Multikino pokaże "Batman Begins" 2. września, a w następnych tygodniach "The Dark Knight" (9.09) i "The Dark Knight Rises" (16.09).
.
12-06-2024, 13:35
|
Batman Begins (2005)
|
|
Multikino pokaże "Batman Begins" 2. września, a w następnych tygodniach "The Dark Knight" (9.09) i "The Dark Knight Rises" (16.09).
.
12-06-2024, 13:35
Kurde, mam wrażenie, jakby te filmy dopiero co były przed chwilą w kinach. Na serio, czuję, jakby "Mroczny rycerz powstaje" miał z 5 czy 6 lat.
12-06-2024, 14:17
Też to pamiętam dobrze, szczególnie że byłem na tym w kinie jakieś 2 tygodnie po tej strzelaninie w kinie i wtedy dużo się o tym gadało.
12-06-2024, 14:21 Byłem wczoraj na seansie Batman: Begins w Multikinie. Kurczę obejrzenie tej wersji na dużym ekranie zmieniło mi jego percepcję. O ile do tej pory podchodziłem do niego dosyć letnio dając mu 6,5 na 10 tak teraz zyskał w moich oczach i daję bez kozery 8 na 10. Muzyka, zdjęcia top topów, Nolan całkiem umiejętnie prowadzi historię a Balę jest w formie życia. Ba ta cała otoczka sprawia, że niedociągnięcia jak np. denna motywacja Ghula czy Kate Holmes nie mają takiego znaczenia w trakcie seansu.
Przy okazji film jest nakręcony jakby w innej epoce, widać wyraźnie, że było to przed epoką multiwersów itp. Marvel wtedy raczkował a DC Extenden Universe nawet nie był w planach. To był film o Batmanie i tylko o nim, w przeciwieństwie do "Mrocznego Rycerza, gdzie Ledger praktycznie skradł cały show. Teraz pora na "Mrocznego rycerza" 9 września :)
03-09-2024, 08:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-09-2024, 08:53 przez Scheckley.)
Ten jest już słabszy.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 03-09-2024, 09:26
Tak dawno to zapowiedzieli, że aż zapomniałem. Trochę szkoda. Zdecydowanie najlepszy Batman Nolana. Inne nie podchodzą
.
03-09-2024, 09:29 Cytat:a z tego co widzę to na seans już teraz jest biletów kupionych niż na BeginsTak 03-09-2024, 15:44 (03-09-2024, 15:32)Scheckley napisał(a):(03-09-2024, 09:26)shamar napisał(a): Ten jest już słabszy. Bo tłuszcza uwaźa, że lepszy :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 03-09-2024, 16:23
Wczoraj miałem krótką powtórkę Beginsa (nie udało się obejrzeć w całości, ale to nie problem :)) i rzuciło mi się w oczy to, że kiedyś Nolan naprawdę robił ciekawie wizualnie filmy. Begins jest "plastyczny", ale nie przesadzony, mógłby mieć miejscami lekko podbite światło ale generalnie patrzy się na to przyjemnie. Kapitalny jest początek na Islandii. Nawet gdy Wayne'a otaczają całe połacie ziemi to nie jest to nudne i sztampowe. Gotham skąpane w deszczu miejscami wygląda jak wyjęte jak z jakiegoś filmu Ridleya Scotta z lat 80-tych.
Nawet te narkotyczne wstawki, na które kiedyś psioczyłem, są dzisiaj z perspektywy kolejnych filmów Nolana pozytywnym szaleństwem (koń rzucający ogniem z nozdrzy!). A potem nie wiem co się z chłopem stało. Te wszystkie Interstellary, Dunkierki i Tenety robione kamerami IMAX totalnie pozbawiły jego zdjęcia charakteru. To są wielkie produkcje, wyglądające miejscami dobrze i zawierające pojedyncze perełki, ale daleko im do Beginsa, w którym widać pomysł, kolor, zabawę obrazem, fakturę. ![]() ![]()
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-01-2026, 10:08
No i ta narkotyczną wizja Batmana widziana przez Stracha na Wróble, która nota bene była praktycznym efektem - kostiumem :D
I ogólnie pełna zgoda, Begins właśnie ma dużo klimatu, trochę tego kinowego brudu i mimo podjęcia się przez Nolana jego ukochanego realizmu jest tu superbohaterski eskapizm oraz podniosłe tony wyciągnięte z komiksów. Jedyne co mi przeszkadzało podczas ostatniego seansu kilka lat temu to tłumaczenie każdego gadżeciku Batmana oraz humor - nice coat[/] zaraz po [i]I'm Batman albo załatwienie Crane'a. Ogólnie to tęsknię do .ideału z pierwszego Burtona, gdzie przeciwnik był jeden, i tutaj z chęcią obejrzał bym film poświęcony tylko walce ze Strachem, bądź opcja, gdzie ma rozbudowaną rolę i nie zostaje pokonany jak frajer przez Katie Holmes. The Dark Knight też lubię, z sentymentu, za Jokera, wciąż klimat, ale inny, ale tam już fabuła jest naciągana i trzeba częściej przymykać oko. Rises to już gniot, gdzie Krzychowi się nie chciało dobrze napisać scenariusza i nakręcić tego na poziomie, ale spoko się ogląda i jest kilka solidnych scen. Teraz Nolan nie kreci takiego klimatycznego kina, wszystko musi być szarobure, przegadane, bez polotu, ciągnące się, poważne niczym grecki mit. To IMAX zmienił trochę jak filmy Krzysia wyglądają, i na pewno plusem jest, że dzięki temu sceny akcji nie wypadają tak chaotycznie jak w Beginsie a bardziej jak w sequelach. Chociaż na obronę scen akcji w jedynce napiszę, że te chaotyczne bitki Batmana dawały jakby efekt tego jakby łotry zostały otoczone przez chmarę nietoperzy. Może było to z jego strony celowe 22-01-2026, 11:22
Powtarzałem ten film w zeszłym roku z okazji dwudziestolecia i o matko bosko jak się od tego odbiłem. Ten scenariusz jest po prostu straszny. Nolan nie potrafi prowadzić aktorów, wszyscy u niego są niesamowicie sztuczni. Każda jedna osoba poza Tomem Wilkinsonem i Cillianem Murphym jest tam po to by deklamować do odbiorcy swoje myśli i opisywać to co się dzieje w okół nich. Wymienieni dwaj też mają takie sceny, ale potrafią tę ekspozycję tak zamaskować, że przyjemnie się to ogląda. Pozostali są okropnie sztuczni i męczący. Sam film jest przez to toporny i niesamowicie się dłuży. Reszty nawet nie powtarzam, bo Begins i tak podobało mi się najbardziej, więc skoro od tego się odbiłem to reszta jest jeszcze gorsza. Nolan to idealny twórca na netflixowe czasy, bo robi ten sam shit tylko ciut lepiej, dlatego jest współczesnym bohaterem nerdów.
22-01-2026, 11:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2026, 11:55 przez Corn.)
Nolan zawsze dowalał ekspozycję i robił z postaci wielkie posągi wygłaszające oratoria. Mi to nie przeszkadzało poza głównie Foxem i wyjaśnianiem całego alfabetu gadżetów w pasie Batmana. Murphy i Wilkinson są najlepsi, ale Caine czy Oldman też są świetni. Taki Bale jest ok i w tej części zagrał najlepiej, mniej ma jakichś momentów, z których wszyscy się śmiejemy typu "hockey pants" czy "WhErE ArE THeY?!!!", aczkolwiek jest mega sztuczny kiedy w samolocie mówi do Alfreda, że musi stać się symbolem, bo wtedy stanie się niezniszczalny, nieprzekupny itd.
Też się trochę od filmu odbiłem, bo jak normalnie oceniałem go na 8-9 to ostatnio dałem 7/10. Mimo wszystko dalej lubię go za klimat i motyw podróży, którego w innych Batmanach praktycznie nie było. Niemniej jest za długi i zdecydowanie bardziej odpowiadał mi pewien fanedit, który skracał całość o 15 minut - do 2 godzin, bez sucharów, większych przegięć, z niższym głosem Katie Holmes, no polecam: https://fanedit.org/batman-begins-dark-cut/ 22-01-2026, 14:34 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Batman (temat ogólny) | Mental | 1,341 | 255,399 |
17-07-2025, 09:13 Ostatni post: shamar |
|
| Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Monika | 6 | 2,817 |
26-04-2018, 23:17 Ostatni post: werter |
|
| [oddzielony] Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Arahan | 0 | 797 |
07-12-2017, 00:01 Ostatni post: Arahan |
|
| V for Vendetta (2005) | Mental | 23 | 14,429 |
06-11-2016, 18:50 Ostatni post: Mefisto |
|
| Batman: The Movie (1966) | Mierzwiak | 12 | 5,886 |
25-05-2013, 23:29 Ostatni post: shamar |
|
| Superman/Batman: Apocalypse (2010) | Drawski | 2 | 3,256 |
30-12-2010, 00:15 Ostatni post: shamar |
|
| Batman: Dead End (2003) [fan-film] | dillinger | 5 | 3,249 |
19-04-2008, 22:43 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |