PS. I zgodzę się co do Holmes - powinna zostać w drugim filmie.
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
26-07-2012, 21:40
|
Batman Begins (2005)
|
|
Widzę, że wszyscy sobie przypominają :) Nie jestem wyjątkiem, choć może nie będę piał na temat żadnego z filmów - w obu zresztą jest mniej więcej tyle samo mega durnot, co momentów wybitnych. BB jednak wygrywa jak dla mnie pod względem klarowności - tu wszystko idzie z punktu A do B i ogląda się to zwyczajnie fajnie (choć emocje są w tym filmie letnie trochę), ten cały początek działań (tylko czemu Wayne nie mógł wypruć flaków z małego Jeoffreya?!). Z kolei TDKR ma siłę w postaci Jokera, ale jako całość jest trochę zbyt przekombinowany i nie sprawdza się w swoich założeniach (podejmowane przez Nolana tematy zwyczajnie nie mogą zostać uniesione przez lekkość świata przedstawionego - vide słynna scena z barkami). Dla obu jednak 8 / 10
PS. I zgodzę się co do Holmes - powinna zostać w drugim filmie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-07-2012, 21:40
Też powtórzyłem sobie Batmany Nolana i z Begins jestem bardzo zadowolony. Jak już dużo osób wspomniało, dużym plusem otwarcia trylogii jest fajnie rozpisany Batman, wyjaśnienie jego motywów, a także pokazanie genezy stroju. Gotham zdecydowanie lepiej prezentuje się tu, niż w TDK, gdzie było mi kompletnie obojętne.
Nie chcę się powtarzać po reszcie, więc zwrócę uwagę szczególnie na jednego pana: Cillian Murphy jako Scarecrow. Choć na ekranie nie jest długo, to kiedy tylko się pojawia, nie można od niego oderwać wzroku. Podobnie jak Michael Shannon, on jest wręcz stworzony do grania psycholi (aż mam ochotę na powtórkę Red Eye) :) Wystarczy jedno jego spojrzenie, a klimat wzrasta dwukrotnie. Sam Scarecrow też jest dobrze rozpisany, uwielbiam scenę z dialogiem You want my opinion? You need to lighten up! Bardzo dobry film, bardziej konsekwentny od TDK i lepiej prowadzący tytułowego bohatera, ale TDK za to ma plus o nazwie Joker, którego podważyć nie sposób. 26-07-2012, 22:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 22:22 przez Dexter.)
Po powtórzeniu Batman Begins dociera, jak bardzo zaszkodziła TDK podstawowa zasada realizacji sequelów - więcej i szybciej tego samego. Więcej doprowadziło do zagmatwania fabuły, szybciej do sraczkowego montażu i scen walki które poznaje się tylko po odgłosach, bo nic nie widać. Begins ma specyficzny klimat tam, gdzie TDK udaje realizm, bohatera z misją, zamiast wydmuszki, nawet Alfred zamiast niańką do przewijania pieluch jest tylko pomocą dla bohatera, który jeszcze nie umie samego siebie określić. Begins ma prostszy i bardziej konsekwentny scenariusz, nie wchodzi tak często w gromkopierdność jak kontynuacja, ogólnie jest mniej przegadany i dlatego lepszy.
Z minusów dorzuciłbym znokautowanie jednego z ninja przez Alfreda kijem golfowym, troszkę za dużo humoru. Dla mnie 8/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 27-07-2012, 18:31
Też sobie odświeżyłem, bo widziałem film w kinie, a potem jakoś raz na DVD, oglądając jednym okiem. To rzeczywiście najlepszy film o Batmanie, ale wcale nie bardzo dobry. Jako film Nolana, jest najbardziej spójny z trylogii i najmniej denerwuje. Przy tym nie bawi się w mądrości i moralizatorstwo w tak napuszony sposób, jak robi to później.
No i przede wszystkim: Batman nie jest taką pierdołą. Jasne, ma potknięcia jeszcze na początku działalności, ledwo udaje mu się przeskoczyć z budynku na budynek, ale to wszystko dlatego, bo jest człowiekiem. Ale tu Nolan pamięta, że Bruce Wayne jest człowiekiem, ale nie pierdołą, jak później. To fajne. NO I DZIAŁA JAK BATMAN. Nie działa jak idiota wskakując pośród uzbrojonych zbirów i walcząc z nimi, gdzie główny gadżet, jaki mu pomaga to bat-scenariusz wymuszający na przeciwnikach uległość. Tutaj działa z ukrycia, jak przystało na świetnie wyszkolonego ninja, i operuje strachem, który amplifikować miał przecież kostium nietoperza. Aż dziw bierze, że Nolan o tym wszystkim potem zapomniał. Trzeci akt jest najsłabszy, razem z tą całą mikrofalówką. Szkoda, że nie można zrobić filmu o Batmanie, który w trzecim akcie nie próbuje nas poruszyć tym, że Gotham wybuchnie albo oszaleje. Siedem mikrofalówek na dziesięć 28-07-2012, 12:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2012, 12:04 przez Gal Anonim.) Cytat:Nie działa jak idiota wskakując pośród uzbrojonych zbirów i walcząc z nimi, gdzie główny gadżet, jaki mu pomaga to bat-scenariusz wymuszający na przeciwnikach uległość. Nie, o ile zapomnimy o pierwszej akcji w kostiumie, która kończy się dokładnie tym. No ale mogłeś to przegapić z powodu koszmarnego montażu scen bitek :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 28-07-2012, 12:16
To prawda, walki zmontowane są koszmarnie, choć do tej akurat nawet to pasuje (bo oglądamy ją niejako z perspektywy Falcone'a, o ile pamietam). Różnica jest taka, że tam Batman: 1) ma element strachu (w TDK jest traktowany jako "ryzyko zawodowe" i naturalne zagrożenie właściwie, bo ciągle wszystkim się pokazuje) i najpierw napędza stracha bandziorom ściagając ich pojedynczo, 2) jego przeciwnicy są conajwyzej uzbrojeni w pałki. W TDK i TDKR w taki sam sposob rzuca się na bandytów z bronią palną.
28-07-2012, 12:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2012, 12:23 przez Gal Anonim.) (28-07-2012, 12:03)Crov napisał(a): Trzeci akt jest najsłabszy, razem z tą całą mikrofalówką. Szkoda, że nie można zrobić filmu o Batmanie, który w trzecim akcie nie próbuje nas poruszyć tym, że Gotham wybuchnie albo oszaleje. Ja nie wiem, co niektórzy chcą od tej maszyny. Nigdy nic do niej nie miałem. Powiem więcej, mnie się ona nawet podoba ;) Akurat w BB plany przeciwników były bardzo fajnie uzasadnione, cała ta otoczka z Ligą Cieni i ich gadanie o degradacji cywilizacji (porównanie do Rzymu itp.) wypada całkiem wiarygodnie i bez napuszenia. Chociaż zgadzam się, że odejście od schematu 'całe Gotham zostanie rozwalone jak zawiedziesz' byłoby wskazane. 28-07-2012, 12:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2012, 12:25 przez Dexter.)
Wiem, nawet miałem wspomnieć, ze w TDK pod tym wzgledem jest lepiej. A motywacja Ra'sa jest okej. Tylko ogólnie drażni mnie "epic of epic epicness" Batmana. Że nie można po prostu opowiedzieć o starciu z bandziorem, który chce go dorwać (w końcu Bane w komiksach chciał się zmierzyć z Batmanem, jako asem ciała i umysłu), tylko musi być coś wielkiego - szaleństwa, eksplodujące barki, bomby...
28-07-2012, 12:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2012, 12:41 przez Gal Anonim.)
Ja do wizji Nolana nic nie mam, ale w tej kwestii przyznaję rację, dlatego osobiście preferuję konwencję z filmów Burtona i gier z cyklu Arkham ____, do których to wszystko znacznie bardziej pasuje. Nawet w TASie, który jest wystylizowany na czarny kryminał i lata 40-te było to znacznie bardziej adekwatne.
No i tak jak piszecie - szkolenie ninja, budzenie strachu, działanie z ukrycia, przemyślane eliminowanie kolejnych przeciwników. Nolan naprawdę zapomniał o tym w sequelach. 28-07-2012, 12:49
Proponuje zrobić sobie powtórkę z TDKR, bo Nolan nie zapomniał tam o działaniu Gacka. To, że w jednej czy dwóch scenach rzuca się w środek bandy wrogów(jak robił setki razy, przy okazji praktycznie każdej interpretacji tej postaci w komiksach, filmach, grach), jeszcze nic nie znaczy. Bo działa tam też jak na Batmana przystało. Sceny w tunelach, gdzie kontroluje światło i jak zjawa obezwładnia kolesia z kałachem. Czy też Beginsowy motyw, zwisania z sufitu i zajścia kolesia od tyłu. Pozatym gdy już walczył na "otwartym terenie", to robił to jak Gacek powinien, agresywnie obijając łokciami po twarzach.
A co do wspomnianego epic of epicness, to też pusty argument, bo przecież nic złego z tego dla filmów nie wynikneło. Dzięki szaleństwu Jokera, mieliśmy zajebistą zabawę nie tylko z gackiem ale i z całym miastem(a motyw osobistych relacji i zależności nietoperza i klauna, były i tak mocno nakreślone). Natomiast motyw oblężenia Gotham przez Bane'a był jak najbardziej in plus. Nie umniejszało to jego osobistej konfrontacji z Wayne'em, a dodało rozmachu który wyszedł filmowi na dobre.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon 28-07-2012, 13:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2012, 13:21 przez Cator.)
TDKR nie miał rozmachu? Okeeej, muszę przyznać, że Twój subiektywny odbiór tego filmu, jest dość specyficzny.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon 28-07-2012, 13:25
Phil, wiem że upały dają we znaki, może czas wrócić do lodówki? :) Poza tym jest temat o TDKR.
28-07-2012, 14:06 (28-07-2012, 13:23)Phil napisał(a): i kazali zatrudnić tańszego scenarzystę... Przecież on to sam pisze :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-07-2012, 14:39
To jak z bratem, to na jedno wychodzi - vide Wachowscy, czy Coenowie. Poza tym na pewno coś pisał, jedynie nie musiał zostać wymieniony w napisach :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 28-07-2012, 15:16
Oglądam Beginsa lewym okiem na TVN, natomiast rzuca mi się w oczy jedno - ten film względem TDKR jest wręcz wzorcowo zmontowany i wyreżyserowany. Zero dziwnych pierdolników, przeskoków, postacie drugoplanowe świetne i nienachalne (jak np. Hauer). Nolan jednak rzucił się na głęboką wodę i cytując Alferda "potwór go pochłonął".
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
24-08-2012, 22:07
Oglądam to chyba 5 czy 6 raz. I ciągle mam ochotę. Ta część jest prawie idealna, nie to co kontynuacje.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-08-2012, 22:18
Na TVNie w 16x9 wyglądało to lichutko, rzuciłem okiem tylko na ostatnie 5 minut żeby sprawdzić kto czytał.
24-08-2012, 22:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2012, 22:52 przez Gieferg.)
Ciesz się że nie w 4:3 jak kiedyś na HBO. Morda Batmana ledwo mieszcząca się w kadrze = to co tygrysy lubią najbardziej.
PS. Opis filmu na BatCave (wzięty chyba z jakiegoś tygodnika TV) miażdży, zwłaszcza fragment o złowrogich mocach: W jaki sposób jeden człowiek może zmienić świat? To pytanie prześladuje Bruce’a Wayne’a (Christian Bale) jak widmo rodziców zastrzelonych na jego oczach na ulicach miasta Gotham w nocy, która na zawsze zmieniła jego życie. Dręczony poczuciem winy i gniewem, walcząc z demonami, które podsycają w nim żądzę zemsty oraz potrzebą uszanowania altruistycznego dziedzictwa rodziców, pozbawiony złudzeń dziedzic przemysłowego imperium znika z Gotham i w tajemnicy podróżuje po świecie, szukając sposobów walki z niesprawiedliwością i sprawienia, żeby ci, którzy żerują na strachu innych, sami zaczęli się bać. Po powrocie do Gotham, Bruce zastaje miasto zniszczone szerzącą się przestępczością i korupcją. Z pomocą zaufanego kamerdynera Alfreda (Michael Caine), detektywa Jima Gordona (Gary Oldman) oraz Luciusa Foxa (Morgan Freeman), sojusznika w dziale Nauk Stosowanych firmy Wayne Enterprises, Bruce Wayne uwalnia swoje budzące grozę alter ego: Batmana, zamaskowanego bojownika, który wykorzystuje siłę, intelekt i wachlarz najnowocześniejszych rodzajów broni do walki ze złowrogimi mocami, które grożą zniszczeniem miasta. 24-08-2012, 22:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2012, 13:56 przez Mierzwiak.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Batman (temat ogólny) | Mental | 1,345 | 257,467 |
4 godzin(y) temu Ostatni post: Gieferg |
|
| Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Monika | 6 | 2,863 |
26-04-2018, 23:17 Ostatni post: werter |
|
| [oddzielony] Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Arahan | 0 | 821 |
07-12-2017, 00:01 Ostatni post: Arahan |
|
| V for Vendetta (2005) | Mental | 23 | 14,494 |
06-11-2016, 18:50 Ostatni post: Mefisto |
|
| Batman: The Movie (1966) | Mierzwiak | 12 | 5,920 |
25-05-2013, 23:29 Ostatni post: shamar |
|
| Superman/Batman: Apocalypse (2010) | Drawski | 2 | 3,268 |
30-12-2010, 00:15 Ostatni post: shamar |
|
| Batman: Dead End (2003) [fan-film] | dillinger | 5 | 3,272 |
19-04-2008, 22:43 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |