Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Avengers: Endgame (2019)
(27-04-2019, 13:13)Grievous napisał(a): No klei się jak zignorujemy fakt że małżeństwo Peggy to nie była żadna tajemnica, a jej mąż przypomina pewnego herosa/poster boya z II wojny światowej.
Najciemniej jest pod latarnią. ;) Pamiętaj, że Peggy była - o ile ja dobrze pamiętam :P - szefową SHIELD przez jakiś czas. Ukrycie rodziny czy sfałszowanie tożsamości nie powinno być problemem akurat.

Odpowiedz
(27-04-2019, 13:12)Badus napisał(a): Ten młody z IM3 to chociaż coś zagrał potem fajnego? Ciekawi mnie w kontekście recastu Iron Mana (niekoniecznie Starka). Zaczynam powoli zastanawiać się w jakim kierunku pójdą z klasycznymi Avengers, bo to jednak core squad zawsze spajał wszystkie większe komiksowe eventy. MCU ma obecnie sporą galerię postaci, ale poza Strangem i Parkerem reszta jakoś nie kupuje mnie na tyle charyzmą, by w przyszłości udźwignęli kolejne fazy.
Eh, człowiek by chciał, by zamknęli ten serial w peak poincie, ale przecież nikt nie zarżnie kury srającej złotem.


Jeśli Iron Man ma wrócić to tylko w postaci tej dziewczyny z komiksów (nie pamiętam imienia). Wątpie aby to nastąpiło przed New Avengers. Hulk spokojnie może być komputerowcem i organizatorem misji. Rogers nadaje sie do jakiegoś cameo, Thor może dalej spokojnie działać - pewna rola w GOTG 3, potem jest wolny i jak tylko Chris zechce to można z nim robić wszystko.

Ciekawe jak z Hawkeyem. Śmierć Wdowy to logiczny i konkretny kopniak motywacyjny aby nie odwieszał łuku na stałe. Oczywiście ma ten serial, ale ani jego ani Falcona nie zepchną na stałe do telewizji.

Odpowiedz
Eh, kleicie te dziury w filmie jak swego czasu klejono Star Warsy :P
Czekam aż opadnie kurz po Endgame i Russo zaczną się wypowiadać na temat filmu. Liczę na to, że trochę dopowiedzą właśnie z tym całym czasowym bajzlem.

@Kuba
Chyba nie będą czekać aż tyle z IM aż młoda podrośnie. Zawsze ten szczyl z IM3 wydawał się naturalnym spadkobiercą.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Najlepszy plot-twist w temacie składu Avengers jaki wpadł mi do głowy 0,04 sekundy temu - Mysterio faktycznie jest bohaterem i od Far From Home Gyllenhaal wraz z Hollandem, Cumberbatchem i Larson będzie głównym bohaterem Ziemii.

@Badus nie chodziło mi o córke. W komiksach jest jakaś dziewoja (czarna hehe) która przejmuje po Starku zbroje.

Odpowiedz
Cytat:Najciemniej jest pod latarnią. ;) Pamiętaj, że Peggy była - o ile ja dobrze pamiętam :P - szefową SHIELD przez jakiś czas. Ukrycie rodziny czy sfałszowanie tożsamości nie powinno być problemem akurat.

No ale w muzeum w TWS jest nagranie gdzie Peggy mówi o tym, że Rogers uratował człowieka który został jej mężem. Jeżeli mieli by ukrywać jego tożsamość, to całe małżeństwo byłoby pewnie utajnione, a Peggy oficjalnie by o nim nie wspominała.

Znaczy się, ja się zgadzam z interpretacją, że tajemniczy mąż Peggy to w głowie braci Russo to był właśnie Steve...ale dopiero przy pisaniu "Endgame". Tutaj jest zbyt dużo nieścisłości aby traktować to inaczej niż niezręczny retcon.

Odpowiedz
(27-04-2019, 13:21)Kuba napisał(a): @Badus nie chodziło mi o córke. W komiksach jest jakaś dziewoja (czarna hehe) która przejmuje po Starku zbroje.
Zapomniałem już o tym komiksie ;) Jeśli mieliby iść tym tokiem, to raczej kandydatką byłaby Shuri. Meh.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Albo wiecie... nie będą już robić Iron Manów. Bo po co właściwie?

Odpowiedz
Nie chodzi o samą solówke a nowego bohatera. Skoro Sam został Kapitanem to zdziwie sie jak nie dadzą nam i nowego Iron Mana.

Zobaczymy, Marvel na razie chyba chce eksplorować kosmos oraz drugoplanowych bohaterów. Obstawiam, że do 2023-2024 nie usłyszymy nic o Avengers jako drużynie.

Odpowiedz
(27-04-2019, 13:22)Grievous napisał(a):
Cytat:Najciemniej jest pod latarnią. ;) Pamiętaj, że Peggy była - o ile ja dobrze pamiętam :P - szefową SHIELD przez jakiś czas. Ukrycie rodziny czy sfałszowanie tożsamości nie powinno być problemem akurat.

No ale w muzeum w TWS jest nagranie gdzie Peggy mówi o tym, że Rogers uratował człowieka który został jej mężem. Jeżeli mieli by ukrywać jego tożsamość, to całe małżeństwo byłoby pewnie utajnione, a Peggy oficjalnie by o nim nie wspominała.

Znaczy się, ja się zgadzam z interpretacją, że tajemniczy mąż Peggy to w głowie braci Russo to był właśnie Steve...ale dopiero przy pisaniu "Endgame". Tutaj jest zbyt dużo nieścisłości aby traktować to inaczej niż niezręczny retcon.
Chodzilo mi o ukrycie rodziny w sensie nie pokazywanie męża ostentacyjnie wszystkim, a nie że nikt kompletnie nie wie, że wzięła ślub. Jasne, to jest dość naciągane, ale jednak Steve wrócił do lat 40-ych, a nie współczesności. Ukrycie jego tożsamości wtedy byłoby pewnie łatwiejsze. Mógł na przykład bardziej ukrywać się przez pierwsze pare lat, a jak juz jasne było, że Captain America nie żyje to mógł żyć swobodniej.

W sumie coraz bardziej to kupuje. Ale tak, na pewno chce uslyszec co powiedzą o tym Russo.

Odpowiedz
Sure. Chociaż dalej dla mnie wymaga to sporego przymrużenia oka. No i zwyczajnie wolałbym aby dziadka-Steve'a nie było, a motyw jego jako tajemniczego męża Peggy czy może utworzeniem nowej linii czasowej, pozostało kwestią interpretacji niż jednoznaczną odpowiedzią i retconem.

Cytat: Nie chodzi o samą solówke a nowego bohatera. Skoro Sam został Kapitanem to zdziwie sie jak nie dadzą nam i nowego Iron Mana.

No ale wtedy po co tworzyć nowego bohatera? Tych mają pod dostatkiem. No i czy Sam na pewno został nowym Kapitanem? Dostał tarczę i awansował do wyższej ligi... ale jego serial dalej się nazywa "Falcon and the Winter Soldier". Więc albo to zasłona dymna i tytuł się zmieni, albo przekazanie tarczy to bardziej takie symboliczne "kontynuuj moją robotę" niż "zmień tożsamość i rajtuzy".

Odpowiedz
Ktoś popełnił dużo lepszą robotę ode mnie i uznaję to od teraz za kanon, chyba że Russos powiedzą inaczej :P
[Obrazek: 4L6tN5u.png]
https://www.reddit.com/r/MarvelStudiosSpoilers/comments/bhkdbm/my_comprehensive_ae_time_travel_plot_diagram/?utm_medium=android_app&utm_source=share
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Mam przeczucie, że dopiero przy okazji Stranga 2 dowiemy się cokolwiek nowego i oficjalnego o obecnej sytuacji linii czasu MCU a i tak szczerze wątpie aby miało to jakiekolwiek znaczenie dla przyszłości.

Sam staram się myśleć o tym jak najmniej bo głowa boli.

Odpowiedz
Rozkminy fizyczne w temacie o filmie komiksowym, w pięknych czasach przyszło mi żyć *chlip, chlip* ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
BTW, czy Russos odchodzą w glorii i chwale czy coś jeszcze w MCU będą robić?

Odpowiedz
Mają jakieś inne poza Marvelowe projekty w planach, ale chyba nigdy nie było mowy o tym że opuszczają Marvel Studios na dobre. Niedawno coś tam przebąkiwali, że chcieliby zekranizować kiedyś "Secret Invasion", więc chyba się jeszcze nie żegnają.

Odpowiedz
Gdzieś lata w miarę świeże info, że póki co nie mają żadnych dalszych projektów w MCU.

EDYTA: Enjoy ;)
https://old.reddit.com/r/marvelstudios/comments/bhquvi/the_official_avengers_endgame_easter_egg/

EDYTA 2: ;)
"Now Red Skull just needs to do this to Rey so we can be sure about her parentage lol."
"Rey, daughter of no one"
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Bilecik na poniedziałkowy seans powtórkowy już jest, tymczasem naszły mnie jeszcze dwie refleksje:

Brak stawki wynika imo z nietypowego podejścia do podróży w czasie w tym filmie, które z jednej strony jest dość oryginalne, ale z drugiej pozbawia całą sytuację napięcia.
Zarówno w Terminatorze jak i - trzymając się gatunku - w Days of Future Past przyszłość jawi się jako zagrożenie którego bohaterowie chcą uniknąć (DOFP) lub przed przyszłością dosłownie uciekają (Terminator) - tak czy inaczej mamy w tych filmach do czynienia z realnym zagrożeniem.
Tymczasem w Endgame zagrożenia jako takiego nie ma, bo to co złe już się stało (w dodatku minęło aż 5 lat) i w prawdziwym świecie należałoby się z tym zwyczajnie pogodzić i żyć dalej. Tutaj bohaterowie wymyślają sobie żeby też pstryknąć i OK, spoko, ale co jest stawką całej misji? Według mnie nic. Jeśli im się nie uda to im się nie uda i tyle. Cofnięcie śmierci miliardów (choć nie bezpośrednio dzięki podróży w czasie!) a uratowanie ich przed nią, zapobieżenie temu co dopiero miałoby nadejść to jednak dwie różne kwestie i stąd chyba właśnie ten lajtowy klimat Time Heist w którym w zasadzie nie ma zagrożenia. Ostatecznie oczywiście całość zostaje okupiona życiem Wdowy oraz Starka i... bardzo dobrze, bo w przeciwnym razie byłaby to już całkiem niezobowiązująca wycieczka po przeszłości.

Druga sprawa, to wiem czego mi w tym filmie brakuje - zamiast wygłaszać wziętą z dupy ekspozycję i być nie wiadomo jak i skąd ekspertami w kwestii podróży w czasie, bohaterowie powinni udać się w przeszłość, zabić Thanosa zanim ten zebrał Kamienie, wrócić i zastając dokladnie tę samą przyszłość w której nastąpiło pstryknięcie zrozumieć, że przyszłości nie można tak po prostu zmienić. Być może byłaby to za duża sekwencja wymagająca przerobienia scenariusza, ale przynajmniej zgodna z zasadą "show, don't tell".

Odpowiedz
Wtedy zabiliby Thanosa 3 razy w jednym filmie. :)

Moje przemyślenie w kwestii przywrócenia ludzi do życia: nie widzieliśmy jak to naprawdę wygląda (a szkoda), ale Banner równie dobrze mógł pomyśleć o tym, żeby wszyscy znaleźli się obok siebie gdzieś na ulicach, a nie np. w powietrzu, jeśli wyparowali w samolocie. Przypominam że rękawica to nie tylko maszynka do zabijania / przywracania istot, ale teoretycznie daje nieograniczone możliwości.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
(27-04-2019, 18:13)Huntersky napisał(a): Wtedy zabiliby Thanosa 3 razy w jednym filmie. :)
Na planecie mogliby znaleźć martwego Thanosa który zginąłby w wyniku zniszczenia Kamieni, o!

Odpowiedz
643 miliony na całym świecie od środy.

Dla przypomnienia i oddania pewnej skali dodam, że przez cały pobyt w kinach "Justice League" zarobiło oszałamiajace 657 milionów.

:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Doomsday (2026) & Avengers: Secret Wars (2027) Pelivaron 169 17,787 4 godzin(y) temu
Ostatni post: Krismeister
  The Avengers (2012) Gal Anonim 1,349 156,853 07-07-2025, 00:40
Ostatni post: marsgrey21
  Avengers: Infinity War (2018) Mierzwiak 2,145 337,686 22-10-2024, 20:15
Ostatni post: srebrnik
  Captain Marvel (2019) Kuba 555 74,798 06-04-2024, 01:56
Ostatni post: Gieferg
  Avengers: Age of Ultron (2015) Gal Anonim 292 60,590 21-12-2023, 00:04
Ostatni post: Rozgdz
  Spider-Man Far From Home (2019) Pelivaron 239 39,276 29-06-2021, 17:33
Ostatni post: kordian_slowackiego



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości