Batman: TAS / TNBA / Batman Beyond
#61
Niebawem kończę Volume 2 TASa więc mam nadzieję że moje minirecki kolejnych odcinków podziałają niczym spłuczka na stolca którego tu wkleiłeś. FUJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
#62
Rusz się, Mierzwiaku, z tymi reckami, bo to co zapodał leMur doprowadzi do masakry jak w "The Divide" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#63
Stolec nie stolec - pomysł na wykorzystanie od lat zapomnianych lub po prostu mniej znanych superłotrów jest niezły. Angielska Wiki wymienia koleżków takich, jak: Anarky, Professor Pyg, Mister Toad, King Kraken, Magpie.

No, ale po plakacie promocyjnym choćby widać, że chociażby Magpie została zredizajnowana w sposób gówniany. W oryginale wyglądała tak:

[Obrazek: Magpie_01.jpg]

...czyli klimat ejtis FTW! A w tej nowej wersji, to chyba jest ta babeczka w lewym górnym rogu:

[Obrazek: Beware-the-Batman-Full-Poster-Image.jpg]

Kompletnie nijaki look.

Odpowiedz
#64
Chyba tylko Pingwiny z Madagaskaru się udały.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#65
Post spóźniony, bo TASa skończyłem już jakiś czas temu, ale nie mogłem się zebrać z opisem odcinków. Nadrabiam zaległości i na początek odcinki z Volume 2:

Eternal Youth - nieco kiczowaty, ale zabawny (Alfred i jego znajoma w sanatorium prowadzonym przez Poison Ivy) i klimatyczny odcinek. Ujęcie ludzi zamienionych w konary dość sugestywne i przerażające jak na kreskówkę dla dzieci.

Perchance to Dream - kapitalny odcinek z Waynem w alternatywnym świecie, w którym rodzice nie zostali zamordowani, a jego dziewczyną jest Selina Kyle. Mimo to w mieście działa Batman... Świetna, zagadkowa intryga i fajne jej rozwiązanie.

The Cape and The Cowl Conspiracy - kolejny rewelacyjny epizod, w którym celem jest... peleryna i maska Batmana. Znowu intryga wykraczająca daleko poza serial dla dzieci i Batman, który - choć nie ściera się tu z jednym ze słynnych przeciwników - musi się nieźle napocić, żeby wyjść cało z opresji. No i genialna końcówka, w której facetowi, który chciał zdobyć jego pelerynę, przysyła mu ją do więzienia, żeby było mu ciepło w zimne noce :)

Robin's Reckoning, Part 1 & 2 - TAS trzyma wysoki poziom i serwuje dwuodcinkową, pełną emocji, dojrzałą historię Robina, który zyskał tu osobowość, a nawet moją sympatię. Może zabrakło mocniejszego uderzenia w finale, ale wybaczam.

The Laughing Fish - pierwsze arcydzieło tej partii odcinków. Joker chce opatentować ryby... z jego, cytuję, "bajecznym uśmiechem". Genialne.

Night of the Ninja - wraz z pojawieniem się w Gotham tajemniczego ninjy powraca przeszłość Bruce'a (flashbacki z treningów). Znowu nieco kiczowaty, ale jak najbardziej sympatyczny odcinek.

Cat Scratch Fever - skomplikowanych relacji Catwoman/Batman ciąg dalszy w odcinku, w którym skazanej przez sąd Selinie nie do końca udaje się porzucić kostium. Świetna rzecz z - znowu - fajowym zakończeniem.

The Strange Secret of Bruce Wayne - co się stanie, gdy Hugo Strange wyjawi Pingwinowi, Jokerowi i Two-Face'owi tożsamość Batmana? Oj będzie zamieszanie i, jak nie trudno się domyślić, scenarzyści oczywiście z tego wybrnęli. Na końcu jest scena, w której obok siebie znaleźli się Batman (faktycznie Bruce Wayne) oraz... Bruce Wayne. Podpowiedź: metoda Ethana Hunta ;)

Heart of Steel, Part 1 & 2 - intrygujący i oryginalny odcinek podejmujący temat sztucznej inteligencji z fajnym motywem zastępowania ludzi ich mechanicznymi kopiami. Drugi odcinek nieco ustępuje pierwszemu, ale i tak trzyma wysoki poziom.

