Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Avengers: Endgame (2019)
(26-04-2019, 21:45)Gieferg napisał(a):
Cytat:Tak BTW, to brzuch Thora to była po części charakteryzacja, czy Hemsworth naprawdę sporo przytył?
Po 1 - to nie Bale
Niby nie, ale do filmu Howarda, gdzie pływał statkiem i coś tam, schudł jednak mocno. Przytycie tyle też w sumie nie powinno być wielkim problemem, bo nie był jakimś strasznym grubasem. Ale pewnie tempo produkcji na to nie pozwalało.

Niemniej byłoby to swietne, gdyby przytył naturalnie do roli. Pierwszy raz w historii ktoś przytyłby i nabrał brzucha do roli superbohatera. :D

Odpowiedz
Właśnie wróciłem z seansu. Piękne zwieńczenie finału (dobra, 3 fazy). Piękne.

Na szybko i na luźno:
- zaskoczyło mnie, że zabili Thanosa na początku
- i zaskoczyło mnie, że Tony i Pepper hajtnęli się i mają córkę 
- świetny początek z Clintem
- do scen z Natalie Portman oprócz archive footage używali dublerek
- humor wreszcie wyważony (no może tej sceny z Thorem i Guardiansami) 
- Thor jako wielkodupny no-life piękny :D
- klaskałem, gdy Cap trzymał w łapie młot (i miałem rozczarowanie, że nie zadał jakiegoś ostatecznego ciosu Thanosowi)
- mam wrażenie, że CGI za ileś lat się zestarzeje
- świetna sekwencja w Tokio
- Ciekawe ilu inceli i maninistów wzięła z zaskoczenia bitka Danvers z Thanosem :)?
- Zaskakująco mało Danvers w tym filmie (pierwsze wejście jak dla mnie zbyt szybkie)
- Final battle - cud malina
- Tak czułem, że jak jakś Avenger zginie, to właśnie Tony (hej, musiał ktoś zginąć podczas final battle)
- Nie płakałem po Peterze Parkerze. Po Tonym Starku też nie, ale czułem autentyczny smutek (i modliłem się, żeby nie spierdolili tego)
- Dziadek Ameryka to chyba najlepsze zakończenie wątku Rogersa

9/10, choć pewnie moja zblazowana, cyniczna część osobowości pewnie odnajdzie parę jakichś błędów i obniży ocenę.

Napisy końcowe i brak po niej sceny utwierdzają, że to powinna być kropka nad i. Więc szkoda, że ten pociąg dalej jedzie :/. Ale ja już z niego wyszedłem.

PS. Na angielskiej wikipedii czytam, że przewinął się PIERWSZY GEJ W HISTORII MCU, KOLEJNY PROGRESYWNY KROK. Oczywiście wbrew zapewnieniom reżyserów i garniturów nikt nie zauważa. Eeh... czy tylko Paranormanowi udało WIDOCZNE przemycenie treści LGBT i to bez fanfarów w mediach?

Odpowiedz
Na terapii był jeden gej, był moment Girl Power i stado murzynów liczna reprezentacja Afryki w finale (która jednak nie dostała nic ciekawego do roboty) - odhaczyli chyba wszystko co wypadało odhaczyć :P

Cytat:Ale ja już z niego wyszedłem.
Aha, tak do lipca jakoś :P

Odpowiedz
Czy na terapii był też jeden z braci Russos? Czy drugi był gdzieś indziej?

Odpowiedz
Joe Russo, tak. To on mial dialog z Capem. Drugiego nie wypatrzyłem.

Odpowiedz
(25-04-2019, 01:14)Badus napisał(a): U was też sala ryczała na wiadomej scenie?
Czy cisza na sali się liczy?

Odpowiedz
Fajne jest to, że jeśli Evans kiedykolwiek (dajmy na to - za 10-15-20 lat) zechce wrócić do roli, to mogą zrobić nowy film z Capem (i Peggy) osadzony w latach 50-tych, czy 60-tych, zależnie od tego w jakim będzie wtedy wieku, bezproblemowo pasujący do całego continuity. Jedyny warunek, że Cap musi przeżyć - co do wszystkiego innego mają w zasadzie wolną rękę jeśli przyjąć, że Dziadek Ameryka w finale przeskoczył do głównej linii czasowej z jakiejś pobocznej.

Odpowiedz
@OGPUEE

Grobowa cisza + słyszalne smarkanie fanów - jak najbardziej się liczy ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Smarków nie było :). Więc u mnie nikt nie płakał.

I tylko garstka wysiedziała do samego końca (ja i tak zamierzałem siedzieć do końca, bo mam taki zwyczaj).

PS. Po czytaniu postów tutaj teraz skapowałem się kim był ten chłopak na pogrzebie Tony'ego. Kurde, w wielu momentach pomyśleli.

PS. 2 Troszję szkoda, że Gamora nie zniknęła po pstryknięciu Iron Mana. Byłby dobry zamiennik jej śmierci w IW.

Odpowiedz
Cytat:Troszję szkoda, że Gamora nie zniknęła po pstryknięciu Iron Mana.
To byłoby "troszkę" z dupy i totalnie bez sensu z punktu widzenia dalszej przyszłości serii.
Snap Iron Mana zapewne miał dotyczyć Thanosa i wszystkich jemu posłusznych.
Cytat:Byłby dobry zamiennik jej śmierci w IW.
Tylko na cholerę nam "zamiennik" skoro jej śmierć pozostała aktualna i Gamora z GoTG1&2 i IW już nie istnieje w MCU?

Odpowiedz
[Obrazek: qezuip7.png]
Jednak się pokusiłem. Ja to widzę tak, change my mind. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Z tym, że linii 2012 raczej nie mógł anulować nawet jeśli oddał kamień, bo była mocno zmieniona ze względu na Lokiego.


btw
Nabrało nowego znaczenia XD

Odpowiedz
Tym bardziej linia z 2014, w której nie ma już Thanosa. Te dwie jednak przeszły baaardzo duże zmiany.
.

Odpowiedz
Fajne te wasze dyskusje na temat tego czy te podroze w czasie w Endgame maja sens. Jednak pozwole to wszystko podsumowac:
Jebac to:)
Naprawde. Bracia Russo sprawili, ze na tym filmie ronilem lze nie raz nie dwa a 4 razy. To zajebista kopalnia emcjonujacych scen, z postaciami ktore uwielbiam i z ktorymi jestem od 11 lat. Ogladanie tych historii poczawszy od Iron Mana z 2008 roku sprawialo niesamowita przyjemnosc i ten film, byc moze z calymi tymi wadami ktore opisujecie, ktore ja mam gdzies to najpiekniejsze co moglo spotkac final tej epopeji. Russo, scenarzysci, Feige qiedzieli dokladnie czego fani oczekiwali i sprostali temu doskonale.
Dla mnie to bylo niesamowite przezycie, przerzycie ktorego dlugo nie zapomne. Dla takich chwil kocham kino.
Dziekuje Feige, dziekuje bracia Russo.
Dziekuje Robercie, Evansie i calej reszcie ktora sie do tego przyczynila.
Oraz co najwazniejsze, zegnaj MCU:(
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
OK, czyli można przyjąć, że rozmowa Bannera z Ancient One nie ma sensu, bo przywrócenie kamieni nie usuwa alternatywnej rzeczywistości - tylko zapobiega jej zawaleniu w przyszłości. W ten sposób istnieje kilka równoległych linii czasowych.

Sorry Danus, ale ta rozmowa jest nieunikniona, mowa tutaj o uniwersum, które długo trzymało się bez tego typu czasowych szenaniganów.

Swoją drogą, nie przypominam sobie, żeby DotFP generowało takie rozkminy :D
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Ja nie mówię, ze macie nie rozmawiac. Tylko tak sobie rozkminiam, ze to i tak nic nie zmieni. To zbyt piekne by cokolwiek co wytkniecie zmienilo moja ocene:)
Tak byc moze film jest nielogiczny na wielu poziomach:) Tylko co z tego:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
To urocze, że myslisz, Danus, że cała dyskusja odbywa się tutaj po to, by zmienić TWOJĄ ocenę. :P

Odpowiedz
https://deadline.com/2019/04/avengers-endgame-opening-weekend-box-office-record-1202602445/

[Obrazek: Jimmy-Fallon-Shock-Reaction.gif]

Co tu się wyprawia? Nawet najbardziej optymistyczne, najbardziej szalone prognozy nie zapowiadały takiego pogromu. :O

Jutro wieczorem będę miał o czym się rozpisać.

Odpowiedz
Wynik Justice League w USA wciąż zyskuje nowe walory komediowe :)

Odpowiedz
Ten film dzieli się na trzy nierówne segmenty, oceniając je z osobna:
*** SPOJLERY ***
___
1. czyli dramaty superbohaterów po porażce, w postapothanosowym świecie. Tutaj było tylko "ok". Z jednej strony część wątków wybroniła się w pełni - Antman, Tony Stark i kapitan Ameryka wypadli w pełni naturalnie, a Lebowski dodał trochę potrzebnego humoru. Inni pokutują słabym podbudowaniem strony psychologicznej i/lub brakiem backstory w poprzednich filmach: Czarna Wdowa i Nebula są nijakie, Hawkeye pominięty w poprzednim filmie zabiera teraz przesadnie dużo czasu. Lepiej było ich potraktować tak jak Rocket Raccoon, który jest w tle i nie rozmienia na drobne ciężaru emocjonalnego historii, której centrum powinny być 2-3 postacie, a nie wszystkie. Wisienką na torcie jest kompletnie zbędna Marvelka, której wcale nie pomaga widoczne zagubienie w odgrywaniu Brie Larsson (co w pełni tłumaczy anegdota Simka) i pocięty montaż.

Miałem tu trochę casus Wieku Ultrona, gdzie słabsze wątki marnowały potencjał i spójność tonu, który jest tym razem na przemian zbyt lekki i zbyt ciężki. Bracia Russo momentami traktują ten świat i postacie zbyt serio - bronią się tylko te rozbudowane i z wyraźnie pokazaną ludzką stroną: Tony, kapitan, Lang i Thor. Gdy w jednej scenie mamy rosyjską superszpieg, gwardzistkę Wakandy, kosmiczną superwoman, szopa pracza i drzewo, to przydałoby się pokazać ich debaty z większym przymrużeniem oka.

Za tą lepszą część wątku, która jak na film komiksowy wyszła zaskakująco naturalnie, dam 1 segmentowi 6+/10.

___
2. czyli time heist. Pamiętam jak tuż po premierze poprzedniej części sporo ludzi (wliczając mnie) mówiło "mam nadzieję że twórcy nie pójdą na łatwiznę podróżą w czasie". I zrobili dokładnie to. I jest to zdecydowanie najlepsza część filmu.
Po tylu "odcinkach" MCU, czując już unoszący się w powietrzu hołd dla całej serii i dla postaci (taki Logan vibe), miło było dosłownie powrócić do scen z poprzednich filmów. Szczególnie że to właśnie w tej formie bracia Russo czują się jak ryba w wodzie - akcja równie wartka i wielowątkowa jak w Infinity War, równie spójna, zgrana i bezpretensjonalna. Tutaj działa wszystko: i strona dramatyczna, i żarty, i niezliczone cameo. Może poza jednym cringy momentem - kłótnia Hawkeye'a i Czarnej Wdowy o tym kto powinien się poświęcić była dobra aż do drugiego skoku. Przy trzecim Hawkeye albo może Russo przeskoczyli rekina, przedramatyzowali w bollywoodzkim styli. No ale akcja leci dalej, a widok Clinta w bajorze Vormiru na tle zachodzącego słońca był klimatyczny.
All in all moja ocena dla 2 segmentu to 8+/10.

___
3. czyli burdel CGI, fanserwis i niekończące się zakończenie. Bitwa była rozczarowująca i zbyt banalna. Thanos z interesującego czarnego charakteru stał się klasycznym "chcę zniszczyć wszechświat buahaha". Sama walka z nim jeszcze mi się podobała, czuć było od niego moc, szczególnie że Thor i Tony byli dalecy od pełni formy.

A potem przyszła cała reszta i zaczął się festiwal epy, chaosu i cringu. Moment z Marvelką oglądałem przez palce z zażenowania - jak już robią z niej takiego gamechangera, to mogli dać odrobinę więcej czasu ekranowego, żebym był w stanie ją polubić. O momencie z "girls power" wiedziałem a i tak się uśmiałem - w ogóle problemem nie jest to pokazanie "siły kobiet", ale sztuczność i nadęcie całej sceny.

Niektóre postacie dostały zaskakująco daremne momenty, vide Drax przewyższający w komiksach Hulka mocą i mający naprawdę mocny motyw zemsty względem Thanosa, tutaj ma do roboty dokładnie tyle, co Beorn w Bitwie Pięciu Armii. Gdzieś tam nagle nadciąga wielka fala wody i Dr Strange pojawia się by zmienić ją w wir wody (??). Niektóre momenty naprawdę działają, inne są mierne albo nawet żenujące/niezamierzenie zabawne.

Wreszcie bitwa się kończy i zamiast skwitować śmierć głównego bohatera krótko i efektownie, tak jak w Loganie, tutaj po rozmowie z umierającym Starkiem (którego śmierć była podbudowywana cały film) następuje jego pożegnalne nagranie, potem powolny pogrzeb, w którym miejsce znalazło się nawet dla dzieciaka z Iron Man 3. Można było to wszystko skrócić trzykrotnie, wcisnąć "i love you 3000" w scenę umierania, pominąć nagranie... u mnie wzruszenie zastąpiło znużenie, a zamiast sceny z klasą a'la "friends you bow to noone" pojawiło się pożegnanie rodem z Interstellar. Wyciąć kapitana-dziadka na ławeczce zostawiając samą scenę z Peggy Carter w Ameryce lat 60tych i byłoby perfect. Ogółem segment 3 ma u mnie 5-/10.

___
Podsumowując - tym razem braciom Russo zabrakło trochę wyczucia, które mieli w poprzedniej części. Lepiej było historię mocniej skupić na 2-3 postaciach, pozostałe spychając jeden plan dalej. Pokazać część przedramatyzowanych scen z większym przymrużeniem oka, albo mniejszym nadęciem. A tak jest mieszanina fantastycznych (ale przewidywalnych i niekoniecznie logicznych) scen i wartkiej akcji z tymi zbyt długimi albo przyprawiającymi o cringe.

6+/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Doomsday (2026) & Avengers: Secret Wars (2027) Pelivaron 169 17,915 14-07-2026, 13:06
Ostatni post: Krismeister
  The Avengers (2012) Gal Anonim 1,349 156,972 07-07-2025, 00:40
Ostatni post: marsgrey21
  Avengers: Infinity War (2018) Mierzwiak 2,145 338,118 22-10-2024, 20:15
Ostatni post: srebrnik
  Captain Marvel (2019) Kuba 555 74,885 06-04-2024, 01:56
Ostatni post: Gieferg
  Avengers: Age of Ultron (2015) Gal Anonim 292 60,623 21-12-2023, 00:04
Ostatni post: Rozgdz
  Spider-Man Far From Home (2019) Pelivaron 239 39,307 29-06-2021, 17:33
Ostatni post: kordian_slowackiego



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości