Azjatyckie horrory
#1
W azjatyckich horrorach lubię to, że pokazują zwykłe, nudne, nieciekawe miejsca w taki sposób, że ciary przechodzą po plecach. Nie lubię, że w zasadzie opowiadają w kółko tę samą historię o wkurzonym duchu długowłosej kobiety. Tak czy siak, mam zamiar pooglądać trochę tego typu filmów (i mam nadzieję, że jakiś dobry mi polecicie), a na razie mam za sobą seanse:

Dark Water - NUDA JAK CHOLERA, z grubsza jest to film o strasznym zacieku na suficie. Reżyser chyba nie wie, że samo pokazywanie mrocznych pomieszczeń nie jest straszne, jeśli nigdy nic się nie dzieje. Brakuje temu jakiejkolwiek akcji (i nie myślę o szybkich scenach) - duchy nic nie robią, bohaterowie nic nie robią, nikt tutaj nic nie robi. 2/10

Klątwa (ta amerykańsko-japońska) - filmik całkiem, całkiem; mój szacunek do niego rośnie z każdym seansem. Próby straszenia absolutnie zwykłymi rzeczami są tutaj bardzo udane, a sceny w biurowcu to po prostu mistrzostwo świata. Świetny klimat zaszczucia, przytłoczenia. 7/10

Klątwa 2 - film totalnie wkurzający, bo marnujący swój potencjał. W zasadzie są to dwa filmy - akcja przeskakuje z Japonii do Ameryki, opowiadając dwie zasadniczo niezwiązane historie. Japońska jest całkiem ciekawa, amerykańska jest nudna, odegrana na pół gwizdka i służy tylko zrobieniu miejsca sequelowi osadzonemu w USA. Słowem: jest stratą czasu. Poza tym przegięto z częstotliwością pokazywania duchów - co za dużo to niezdrowo. Ogólnie sporo tutaj niedomówień, ale nie intrygujących, a zwyczajnie wkurzających, pokazujących lenistwo scenarzysty. Którym był Amerykanin. I wszystko jasne. 3/10

Dalej chyba skuszę się na Shutter i The Eye, no i na Ring, bo widziałem tylko amerykańską wersję. Mam nadzieję że będzie warto.

Odpowiedz
#2
Shutter to badziew zrzynający co się da z amerykańskich horrorów/slasherów, ale za to z nieźle porytym twistem w końcówce.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
Shutter to dobry straszak, który ze swego zadania - podskakiwania na fotelu - się sprawdza bardzo dobrze. I nawet jego wtórność nie przeszkadzała mi ni trochę.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#4
Shutter - wujek Torrent nie potrafił mi dać odpowiedzi, który plik prowadzi do oryginalnego filmu, a nie do remake'u, i chyba obejrzałem remake - tzn. rozgrywał się w Japonii, ale głównymi bohaterami byli Amerykanie. Tak czy siak - zbyt kolorowy, absolutnie niestraszny filmik, który jednak był na tyle ciekawy, że obejrzałem do końca bez bólu. Na szczęście trwał 75 minut, więc nie zdążyłem się zmęczyć. Jak na horror - cienizna, jak na film w ogóle - taki se. 5/10

Odpowiedz
#5
military napisał(a):wujek Torrent nie potrafił mi dać odpowiedzi, który plik prowadzi do oryginalnego filmu, a nie do remake'u, i chyba obejrzałem remake

Wystarczyło dopisac rok produkcji - oryginał jest z 2004, remake z 2008.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#6
Lepiej zacznij oglądanie od "Confessions" i "I Saw the Devil".






Odpowiedz
#7
I saw the devil już się kupuje ze sklepu T, a tymczasem obejrzałem Ringu. DOBRE! W pytę dobre, choć klątwa powinna zostać nałożona na każdego kto nie przewinie kasety.:) Świetny film, choć przeszkadzał mi trochę fakt, że jest japoński. W przypadku Dark Water jakoś nie zwracałem na to uwagi, ale tutaj mamy i ceremonię pogrzebu, i typowo japońską scenografię np. w starych chatach - z takimi rzeczami nie potrafię się niestety identyfikować. Odebrało to zapewne nieco impetu filmowi, dlatego chętnie przypomnę sobie amerykański rimejk, którego poza sceną z koniem zupełnie nie pamiętam. Wersja dżapońska ma u mnie 9/10 mimo wszystko - klimatyczna jak cholera.

Odpowiedz
#8
RE: Azjatyckie horrory
Trumna 2008 r. w reż. Ekachai Uekrongtham, czyli jak oszukać przeznaczenie

Nie podobał mi się ten film. Ostatnio dużo oglądam tego typu filmów, a ten był zwyczajnie nudny. Ponadto niezrozumiały, miejscami kompletnie niejasny i generalnie wcale "niestraszny". Nie dotarłam do końca. Nie miałam siły. Wymiękłam. Dłużyzny, dłużyzny i jeszcze raz dłużyzny. A szkoda bo pomysł całkiem fajny: kultura i obrzędy Tajlandii tak zupełnie odmienne od tych naszych, mogłyby rzeczywiście być dla takiego Polactwa jak ja wielce interesujące. Tymczasem cały urok Dalekiego wschodu zginął gdzieś w odmętach jakichś dziwnych opowieści i zjawisk. Przy czym ?dziwnych? = nijakich. Nie polecam, bo szkoda oczu, uszu i czasu.

Moja ocena 3/10

Odpowiedz
#9
I Saw the Devil nie ma z horrorem nic wspólnego, dlatego nie wiem, co ten film robi w tym temacie.

Gra wstępna - realizacja trąci z lekka budżetówką, ogląda się to dość ciężko, ale klimat strachu jakiś tam jest. Nastroju za dużo tutaj nie ma, Miike epatuje widza makabrą i przede wszystkim obrzydliwością - w jednej scenie z miską i bohaterką miałem po raz pierwszy przy filmie odruchy wymiotne. Generalnie można z braku laku obejrzeć, ale jest wiele znacznie lepszych filmów grozy made in Asia.

5,5 / 10

Odpowiedz
#10
Apartament 2006 reż. Byeong-ki Ahn, czyli samotność w tłumie

Nazwanie tego filmu horrorem jest chyba mocno przesadzone. Film jest raczej ponurą refleksją o współczesnych relacjach międzyludzkich. To, co wysuwa się na plan pierwszy to samotność człowieka, anonimowość, pozerstwo. To mógłby być więc całkiem fajny film o człowieczeństwie, zagubieniu, poszukiwaniu przyjaźni, ciepła drugiej osoby. Dołożone jednak zostały elementy takie jak: tajemnicze zbrodnie, klucze w ustach ofiar, gasnące -zawsze o tej same porze światła w mieszkaniach apartamentowca. Co miało w myśl twórców czynić ten film ?strasznym?, ale tak się niestety nie stało. A do kobiety z włosami zakrywającymi twarz, w długiej sukni, strzykającej stawami już się przyzwyczaiłam, bo motyw znany i oklepany. Film można zatem spokojnie sobie obejrzeć, ale z krzykiem na ulicę się nie wypadnie.
Moja ocena 6/10

Odpowiedz
#11
military, jeśli mowa o the Grudge to koniecznie oryginalne Ju-on: The Curse i Ju-on 2, dwie pierwsze części nakręcone na video, w reżyserii Takashi Shimizu. Moim zdaniem absolutna rewelacja, Shimizu potrafi budować niesamowity klimat nawet w środku dnia, w blasku słońca, przy dźwiękach śpiewających ptaków i ogólnego "parkowego" ambientu. Fabuła banalna, ale klimat siekiera.
Poza tym, z serii J-Horror Theater Rinne i Kansen - również solidne straszaki.
Jak już się zmęczysz historiami o duchach, to w ramach przerywnika rzuć okiem na ociekający krwią i bebechami Dream Home - psychologiczny gore-thriller produkcji chińskiej.

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
#12
Lustro, 2003 r., reż. Seong-ho Kim

Odbieram ten film bardzo pozytywnie. Jest i duch, jest i tajemnica, są morderstwa. Nic takiego strasznego, bowiem wszystko jakby wzięte z Archiwum X. Czyli, że pewne rzeczy można spokojnie wytłumaczyć, albo za pomocą logiki, albo wierzeń. Kto jak woli. Bardzo ciekawa i zgrabna opowieść, w której duch mści się w całkiem słusznej sprawie. Trochę może denerwować główny bohater, który jest bezpłciowy i taki jakiś nijaki. Bardzo się stara ale... Ktoś może powiedzieć, że na Dalekim Wschodzie okazywanie emocji jest postrzegane jako oznaka słabości i stąd ta miałkość. Niemniej jednak ?targanie emocjami? można było pokazać zdecydowanie wyraźniej. Człowiek z przeszłością, to człowiek z przeszłością. Tymczasem wyszło nieco płasko. Ot takie czepianie się z mojej strony, bo film jak najbardziej udany.

Moja ocena 7/10

Odpowiedz
#13
Opowieść o dwóch siostrach - przekombinowana historia, zbyt rozciągnięta i niezbyt oryginalna, ale trzeba Koreańcom przyznać, że potrafią robić klimat. Niby ten film taki Lynchowski, ale brak mu uroku filmów Lyncha. Zagadka jest udziwniona dla udziwniania, no i na końcu raczej nie pozostają żadne wątpliwości (a na pewno żadne istotne). Fajnie jednak obejrzeć horror, który się nie spieszy, nie epatuje CGI, nie jest epileptycznie pocięty. Tych parę wyskoków z głośnymi dźwiękami reżyser mógłby jednak sobie darować. 6/10

Odpowiedz
#14
(23-05-2011, 17:34)dawletiarow napisał(a): Lepiej zacznij oglądanie od "Confessions" i "I Saw the Devil".

Prawie 2 lata póxniej wprowadzam to w czyn.


(09-02-2013, 23:03)military napisał(a): Opowieść o dwóch siostrach

ha. To tez mam w kolejce. Ogółnie to mam z 15 azjatyckich filmów w kolejce.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#15
The Grudge - wersja amerykańska. Wyhaczyłem jakieś zapomniane wydanie 2dvd (naprawdę fajne) w markecie, w którym najwyraźniej wygrzebali najstarsze niesprzedane filmy i wystawili w cenach 4-20 zł.

Z każdym obejrzeniem ten film u mnie zyskuje. Uznaję go za jeden z najlepszych horrorów ubiegłej dekady - masę rzeczy robi po prostu dobrze, a najlepszym świadectwem jego jakości jest fakt, że każde obejrzenie przyprawia o ciary na plecach. Scena w wieżowcu to absolutne mistrzostwo, jedne z najlepszych scen w historii horroru. Po prostu klasa: babka stoi na klatce schodowej. Nad nią zaczynają gasnąć światła na kolejnych piętrach, pod nią widać, że coś powoli wspina się, wykonując dziwaczne ruchy. To jest niesamowicie dobry motyw - bez wyskakujących "staszaków", bez głośnych dźwięków, bez nachalnej muzyki.

Oczywiście "straszaki" też są, ale wiele z nich ma podbudowę - np. postać powoli wyłania się z ciemności, stoi przez chwilę bez ruchu i dopiero wtedy zbliża się do kamery. Najstraszniejsze są momenty, gdy coś tam stoi w ciemności albo powoli się zbliża. Świetna sprawa.

No i bohaterowie, którzy NIE ZACHOWUJĄ SIĘ JAK IDIOCI. O matko, jak mi tego brakuje w horrorach. Oni wszyscy zachowują się rozsądnie, jak prawdziwi ludzie - i wyglądają jak prawdziwi ludzie! Jedynym metro-zniewieściałym bohaterem jest chłopak Buffy, ale to daleki drugi plan. Obsada jest mistrzowska.

Podobają mi się japońskie widoki (ich miasta są niepokojące same w sobie - szare, dziwnie ponure, choć przecież zadbane). Podobają mi się zdjęcia i podoba mi się fakt, że wszystko jest tutaj pokazywane, a nie omawiane. Końcowe wyjaśnienie intrygi odbywa się bez dialogów - wszystko komunikowane jest wizualnie. Tak powinno się robić filmy!

Poza tym, że nie podoba mi się amerykańska, a momentami nachalnie amerykańska muzyka, nie mam nic do dodania.:) 9/10

Odpowiedz
#16
Ode mnie dla amerykańskiego The Grudge dla równowagi 0/10, chociaż za niezamierzone walory komediowe (miauczący dzieciak, włosy, miauczący dzieciak, więcej włosów!!!) może być i 1/10.

Choć faktycznie scena na klatce schodowej jest bardzo dobra.

Odpowiedz
#17
W japońskim Grudge nie było miauczącego dzieciaka?

BTW: Jeszcze jedna wada filmu: cgi-zjawa w mniej więcej 1/3 - nie dość, że pokazują całego "potwora", to jeszcze CGI jest zwyczajnie słabe i zbyt efekciarskie. Mam wrażenie, że to był wymóg amerykańskich producentów, bo reszta filmu jest klimatyczna i obywa się bez takich głupot.

Odpowiedz
#18
(03-03-2013, 22:38)military napisał(a): W japońskim Grudge nie było miauczącego dzieciaka?
Był, grało go nawet to samo dziecko :)

Odpowiedz
#19
W dodatkach na DVD jest nawet krótkometrażówka bezbudżetowa (chyba tego samego reżysera), która kręci się wokół miauczącego dzieciaka. Poza tym mówili, że łączenie dziecka z kotem to jakiś mega-ważny element tamtejszego folkloru.

Odpowiedz
#20
(03-03-2013, 21:25)military napisał(a): The Grudge - wersja amerykańska.

Na Allaha... miałeś obejrzeć wersje oryginalne.

"Klątwa 2" ma kilka fajnych patentów (i jest to zupełnie inny film niż amerykański rimejk).

Co do amerykańskich horrorów, w ogóle, kiedy widzę na ekranie Gellar czy Pullmana to wiem, że to tylko film.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Horrory Hammera OGPUEE 11 1,524 11-10-2025, 22:47
Ostatni post: Paszczak
  HORRORY (...) - KILKA ZASAD OGÓLNYCH deina 1 15,070 17-11-2022, 10:14
Ostatni post: Bucho
  Horrory miejskie military 10 3,502 10-02-2013, 22:33
Ostatni post: Hannibal



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości