cap oddał kamienie w np. 1946, linia czasowa również wyrównała się w tym samym roku. Więc przez cały czas, w MCU istniało dwóch Rogersów, którzy pochodzili z tej samej linii czasowej: starszy Steve, który żył z Peggy i młodszy, który został uratowany z lodu. Ale wiązałoby się to z nadpisaniem aktualnego czasu, albo po prostu pętla ta istniała zawsze i mamy do czynienia z klasycznym paradoksem w stylu Terminatora.
25-04-2019, 12:00
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,999
Liczba wątków: 1
@patyczak
Brzmi to sensownie i całkiem przekonująco. Po prostu mając już przed sobą oba elementy układanki mimo wszystko dekapitacja bardziej mi siada do IW, bo wydarzenie to najbardziej działa na Thora - wtedy też w Endgame Lebowski pewnie by zrobił jeszcze większe wrażenie.
A propos Lebowskiego, to prześwietny motyw. Z jednej strony total kozak w IW, który zniósł epicko przeciwności losu (dialog z królikiem na statku), ale gdy ostatecznie zawiódł jako Avenger i wyjebało pół Wszechświata to jednak "Madness is like gravity...all it takes is a little push." No i w finałowej bitwie pomyślałem, że to taka młoda wersja Odyna. Nieodrodny syn ojca ;)
25-04-2019, 12:09
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja wychodzę z założenia, że paradoksy to coś czego nie można usunąć z tematu podróży w czasie, więc nawet nie staram się tego zanalizować i akceptuję w pełni tak jak jest :D
25-04-2019, 12:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 12:17 przez patyczak.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(25-04-2019, 11:36)Juby napisał(a): Pisałem o całości tej chwili - pojawiają się w niej praktycznie wszyscy bohaterowie z 11-lat uniwersum, którzy mogli się tu pojawić, na początek mamy fajne odwołanie do TWS ("On Your left, Cap"), później narastającą muzykę Alana Silvestri, minę Thanosa na ogrom zjednoczonych bohaterów i w końcu tekst Kapitana. Nawet teraz jak o tym piszę dostaje gęsiej skórki. Absolutnie wszystko tutaj zagrało, ten moment z "Avengers. . . Assemble" i biegnącymi na siebie armiami uważam za największą scenę w historii, rozmachem, emocjami, bohaterami, wszystkim.
OK.
Po mnie to niestety w sumie spłynęło - niby wszystko super, 11 lat MCU w jednej scenie, ale jakoś tak bez szalu, być może przez to że wszystkiego było zwyczajnie za dużo (Teraz wyobraźmy sobie że Disney miał X-Menów i F4 już wcześniej i w tej scenie są WSZYSCYYY)
Przedstawionych tu zasad podrózy w czasie zupełnie nie rozumiem i wydają mi się pozbawione choćby grama sensu.
PS. Jak myślicie, jaki % widzów nie załapał cameo (już nie) dzieciaka z IM3?
25-04-2019, 12:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 12:19 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Po pracy przygotuję diagram przedstawiający moją interpretację wydarzeń 8) Moim zdaniem to się jednak zazębia, jeżeli przeżyjemy paradoksy.
25-04-2019, 12:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 12:18 przez Huntersky.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dajesz :)
Aha, rzuciłem okiem na to co wyciekło i wow, nie zazdroszczę jeśli ktoś zdecydował się to obejrzeć przed kinem.
25-04-2019, 12:20
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(25-04-2019, 12:20)Mierzwiak napisał(a): Dajesz :)
Aha, rzuciłem okiem na to co wyciekło i wow, nie zazdroszczę jeśli ktoś zdecydował się to obejrzeć przed kinem.
A co wyciekło poza scenką z finału finałowej bitwy? Bo czytałem, że to plus jeszcze jakieś dwie scenki.
25-04-2019, 12:21
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
(25-04-2019, 12:15)Mierzwiak napisał(a): PS. Jak myślicie, jaki % widzów nie załapał cameo (już nie) dzieciaka z IM3?
To będzie nowy Iron Man. Lepszy on niż córka albo jakieś czarne nieślubne dziecko Tony'ego :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
25-04-2019, 12:27
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Craven
Co prawda są tu tylko screeny z tego nagrania ale sporo tego, dużo kluczowych momentów:
25-04-2019, 12:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 12:29 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Ja nie załapałem tego cameo. Rozumiem, że to ten chłopak który stał prawie na końcu w czasie pogrzebu?
25-04-2019, 12:42
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(25-04-2019, 12:15)Mierzwiak napisał(a): (25-04-2019, 11:36)Juby napisał(a): Pisałem o całości tej chwili - pojawiają się w niej praktycznie wszyscy bohaterowie z 11-lat uniwersum, którzy mogli się tu pojawić, na początek mamy fajne odwołanie do TWS ("On Your left, Cap"), później narastającą muzykę Alana Silvestri, minę Thanosa na ogrom zjednoczonych bohaterów i w końcu tekst Kapitana. Nawet teraz jak o tym piszę dostaje gęsiej skórki. Absolutnie wszystko tutaj zagrało, ten moment z "Avengers. . . Assemble" i biegnącymi na siebie armiami uważam za największą scenę w historii, rozmachem, emocjami, bohaterami, wszystkim.
OK.
Po mnie to niestety w sumie spłynęło - niby wszystko super, 11 lat MCU w jednej scenie, ale jakoś tak bez szalu, być może przez to że wszystkiego było zwyczajnie za dużo
Daj się ponieść przy powtórce. ;) Ta scena jest równie dobra, co wejścia Thora w Wakandzie.
Dla mnie to absolutny peak kina superhero i epa ponad skalę. W ogóle, choć później ewidentnie wszystkiego jest za dużo, scena z "damską gwardią superhero" trochę cienka, to sam finał, te 20-30 minut, był bardzo satysfakcjonuący. Zastanawiałem się czy i jaki walną tekst przy ubiciu Thanosa. "I am Iron Man" pasowało idealnie.
25-04-2019, 12:43
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
U mnie tak samo i wydaje mi się - po zbiorowym "ohhh...", że cała sala była pod olbrzymim wrażeniem, kiedy nagle pojawiła się reszta bohaterów.
25-04-2019, 12:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 12:50 przez patyczak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
OK, nie muszę robić diagramu, ten z reddita wygląda legitnie:
25-04-2019, 13:07
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Jak Cap zwrócił Power Stone i Reality Stone? Jak zwrócił Soul stone?
Podobnie jak Crov zastanawiam się, jaki mają problem z Jaimie Alexander...
25-04-2019, 13:12
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Po prostu zwrócił. W jednej kieszeni miał kulę, w drugiej czekoladki dla Red Skulla.
Moje pierwotne założenie było błędne, a w dialogu z Ancient One wyraźnie jest powiedziane, że należy zwrócić kamienie do tych timeline'ów, z których zostały zabrane. Co sprawia, że Loki gdzieś tam sobie buszuje w innym wszechświecie...
25-04-2019, 13:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2019, 13:20 przez Huntersky.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
(25-04-2019, 13:12)Craven napisał(a): Jak zwrócił Soul stone?
Podobno tego nie dało się cofnąć i w teorii Gamora powinna nadal nie żyć, ale cofnęli się w czasie i tak jakby "oddali" kamień. Gamora żyje.
Skoro Cap zwrócił i oddał kamień - może - przed śmiercią Wdowy, to wówczas Wdowa żyje. Ale w jakiś sposób może zmieniła się jej linia czasu. Pojawia się w scenie po napisach Spide-Mana. Wdowa jest nadal rosyjską agentką i dlatego dostaniemy z nią solowy film. Napisałem bardzo głupi scenariusz Black Widow :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
25-04-2019, 13:19
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Cap musiał oddać kamień po jej śmierci, bo wtedy byłyby dwa kamienie.
25-04-2019, 13:21
|