Natural Born Avtaker
Liczba postów: 8,317
Liczba wątków: 23
Otóż to. Jeśli gość nazywa się brus łejn, mówimy z brusem łejnem. W imieniu i nazwisku zostają niewymawiane e, więc trzeba dodać apostrofy, żeby było z Bruce(brus)'em Wayne(łejn)'em â nie z Brucem Waynem.
Przy okazji dodam, że pozostałe apostrofy w tekście są też na miejscu z wyjątkiem Eddie'emu Murphy â tu powinno być na odwrót, czyli Eddiemu Murphy'emu.
No dobra, skoro już tu jestem... Prosperity to przenośnie 'faza szczytowego rozwoju czegoś, pomyślny okres'. Przykłady ze słownika języka polskiego: Telewizja przeżywała okres prosperity; Lata prosperity kina akcji. To słowo z dziedziny ekonomii, używane dość często, by w sposób książkowy opisać jakieś bardziej pospolite zjawisko. Nie trzeba się na siłę doszukiwać polskiego odpowiednika, tak jak nikt chyba nie szuka zamiennika dla boomu (turystycznego, urlopowego, na literaturę iberoamerykańską itp.).
Kurde, ja naprawdę chcę już stąd wyjść... :razz:
27-12-2010, 14:48
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,305
Liczba wątków: 67
z recenzji Zaplątanych:
Cytat:Jej kontakty towarzyskie ograniczają się do nieregularnych odwiedzin macochy i znajomości z małomównym kameleonem.
Wiem, że się trochę czepiam, a to w końcu bajka, no ale... jakoś śmiesznie to brzmi i trudno mi sobie wyobrazić dużomównego kameleona (pewnie Rango to zmieni ;) )
14-01-2011, 22:20
Początkujący
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
W bardzo fajnej skądinąd (rzadko kiedy po jednej recenzji mam ochotę obejrzeć film, o którego istnieniu jeszcze dziesięć minut wcześniej nie wiedziałem) recenzji "Uprowadzonej Alice Creed" dwa razy występuje "Michael Cane" zamiast "Caine", i raz "John Linklater" zamiast "Richarda".
15-01-2011, 01:16
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,381
Liczba wątków: 29
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
02-02-2011, 15:02
Nie działa mi link do wyników konkursu kolekcjonerskiego.
05-02-2011, 20:47
Król świata.
Liczba postów: 1,667
Liczba wątków: 8
Ten na stronie jest dobry. Przy tym na forum Dux musiał się pomylić :wink: .
05-02-2011, 21:43
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
W konkursie kolekcjonerskim: Wychowywałem się oglądając Bonfy.
06-02-2011, 18:53
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,381
Liczba wątków: 29
shamar napisał(a):http://www.film.org.pl/prace/ajami.html
Not Found[/i].
Czy ja sie musze sam cytowac ? czemu tego ciagle ni ma ?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
19-02-2011, 00:27
Stały bywalec
Liczba postów: 4,277
Liczba wątków: 61
Recenzja Ajami została zdjęta ze strony - można ją przeczytać w miesięczniku KINO :)
Już wykreśliłem ją z linków ze strony głownej. Zapomniałem wcześniej tego zrobić.
"It's alive!"
19-02-2011, 10:12
Nowy
Liczba postów: 364
Liczba wątków: 0
Recenzja Czarnego Czwartku autorstwa Any:
(...)narady biura politycznego ze świetnym Pszoniakiem w roli Gomółki.
03-03-2011, 22:33
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Eckhardt, w recenzji Inwazji na LA.
22-03-2011, 11:48
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 0
W recenzji "Sucker Punch" wkradł się błąd. Gra tam Oscar Isaac, a nie Jason :wink:
26-03-2011, 11:06
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
w ostatnim akapicie jest "obnarzył"...
26-03-2011, 12:44
nawet jakbym zauwazuyłlitretrówk to jej ine złosze go nie jestem jebanym społeczniakiem . (leawkiem)
26-03-2011, 15:07
Użytkownik
Liczba postów: 65
Liczba wątków: 0
co do tekstu o specyfice kina akcji lat 80 :
-Czepianie się słowa "prosperity" jest kuriozalne. Równie dobrze, możesz możesz negować to, że w polskim języku zadomowiło się słowo "leader" (lider).
- Oczywiście, że Sahara jest lepsza. Jedynie nie miała zbyt dobre prasy, jak i też średnie wyniki kasowe, może ze względu na aktora grającego główną rolę. Wybacz, ale nie zrozumiałeś mnie.
-Nie muszę nawet rzucać okiem na filmografię Arnolda ( znam ją bardzo dobrze), by potwierdzić swoją wcześniejszą opinię o tym, że większość jego filmów akcji wpisane jest w widowisko science-fiction. Szkoda czasu na wymienianie tytułów. Polecam IMDB
-Jeżeli chodzi o cytat "C'mon punk, make my day", to w pełni się zgadzam, wkradł się błąd. Za bardzo zawierzyłem swojej pamięci.
Co do Lundgrena, to zawsze był postacią bardziej folklorystyczną, a nie bohaterem kina akcji, który sprowadzałby tłumy do kin. Żaden z filmów, w których to on grał pierwsze skrzypce nie osiągnął sukcesu finansowego. o Kurcie R. faktycznie mogłem wspomnieć. Arnold i Sylvester chcieli zmieniać swój image dopiero w latach 90 ( wyjątkiem są "Bliźniacy"), a temat artykułu to "specyfika kina akcji lat 80". Bronson i jego bohater może i się zmieniali, ale cała seria w latach 80 zmierzała niechybnie w stronę kina klasy B. Druga i trzecia część "Death Wish", zarobiły w USA po 16 mln. dolarów. W związku z tym saga o P. Kerseyu stawała się marginalną sprawą w gatunku kina akcji lat 80. Nieuzasadnione byłoby poświęcać temu nie wiadomo ile miejsca.
Co do argumentu , że jest pisany po łebkach, to cóż, pierwotnie był około dwukrotnie dłuższy, ale skróciłem go do "ludzkich" rozmiarów. Zważywszy na to, że literatura przedmiotu jest niezwykle wręcz uboga, chętnie przeczytam jakikolwiek inny artykuł traktujący kompleksowo na temat kina akcji lat 80. uprzedzam, że nie będę łagodnym krytykiem.
P.S. Mam w domu sporo słowników, ale jeżeli chcesz mi jeszcze jakiś dać, to chętnie przyjmę ;-)
01-04-2011, 22:28
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,305
Liczba wątków: 67
Bogusz napisał(a):Równie dobrze, możesz możesz negować to, że w polskim języku zadomowiło się słowo "leader" (lider).
Połowa naszego słownika, to słowa zadomowione, ale zadomowione tak, że zyskały własną formę przynajmniej. Zresztą koniec tego tematu nastąpił już dawno.
Cytat:Nie muszę nawet rzucać okiem na filmografię Arnolda ( znam ją bardzo dobrze), by potwierdzić swoją wcześniejszą opinię o tym, że większość jego filmów akcji wpisane jest w widowisko science-fiction. Szkoda czasu na wymienianie tytułów. Polecam IMDB
Takiś kozak? :D Popatrzmy:
wg wspomnianego imdb 41 tytułów, z czego 7 to s-f, z czego 3 to jedna seria filmowa (Batman i Robin, oraz Eraser nie zaliczam do s-f). Więc faktycznie - większość :lol:
Cytat:Co do Lundgrena, to zawsze był postacią bardziej folklorystyczną, a nie bohaterem kina akcji, który sprowadzałby tłumy do kin.
Zważywszy na to, że dla wielu 80;s to także, a nawet w głównym stopniu vhs, to tłumy w kinie są chybionym celem. Lundgren odstawał od panów S., ale nie umniejsza to faktu, że był bohaterem kina akcji, obojętnie jakiej klasy.
Cytat:Bronson i jego bohater może i się zmieniali, ale cała seria w latach 80 zmierzała niechybnie w stronę kina klasy B. Druga i trzecia część "Death Wish", zarobiły w USA po 16 mln. dolarów.
j.w. - nie możesz negować czegoś, co istniało, tylko dlatego, że zaczęło mniej zarabiać i zaniżać jakość. Pomijam już fakt, że i pierwsza część DW nie była klasy A. Poza tym, ten spadek wpisuje się właśnie w te zmiany.
Cytat:cóż, pierwotnie był około dwukrotnie dłuższy, ale skróciłem go do "ludzkich" rozmiarów.
Szkoda.
01-04-2011, 23:14
Użytkownik
Liczba postów: 65
Liczba wątków: 0
Więc przepraszam, że "prosperity" nie zostało jeszcze spolszczone ;-)
Dolpha zawsze lubiłem, ale nie był dla mnie nigdy specjalnie ważnym bohaterem kina akcji. Z pewnością był i jest wielki, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego gabaryty :-) Zresztą jaki sens jest się o to spierać ? Dobór niektórych nazwisk z pewnością był subiektywny, ale nie sądzę by pominięcie Lundgrena i Kurta było specjalnie rażące.
Kontynuacji "Death Wisha" nie neguję, ale pośrednio pisałem o tym w "kim jest harry brown", więc nie chciałem tego dublować. Poza tym skoro artykuł traktuje o specyfice kina akcji lat 80, to skupiałem się na tytułach , które nadawały ton kinu akcji we wspomnianej dekadzie. Death Wish ze względu na swoją coraz to mniejszą popularność nie odgrywał w historii gatunku zbyt wielkiej roli. Co nie znaczy, że serii nie znam, czy nie lubię. Wręcz przeciwnie.
Wracając do Arnolda. Pisałem w artykule, że "większość jego dokonań w kinie akcji to produkcje wpisane w widowisko science fiction"
Collateral damage, Prawdziwe kłamstwa, Last Action Hero, Eraser, Czerwona Gorączka, Raw Deal, Commando- 7 filmów akcji, które nie łączą się z science-fiction (powiedzmy)
Terminator 1-3, Predator, Totall recall, Running man, Szósty Dzień, End of Days- 8 tytułów. Pominąłem Batmana i Robina
Reszta filmów to komedie- Twins, Gliniarz w przedszkolu itp. sceny akcji są, ale w śladowych ilościach. Fantasy- Conan, Red Sonja. Pomijam również epizody- expendables, czy w 80 dni dookoła świata.
Reasumując "czystych" filmów akcji ma w swoim dorobku 7, tych w których fantastyka odgrywa istotną rolę 8 ( z Batmanem 9 )
Powoływanie się na to, że tytułów na IMDB jest 41 jest zabawne. Chyba, że liczysz występy w serialach "The San Pedro Beach Bums", Ulicach San Francisco, czy dokumencie "Stay hungry", telwizyjnym filmie Happy Anniversary and goodbye...
Ale hmmm... nie przypominam sobie bym napisał, że "większość filmów w jakich wystąpił Arnold, to filmy akcji wpisane w widowisko science fiction" zamiast tego napisałem że " większość jego DOKONAŃ W KINIE AKCJI, TO PRODUKCJE WPISANE W WIDOWISKO SCIENCE FICTION". Jak sam chyba przyznasz, różnica jest dosyć istotna.
Nie jestem kozakiem, nie lubię zgrywać cwaniaczka, ale mam wrażenie, że czasem nie doczytasz czegoś dobrze i szukasz dziury w całym. Konstruktywna krytyka jest dobra, ale malkontenctwo raczej nie. Jeżeli w przyszłości uda mi się napisać art, na temat kina akcji z ostatnich dwóch dekad, obiecuję, że będzie zdecydowanie obszerniejszy, byś był kontent ;-)
02-04-2011, 00:19
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,305
Liczba wątków: 67
Bogusz napisał(a):Więc przepraszam, że "prosperity" nie zostało jeszcze spolszczone ;-)
Na kolana! :P
Cytat:Zresztą jaki sens jest się o to spierać ?
Nikt się nie spiera - kulturalnie dyskutujemy o artykule.
Cytat:Wracając do Arnolda.
End of Days- 8 tytułów.
Nie zaliczyłbym tego do s-f, toż to horrorowaty dramat
Cytat:Reasumując "czystych" filmów akcji ma w swoim dorobku 7, tych w których fantastyka odgrywa istotną rolę 8 ( z Batmanem 9 )
Co kto woli - jak dla mnie Arnie ma wszystkiego po równo i s-f nie jest dominującym gatunkiem w jego filmografii. Inna sprawa, że jego najsłynniejsze role wywodzą się z fantastyki jako takiej (i tu, prócz T choćby Conan).
Cytat:Powoływanie się na to, że tytułów na IMDB jest 41 jest zabawne.
Może i jest - sam przywołałeś ten portal :)
Cytat:nie przypominam sobie bym napisał, że "większość filmów w jakich wystąpił Arnold, to filmy akcji wpisane w widowisko science fiction" zamiast tego napisałem że " większość jego DOKONAŃ W KINIE AKCJI, TO PRODUKCJE WPISANE W WIDOWISKO SCIENCE FICTION". Jak sam chyba przyznasz, różnica jest dosyć istotna.
Jasne. Ale sam przyznasz, że Arnie to jest kino akcji z marginalnymi występami komediowymi. Czuję się usprawiedliwiony wysoki sądzie :)
Cytat:Jeżeli w przyszłości uda mi się napisać art, na temat kina akcji z ostatnich dwóch dekad, obiecuję, że będzie zdecydowanie obszerniejszy, byś był kontent ;-)
Uważaj lepiej - zawsze może mi się grafika nie spodobać. Dux potwierdzi ;)
02-04-2011, 03:11
Użytkownik
Liczba postów: 65
Liczba wątków: 0
Wysoki sąd jest pobłażliwy. Nakłada karę przymusowego maratonu filmów Uwe Bolla z zawieszeniem na pół roku. Koniec posiedzenia ;-)
02-04-2011, 18:51
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,305
Liczba wątków: 67
Z najnowszej recki Piratów 4:
Cytat:Kiedy w 1994 roku kosztująca 115 milionów dolarów "Wyspa piratów" zaliczyła najbardziej spektakularną klęskę
w 95 r. i wg źródeł 98 mln kosztował
28-05-2011, 15:20
|