Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Avengers: Endgame (2019)
Mnie razi że w calej serii przykładów filmów o podróżach w czasie Disney wcisnął swojego rzyga A Wrinkle In Time :P

Ogólnie cała ta scena dyskusji o podróżach w czasie, gdzie nagle wszyscy oprócz Langa sa specjalistami w tej dziedzinie jest, hmm, dziwna :)

Odpowiedz
Młodszy Thanos jest takim cepem, bo jest uboższy w te wszystkie doświadczenia, gdy mu się kamienie wymykały z rąk i nie poznał zbyt dobrze swoich przeciwników - tak to sobie tłumaczę. To, plus nagranie od Nebuli, że pomimo "zwycięstwa" Avengersi kombinują mogło doprowadzić do "spłycenia" i wejścia w tryb zwykłego sztampowego złola.
Bardziej niż power level Thanosa to mi bruździ impotencja jego przydupasów w finale.

No i taka zagwozdka, którą miałem już w kinie. IW zaczęło się od siepy Asgardczyków - przeżywa tylko Thor, Bannera nie liczę. Pytanie - skąd populacja New Asgard? To jakaś przypadkowa zbieranina czy ziomy Thora?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
New Asgard to ci którzy przeżyli atak Thanosa na ich statek na początku IW. (Uciekli / zostało im darowane życie, dokładnie połowie)

Natomiast rozkminanie że ktoś coś powinien to jak wskazywanie że mogli lecieć z Pierścieniem na Orłach od razu do Mordoru.
No ale dorzucę swój pomysł - użycie na Tytanie Kamienia Czasu na Thanosie i cofnięcie go do bezbronnego niemowlaka <3

Odpowiedz
Twój pomysł? Było w HISHE.

Odpowiedz
(25-04-2019, 23:50)Crov napisał(a): Pomyślałem sobie: moze ten Loki z linii czasowej kradnący Tesseract powróci jako glowny bohater serialu o Lokim?

Wolałbym to od jakiegoś prequela z normalnej lini czasowej.

Druga sprawa. W lini czasowej która powstała w 2014 nie ma już Thanosa więc tam teoretycznie nigdy nie dochodzi do Snapa. Dobrze wiedzieć, że tamtejsi Avengersi żyją długo i szczęśliwie.

Ciekawe czy te alternatywne linie czasowe jakoś bedą eksplorowane w przyszłości. Otwiera to wiele możliwości. Powrót Starka czy Black Widow bez potrzeby ich wskrzeszania.

Odpowiedz
Film ma wiele problemów ale podczas seansu jedyny zgrzyt jaki mnie mierził to wiek córki Langa, jakaś taka zbyt wyrośnięta jak na 15-latkę. Od takie miałem problemy. :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
(26-04-2019, 00:04)Gieferg napisał(a): Twój pomysł? Było w HISHE.
Nie widziałem.

Odpowiedz
Byłem, zobaczyłem i aż sam się zaskoczyłem jak letnie i nieangażujące to było - mam MCU gdzieś, ale muszę przyznać że IW to był świetny film, opus magnum komiksowego kina, tym większe rozczarowanie, że Endgame to średniawka. Ode mnie 6/10

Gdyby w tym temacie rok temu ktoś streścił Endgame słowami: "najpierw jest trochę smutno, zabijają Thanosa, potem pojawia się Ant-Man z pomysłem na cofanie w czasie, Stark dzięki temu wymyśla maszynę, trzy grupy cofają się w czasie i odzyskują kamienie (przy okazji ginie Scarlett), potem zostaje im tylko wygrać bitwę z przydupasami Thanosa i odkliknąć śmierć połowy świata podczas którego umiera Stark" to przecież zostałby wyśmiany, że to najprostszy scenariusz jaki tylko można wymyślić i na pewno genialni Russo mają w zapasie coś lepszego.

Odpowiedz
Dlaczego? Przecież ten film i tak już trwa 3 godziny - jeszcze większe skomplikowanie całej fabuły by mu nie pomogło. Zwłaszcza, gdy mamy podróze w czasie. :)

Abstrahując od tego, że takie podejrzenia właśnie były. :P

Odpowiedz
(25-04-2019, 23:28)Crov napisał(a): Co do starego Rogersa: czy tylko mi przypominał wyglądem i brzmieniem Clinta Eastwooda? :)


IMO raczej Christophera Plummera w podobnym wieku. 
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
(25-04-2019, 23:41)Gieferg napisał(a): To tak naprawdę nie ma żadnego sensu, nigdy nie miało prawa mieć :P

Im dłużej myślę, tym bardziej mi się wydaje, że Endgame to najdurniejszy film o podróżach w czasie, w którym nic nie ma sensu. Już pomijając kwestię Capa na samym końcu, dlaczego gdy bohaterowie cofają się do 2012 roku, zmieniają coś w nim, a później wracają do 2023, to nie jest to alternatywny rok 2023 B, w którym zaszły te zmiany, tylko wciąż ich niezmieniony 2023 A? Absurd. Pomysł na przywrócenie do życia wszystkich "pstrykniętych", ale w świecie 5 lat do przodu też jest cieniutki jak siki węża, bo: a) snap miał o wiele większe konsekwencje, zginęło więcej ludzi niż ci zamienieni w pył, b) świat musiał się mocno zmienić przez te 5 lat. Wyobrażacie sobie powrót do życia morderców i innych przestępców, którzy wyparowali z więzień, a te z braku skazańców zostały pozamykane? Wielu psycholi odrodziło się na wolności. :)

Czemu Avengersi nie przewidzieli, że będzie trzeba kogoś poświęcić do zdobycia Soul Stone? Mieli jedną szansę na zdobycie wszystkich kamieni (yeah, right. W połowie okazuje się, że jednak mogą skakać w czasie nieskończoność, a stawka i jakiekolwiek ryzyko poszło się je...) i gdyby nie dzielili drużyn na pary, to Soul Stone dalej by leżał na Vormirze. Fart.

Czemu Stark nie pamiętał, że Hulk zbiegł schodami (i mu się to nie podobało)? Przez to stracili kamień i musieli improwizować. Czemu Avengersi w 2023 nie sprawdzili kim był i gdzie się znajdował Steven Strange? Chyba nadal mieli w swoim świecie internet, a mimo to, Banner jest zdziwiony widokiem innego obrońcy kamienia czasu.

Eh, dobrze że finał jest tak emocjonujący i nagradza wiele, bo reszta to niestety rozczarowanie. Endgame zaczyna mi się widzieć jako TDKR dla MCU. Niby słuszna historia na finał, niby emocjonująca konkluzja serii, ale też niesamowicie durny, niegodny poprzednika film. Tylko tutaj widok biegnących na siebie armii nie jest tak żenujący i statyści nie potykają się o własne nogi. :P

Odpowiedz
(25-04-2019, 23:06)Crov napisał(a): A co za problem, żeby Cap sam oddał w sumie? W kosmosie podrózował z pomocą Mjolnira, a reszta to w sumie na luzie przecież.

z tego co pamiętam to przedwieczna mówiła że nie oddanie kamieni stwarza jakieś ryzyko dla nowych linii czasowych. ale najwidoczniej wszyscy mają na to wywalone bo o ile zdobycie kamieni było na tyle ważne że zajmowała się tym cała grupa, o tyle sprawa oddania została przydzielona tylko jednemu z nich. no i teraz Cap pierwszy raz pojawia się w Asgardzie i ot tak idzie sobie do natalki, jak rozumiem?

poza tym kwestia tego kamienia duszy. on nie został ukradziony/pożyczony. tu doszło do transakcji. są jakieś regulacje na oddanie tego? ktoś z avengersów (właściwie scenarzystów) się nad tym zastanawiał? może jakiś bóg miałby większe szanse wyegzekwować zwrot na zasadach rękojmii?

dobra, zostawmy ten bałagan rogersowi, niech on się z tym męczy. my się będziemy cieszyć tym co mamy tu i teraz. zajebiście zassemblowani avengersi
tak że o.

Odpowiedz
Ej, ludzie przestańcie. Ten film miał mało sensu jak wyszedłem z kina. Teraz się zaczynam zastanawiać czy ktoś w ogóle przy tym myślał.

O tyle to boli, że film wprowadza nawet fajny koncept - podpierdalamy kamienie z innych lini czasowych aby ratować własną. Super motyw który ma jako taki sens i którego konsekwencje mogły by być pociągnięte w przyszłych filmach. A tak gdzieś w połowie ktoś to olał i wprowadził bezsensowny burdel.

Odpowiedz
Śmieszni jesteście z tym wpychaniem Bucky'ego w rolę Capa. Podany jest w tych filmach na gościa który chce mieć święty spokój, do tego jest byłym masowym morderca i terrorystą. Falcon z tego co mi wiadomo też został Kapitanem w komiksie, do tego zawsze aż pchał się do tego fachu, podczas gdy Barnes robił to tylko dla Rogersa. To był aż zbyt oczywisty wybór by oddać tarcze ptaszynie. I przede wszystkim logiczny. Wasz argument z poprawnością polityczną umiera w momencie kiedy zajrzy się w komiks i zobaczy że pomysł na czarnego Capa nie jest z tyłka.

Nie wiem też jaką paranoje społeczna trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała jedna scena z babkami, i od razu doszukiwać się w tym propagandy. Tylko zlansowany paranoiczny piwniczakowy narodowiec mógłby na coś takiego wpaść.

Kij z tym że Sam Wilson był najlogiczniejszym wyborem, a filmowa wersja Winter Soldier byłaby najgłupszym, że gościowi z taką przeszłością pozwalają zostać symbolem Ameryki. Ale oczywiście nikt nie poświęci minuty by to przemyśleć, bo wygodniej jest paranoicznie bredzić że dostał tarcze bo jest czarny.

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz
Do kogo ty piszesz? :o

Odpowiedz
Choćby do Gieferga, i tego gościa wcześniej co miał ból o JEDNĄ (LOL) scenę z superbohaterkami.

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz
Ale oni chyba nic nie pisali o Falconie, że źle bo czarny. Zwłaszcza jak przedstawilem swoja super sensowna teorie, dlaczego nie Bucky (którą też podzielasz najwyrazniej :)) to już chyba nikt nie zakwestionował. Zaoraliśmy razem wszelkie kontry, brandon - jak Avengers. :) (A nie, sory, Danus sie wyłamał. DANUS CZYTAJ MOJ I BRANDONA POST. Bucky nie ma sensu jako Cap!)

A scena z superbohaterkami to jest cringe totalny. Nie, dlatego że jest z superbohaterkami, tylko że jest ostentacyjnym panderingiem. W Infinity War tego typu scena została zrobiona znacznie lepiej (w Wakandzie z Black Widow). Tutaj to wyglądało absurdalnie, że nagle w jednym miejscu znalazły się nie tylko same kobiety, ale też chyba absolutnie wszystkie kobiety, które były ważne w Marvelu (które dodatkowo w większości nie mają żadnych większych powiązań ze sobą). To po prostu niesamowicie sztuczne. W Wakandzie to było spoko, bo tam akcja była bardziej zagęszczona, mieliśmy bodajże 3 albo 4 postacie, które się spotkały w jednym miejscu i nie wygladało to jak zatrzymanie filmu, żeby pokazać obrazek kobiet w MCU. Nawet jakby te wszystkie postacie naturalnie weszły we wspólną walkę podczas bitwy to byłoby lepsze niż takie coś.

Odpowiedz
rzeczywiście jest ciekawe że kobiece bohaterki potrzebują takiego podkreślenia istotności. bo przecież walczenie razem z mężczyznami nie przemawiałoby tak dobrze do pewnych środowisk, nie?
dla mnie zresztą jest to symbol tego jak końcowa walka została sfanserwisowana kosztem jakiejś sensowności fabularnej. muszą się w niej pojawić wszystkie postacie z 11 lat MCU, muszą być odpowiednie hasła, ujęcia itp, ale gdy thanos prawie zabija thora to wszyscy akurat są gdzieś indziej. dopiero na samym końcu z pomocą pojawia się kapitan. kompletnie inaczej rozgrywano to na tytanie w IW jak i w ogrodzie thanosa na samym początku endgame
tak że o.

Odpowiedz
"ale kiedy Thanos zabija Thora nagle wszyscy gdzieś indziej"

Walczą z całą armią. Panuje tam jeden wielki rozgardiasz. A kiedy jeden z nich się zwalnia i może już pomóc (Cap) to od razu reaguje.

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz
nie no, wiadomo że skoro jest tylu bohaterów to przy najważniejszym z przeciwników znajdzie się tylko jeden avenger.
tak jak pan scenarzysta powiedział

btw
> jeden wielki rozgardiasz
> wszystkie superbohaterki w jednej linii
legitne
tak że o.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Doomsday (2026) & Avengers: Secret Wars (2027) Pelivaron 169 17,910 14-07-2026, 13:06
Ostatni post: Krismeister
  The Avengers (2012) Gal Anonim 1,349 156,928 07-07-2025, 00:40
Ostatni post: marsgrey21
  Avengers: Infinity War (2018) Mierzwiak 2,145 338,031 22-10-2024, 20:15
Ostatni post: srebrnik
  Captain Marvel (2019) Kuba 555 74,865 06-04-2024, 01:56
Ostatni post: Gieferg
  Avengers: Age of Ultron (2015) Gal Anonim 292 60,604 21-12-2023, 00:04
Ostatni post: Rozgdz
  Spider-Man Far From Home (2019) Pelivaron 239 39,302 29-06-2021, 17:33
Ostatni post: kordian_slowackiego



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości