Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
^ Obadam jutro ten filmik w całości, wygląda na kolejny ciekawy kanał :)
Co do tego dramatycznego rozstrzału między Infinity War a Endgame, to nie będę udawać wszechwiedzącego i mądrować się na temat tego co działo się w pokoju scenarzystów, ale coraz więcej sensu mają dla mnie słowa o tym, że to wcale nie dwie połówki jednej historii, ale dwa totalnie inne filmy i przemawia za tym w zasadzie wszystko.
Infinity War wygląda jakby twórcy nie postawili sobie żadnych granic ("Wojna bez granic" hihi ) i dali z siebie wszystko na każdym polu: wykorzystania mitologii, lokacji, zdolności bohaterów i interakcji między nimi, w końcu: poprowadzenia charakterów bohaterów na bazie ich poprzednich występów (Thor! Gamora! Wanda!). I to wszystko tak kurewsko zagrało, że dostaliśmy całą serię fenomenalnych scen, konfrontacji, świetne tempo, napięcie i emocje, składające się na bardzo prostą, ale diablo efektywną historię.
Endgame to takie... post scriptum do Infinity War. To nie wynikająca naturalnie z poprzedniego filmu historia, ale próba wygrzebania się z jego zakończenia, przy jednoczesnym stworzeniu swego rodzaju finału dla wszystkich dotychczasowych filmów i pożegnania Iron Mana. W Infinity War scenarzyści musieli być (i tak bardzo byli!) kreatywni rozstawiając na szachownicy te wszystkie pionki, od Strange'a przez Spider-Mana aż po Strażników Galaktyki; w Endgame pionki niby też są, ale zamiast na szachownicy stoją na kartce z bazgrołami.
16-09-2019, 23:29
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Cóż. Russos dość szybko mówili, że to będą różne filmy. Niedawno jeden człowiek strasznie gotował, kiedy mu mówiłem, że Infinity War to dla mnie zamknięty film a nie jakaś urwana pierwsza połowa :)
Żeby nie było Endgame ma fajne aspekty i świetnie odmyka historie Capa i Starka, ale... <to co wyżej>
17-09-2019, 09:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2019, 09:51 przez Craven.)
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
24-10-2019, 21:44
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Avengers: Endgame, for your consideration:
Cytat:BEST SUPPORTING ACTOR
Robert Downey Jr.
Chris Evans
Mark Ruffalo
Chris Hemsworth
Jeremy Renner
Josh Brolin
Paul Rudd
Don Cheadle
BEST SUPPORTING ACTRESS
Scarlett Johansson
Gwyneth Paltrow
Zoe Saldana
Karen Gillan
Brie Larson
Dowcipnisie.
07-11-2019, 15:23
Agent Putina
Liczba postów: 4,414
Liczba wątków: 21
Pomijając wszystko inne, Downey Jr i Evans jako supporting? To kogo właściwie oni wszyscy tam supportują?
07-11-2019, 15:30
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Wygląda na to, że samych siebie. Czyli jeżeli jest wielu leadów, to wszyscy są supportami. ;)
Ale nominacje faktycznie śmiechowe. IMO nikt na nią nie zasługuje, ale takie nazwiska jak Rudd, Cheadle, Paltrow i Larson to już konkretne WTF.
07-11-2019, 15:43
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,965
Liczba wątków: 15
Supportują CGI ;)
07-11-2019, 16:02
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(07-11-2019, 15:30)Paszczak napisał(a): Pomijając wszystko inne, Downey Jr i Evans jako supporting? To kogo właściwie oni wszyscy tam supportują?
Jak jest zbiorowy bohater / grupa bohaterów (ensamble) to zwykle tak jest, że każdy jest supporting.
(07-11-2019, 15:43)Huntersky napisał(a): Wygląda na to, że samych siebie. Czyli jeżeli jest wielu leadów, to wszyscy są supportami. ;)
Ale nominacje faktycznie śmiechowe. IMO nikt na nią nie zasługuje, ale takie nazwiska jak Rudd, Cheadle, Paltrow i Larson to już konkretne WTF.
PRZESTAN BLUŹNIĆ BRIE LARSON ZASLUGUJE NA OSCARA ZA WSZYSTKO
07-11-2019, 16:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2019, 16:07 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Tak. W takich sytuacjach nie wyróżnia się nikogo, jako "leading". Tym bardziej, że Oscary zakładają tylko jedną nominację dla głównego aktora/aktorki, a w "supporting" może być i 5 ról z jednego filmu.
Kandydatura Paltrow to wielka moc. Cooper i Vin pokrzywdzeni.
.
07-11-2019, 16:10
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
(07-11-2019, 16:10)srebrnik napisał(a): Tak. W takich sytuacjach nie wyróżnia się nikogo, jako "leading". Tym bardziej, że Oscary zakładają tylko jedną nominację dla głównego aktora/aktorki, a w "supporting" może być i 5 ról z jednego filmu
Jesteś pewny? Zdarzało się to w przeszłości, chociaż ostatnio w 1992 (Sarandon i Davis). Może pomyliło Ci się z tym, że jeden aktor nie może otrzymać dwóch nominacji jako leading lub supporting (za różne filmy ofkors, chociaż był też przypadek że ktoś dostał dwie nominacje za tą samą rolę lol).
07-11-2019, 18:17
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Pewnie, że nie jestem pewny. To w końcu Oscary, a tam chyba nic nie jest jasne i normalne. Raczej pisałem, że to praktyka. Pewnie jak zechcą, to zmienią to bez specjalnego tłumaczenia czegokolwiek.
--e
Aż przeczytałem oficjalne zasady. Jest tak jak mówisz - aktor nie może mieć dwóch nominacji w jednej kategorii. Nie ma zapisów na temat ilości ról pierwszoplanowych.
.
07-11-2019, 18:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2019, 19:24 przez srebrnik.)
Oskarmeister
Liczba postów: 6,859
Liczba wątków: 18
Najgorzej napisana i najgorzej zagrana scena dekady?
15-11-2019, 13:50
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,487
Liczba wątków: 4
Mam nadzieje, ze jeszcze nie bylo:
TH jako Dorotka, heh.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
02-02-2021, 15:21
Captain Skullet
Liczba postów: 20,421
Liczba wątków: 128
Holland nie musi być Dorotką, żebym miał z nim niezłego mindfucka, bo jest trochę podobny z twarzy do mojego brata (który jest tak w pół drogi między nim, a Michaelem Wincottem).
02-02-2021, 15:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-02-2021, 15:32 przez Gieferg.)
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,250
Liczba wątków: 6
No wreszcie obejrzałem to wielkopomne słynne dzieło...
Łojezusku.
Od czego tutaj zacząć.. No może od pozytywów. Aktorzy się starają, reżyserzy takoż - nikt nie kładzie lachy i nie przyjechał tylko po czek. Z drugiej jednak strony nie czuć w tym filmie entuzjazmu ekipy. Winien jest chyba scenariusz do którego dorzucono potężną cegłę przypisów "co tutaj powinno się znaleźć".
Więc mamy sprzątanie po poprzednim filmie na różne sposoby, np ubicie Thanosa dwa razy. A co. Z czego drugi raz jest w zasadzie dla fabuły niepotrzebny (bo w sumie wszytko już było i gość nie żyje) ale musi być rozpierducha na koniec i złol w epickiej walce ze wszystkimi bohaterami musi zostać pokonany. Więc się go przywraca. Amen.
Z jednej strony wiadomo było że to odkręcą z drugiej.. Gdyby zrobić kontynuację świata, z Thanosem żyjącym sobie gdzieś tam na planetce, nie będącym już zagrożeniem a może w przyszłości w innej roli? Zniszczonymi kamieniami które przepadły i bohaterami którzy muszą wszystko ogarnąć, zmienili się, itd.. Byłoby to.. ciekawe.
Bo ten film ciekawy nie jest. Są tu oczywiście dobre sceny i się to dobrze ogląda mimo metrażu.. Ale... te "powroty".. Sporo scen, np z ekipą z "Winter Soldiera" wydaje się wciśnięta na siłę byle tylko pokazać znajome fanom twarze. Wciśnięcie drugiego Thanosa też jest mocno pretekstowe.
Trzeba kogoś odstrzelić żeby było "bardziej epicko" to odstrzeliwują..
Tony Stark dubluje swoją akcję z poświęceniem z "Avengers" (tyle że daje radę się pożegnać z Pepper tym razem, a jakże). No i w "Avengers" to było zrobione o wiele lepiej.
Cap wraca do swojego wątku z pierwszego filmu i jednak zatańczy.
Natasha.. trzeb było kogoś odstrzelić to padło na nią. Euch...
Generalnie to wszystko to taka.. parada banału i wtórności. Wszystko tu tonie w morzu banałów, pomimo dobrych chęci.
Taki... w sumie zbędny bzdet który miał potężny potencjał na stanie się naprawdę totalnym stolcem.. ale jednak się nim nie stał... co nie znaczy że jest dobrym filmem.
Jak dla mnie 5/10 i w sumie stwierdzam że równie dobrze mogłem tego filmu nie oglądać. Jeden z najgorszych filmów MCU. Taka ciepła woda w kranie.
08-02-2022, 23:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2022, 23:32 przez Rozgdz.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,421
Liczba wątków: 128
Zbędny bzdet to jest 95% twoich postów z powyższym włącznie, ale fakt faktem, w tym momencie z bzdurzeniem przeszedłeś samego siebie.
Cytat:Z czego drugi raz jest w zasadzie dla fabuły niepotrzebny
pewnie, po co, trzeba było film zakończyć jak Hulk "odpstryknął" i byłoby lepiej.
08-02-2022, 23:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2022, 23:39 przez Gieferg.)
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,250
Liczba wątków: 6
Miło więc że czytasz je w całości ;)
08-02-2022, 23:39
|