If You're so Smart, Why Aren't You Rich? - historia Riddlera z finałem w wielkim labiryncie. Trochę tandetne i bardziej wpisujące się w założenie, że to serial dla dzieci, ale TAS ma to do siebie, że udaje mu się sprzedać nawet takie głupoty. Przynajmniej w większości przypadków ;)

Joker's Wild - kasyno Jokera zbudowane bez jego zgody?! O nie, Klaun nie może pozwolić, by zarabiano na jego wizerunku. Świetny pomysł i takiż odcinek, z bezcenną sceną w której Joker udaje krupiera (co nie stanowi żadnego problemu, bo wszyscy wyglądają jak on), a do stolika podchodzi... Bruce Wayne :]

Tyger, Tyger - gdyby był to odcinek jakiejś randomowej kreskówki - OK. Ale TAS i takie pierdoły? Nie, zdecydowanie nie. Piramidalna bzdura z Seliną Kyle zamienioną w... człowieka-kota. Tak, to jest aż tak durne.

Moon of the Wolf - kolejny zły odcinek, chyba jeszcze gorszy od poprzedniego. Kumpel Wayne'a jest... tak, wilkołakiem.

Day of the Samurai - kontynuacja Night of the Ninja. Znowu kiczowate, ale bardzo klimatyczne, z finałowym pojedynkiem pod wulkanem, w otoczeniu lawy.

Terror in the Sky - Man Bat powraca. Solidny, choć z bardzo przewidywalnym rozwiązaniem zagadki.

Almost Got 'Im - ścisła czołówka najlepszych odcinków, o ile nie jest to ten NAJ. Joker, Pingwin, Two-Face, Poison Ivy i Killer Croc spotykają się na partyjce pokera i opowiadają sobie, jak to prawie schwytali/zabili Batmana. Arcydzieło reżyserii, voice actingu i scenariusza, co w połączeniu z TASowską animacją daje coś, co po prostu trzeba obejrzeć. No i ta końcówka!

Birds of a Feather - podoba mi się, jak TAS nadaje głębi przeciwnikom Batmana i właśnie to ma miejsce w tym odcinku. Pingwin wychodzi z więzienia i próbuje zacząć normalne życie. Z kiepskim skutkiem oczywiście. Świetny.

What Is Reality? - Riddler to fajna postać, ale scenarzyści strasznie lubią wpisywać go w takie przesadzone fabuły. Tym razem: umysł w pułapce wirtualnej rzeczywistości. Ale skłamałbym pisząc, że mi się nie podobało.

I Am the Night - kapitalny odcinek z Waynem, który w rocznicę śmierci zaczyna wątpić w to, co robi, a to wszystko w klasycznej, gangsterskiej intrydze z próbą zabójstwa leżącego w szpitalu Gordona. Plus wątek dr. Leslie Thompkins, przyjaciółki Bruce'a, która zna jego sekret.

Off Balance - znowu świetny odcinek, ze znakomitą Talią Al Ghul jako femme fatale. Do tego ten akcent, ach!

The Man Who Killed Batman - kolejna perełka, z mafiozem-nieudacznikiem, który przypadkowo doprowadza do śmierci Batmana. Śmierci w cudzysłowie naturalnie, niemniej wszyscy są przekonani, że Nietoperz nie żyje, włącznie z Jokerem, który jest bardzo niezadowolony z tego, że odebrano mu szansę zabicia Batmana.

Mudslide - być może moja słabość do Clayface'a zakłóca mój osąd, ale dla mnie to kolejne arcydzieło z tą postacią, razem z dwoma odcinkami The Feat of Clay tworzące doskonałą trylogię z poruszającym, dramatycznym finałem.

Paging the Crime Doctor - dr. Leslie powraca w doskonałej gangsterskiej historii o lekarzu mafii, który przyjaźnił się z ojcem Bruce'a i dr. Leslie właśnie. Dodatkowym walorem odcinka jest to, że zwykłe zbiry mafii stanowią tu dla Batmana niezłe wyzwanie.

Zatanna - znowu powraca przeszłość Bruce'a, tym razem w postaci pięknej iluzjonistki, której ojciec kiedyś go uczył. Dobra intryga z nieco gorszym finałem w i na zewnątrz ogromnego samolotu.

The Mechanic - kto zajmuje się naprawą uszkodzonego Batmobilu? Tytułowy mechanik i jego córka. Bardzo dobry epizod (inspirowany Returnsem - Pingwin przejmuje kontrolę nad Batmobilem), w którym swój origin otrzymał obecny pojazd Batmana.

Harley and Ivy - wyrzucona przez Jokera na bruk Harley łączy siły z Poison Ivy i razem tworzą niepowstrzymany przestępczy duet. Przynajmniej do czasu, aż do akcji nie wkroczą Joker i Batman. Kolejny genialny odcinek.

Odpowiedz
#66
Cytat:Perchance to Dream

REWELACYJNY epizod. Scenarzyści musieli interesować się świadomym snem, bo wpletli do historyjki kilka prawdziwych motywów ze świata LD (między innymi reality check z czytaniem). Mocny odcinek bez happy endu.

Czy tylko mi się zdaje, że oprócz z Kaczora Donalda to Nolan zerżnął "Incepcję" także z "Batmana"? :)

Co do reszty z grubsza się zgadzam.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#67
Robię sobie właśnie powtórkę "Batman Beyond" i cholera, nie mogę się nadziwić jak twórcom (mając w pamięci w większości tragiczne TNBA) udało się przekuć tak kretyński pomysł (nastoletni Batman!) na tak świetny serial. Ogólnie poziom odcinków prawie zawsze nie spada poniżej najlepszych epizodów TASu, a bez problemu zjada na śniadanie te najlepsze z TABR i TNBA. Dzięki otoczce s-f także nie gryzie gadżetologia, jakby mogło się wcześniej wydawać.

No i intro kopię dupę na swój sposób tak jak opening TASu:



Cudo.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#68
Przede mną jeszcze trochę odcinków TNBA, nie mogę się doczekać aż skończę to gówno żeby zabrać się za Beyonda :: Intro w istocie jest cudne, spokojnie dorównuje temu do TAS.

Odpowiedz
#69
Batman Beyond: Return of the Joker

Tak rekomendowaliście ten, hm, spin-off? / kontynuację?, że postanowiłem rzucić okiem na jakiś odcinek. Przypadkowo trafiłem na nieco dłuższy metraż, który zainteresował mnie podtytułem. I, kurde, to jest naprawdę fajne. Oczywiście, jeśli łyknie się nieco inną stylistykę i nowe gadżety nowego Batmana ("niewidzialność", "rakiety odrzutowe" w butach?). Stary Bruce fajnie sprawdza się w roli mentora, za to nowi przeciwnicy (Jokersi) - poza duetem Dee-Dee - są jacyś tacy, nijacy. Zero charyzmy, zwykłe mięso armatnie. Może mi ktoś powiedzieć, czy w tej serii pojawiają się jakieś znane wcześniej postaci super-łotrów, albo czy chociaż któryś z tych nowych przeciwników wzbudza tyle respektu, co villaini minionej epoki?

A sam film, interesujący. Kilka naprawdę fajnych zwrotów akcji - w ogóle fabuła bardzo wciągająca, chociaż chyba do kanonu ciężko ją zaliczyć (mam na myśli głównie wątek Robina - Tima Drake'a - z retrospekcji, chociaż mam też pewne wątpliwości względem postaci Barbary Gordon, która według mojej skromnej, komiksowej wiedzy nie powinna np. chodzić). Rozwiązanie zagadki pojawienia się Jokera trąci trochę Marvelem, chociaż na dobrą sprawę cały Batman Beyond trąci :) Ale to tylko wrażenia na podstawie jednego, nieco dłuższego odcinka...

Ogólnie, bardzo fajnie się to oglądało, bez większej żenady - mimo, że produkt skierowany do nieco młodszego widza. W każdym bądź razie młodszego ode mnie :)

P.S. Polski tytuł: Batman: 20 lat później. Głupi trochę. Nawet jeśli to jest 20 lat później (w co wątpię trochę) to Gotham wygląda tu jak 200 lat później :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#70
Cytat:Oczywiście, jeśli łyknie się nieco inną stylistykę i nowe gadżety nowego Batmana ("niewidzialność", "rakiety odrzutowe" w butach?).

Dlatego NAJPIERW ogląda się serial, dla którego dłuższy metraż jest swoistą klamerką. Dżizas faking krajst... Szczególnie, że w przeciwieństwie do wcześniejszych segmentów tej serii, pilot "Beyonda" to klawa dwuodcinkowa geneza nowego Batka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#71
Phil napisał(a):A oglądałeś wersje ocenzurowaną czy nie?

A jak rozpoznać którą oglądałem, tzn. czym się jedna od drugiej różni?

Hitch napisał(a):Dlatego NAJPIERW ogląda się serial, dla którego dłuższy metraż jest swoistą klamerką

Z tego, co pamiętam, obejrzałem kiedyś pilota, i jakoś specjalnie mnie nie zachęcił. W przeciwieństwie do tego pełnometrażowego filmu. W zasadzie broni się on sam, bardzo dobrze, i wydaje mi się, że brak znajomości serialu nie stanowi tu większego problemu. Jak napisałem, kupiłem tą stylistykę, chociaż w pierwszym momencie kilka istotnych zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o postać nowego Batmana wydało mi się trochę dziwna. No, ale przyszłość, te sprawy...

Tak, jak wspomniałem, najbardziej bolą postaci kiepsko nakreślone postaci łotrów. Mam zamiar zabrać się za ten serial, mimo wszystko, ale mam nadzieję, że będzie w tej kwestii trochę więcej interesujących postaci.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#72
A, to widziałem nieocenzurowaną :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#73
Cytat:chociaż w pierwszym momencie kilka istotnych zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o postać nowego Batmana wydało mi się trochę dziwna.

A w serialu to wszystko było wprowadzane stopniowo i tak samo zaznajamiane z widzem, jak i z Terrym ("Minęło pół roku, a ty jeszcze nawet nie oprowadziłeś mnie po jaskini"). Film nie bawił się w ekspozycyjne ceregiele, ani wprowadzanie postaci, bo te odbębniły to w odcinkowcu. Ja nie mam zupełnie problemów z nowym kombinezonem lub jego bajerami, bo po pierwsze primo - powstał on 20 lat od dnia dzisiejszego, kiedykolwiek by to nie było. A po drugie primo, ultimo - został stworzony dla schorowanego emeryta. Bruce Wayne w prologu ma 6 dych na karku (a potem mija kolejne 20 lat!), co znaczy że braki w swoim starzejącym się ciele nadrabia zaawansowaną technologią w kostiumie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#74
Hitch ma rację. O ile Mask of the Phantasm można obejrzeć bez znajomości TASa, a nawet jako wprowadzenie do niego, bo to origin Nietoperza, tak Return of the Joker bez tła w postaci serialu (świat, postacie, relacje między nimi, geneza nowego Batmana) raczej obyć się nie może.

Co do filmu, to odświeżałem go sobie pod koniec zeszłego roku i wciąż nie przekonuje mnie jako całość. Sporo świetnych momentów, rozwiązanie zagadki Jokera całkiem przekonujące, ale tylko 6/10.

Odpowiedz
#75
Dla mnie jest niewiele gorszy od "Maski...", choć ma parę rażących elementów jak kiepska muzyka (gdzie tam jej do genialnej ilustracji z 1993 roku) czy dziury w fabule tu i tam. Ogólnie ładnie podsumował "Beyonda" a nawet spiął go nieco ciaśniej z TASem (lub raczej TNBA, choć to dla mnie mimo wszystko ten sam serial jest).

Jakbym miał oceniać to dałbym tak z 8=/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#76
OK, skończyłem pierwszy sezon BB więc czas na małe podsumowanie:

Rebirth, część 1 i 2
Pierwszy odcinek i od razu z grubej rury. Natychmiastowo twórcy odcinają się od infantylnego TNBA. Batman jest stary, a zamiast walczyć z robo-dinozaurami ratuje porwaną kobitkę, którą kidnaperzy planują zabić, pomimo zapłaconego okupu. Początkowo idzie dobrze, ale odzywa się słabe zdrowie, przez co Batman musi bronić się bronią palną. Potem uznaje to za wskazówkę, że jest za stary i czas skacze o kolejne 20 lat. Dalej nie będę się wgłębiał w fabułę - ogólnie bardzo fajna historia z pogranicza staroszkolnej zemsty i korporacyjnych machlojek. Co się rzuca w oczy, liczba trupów. Padają przynajmniej trzy, z czego jednego zabija sam Terry. Coś niespotykanego do tej pory w serialu animowanym o Batmanie, ale także coś, co będzie coraz powracać... Bez obiekcji ze strony Bruce'a :)

Black Out
Znowu korporacyjne machlojki. Historia jest raczej standardowa i bardziej ma na celu ukazanie rodzącej się więzi między Brucem a Terrym. Zaczyna się tu czarny humor, którego jest cała masa w utarczkach słownych między nowym, a starym Batmanem. Rewelacyjnie napisane i zagrane.

Golem
Jeden z wielu epizodów poruszających wszelakie daddy issues. W tym odcinku wszelkie s-f cuda niewidy jawią się już jako integralna część świata przedstawionego i kompletnie nie rażą (coś jak pingwiny z rakietami pod koniec "Batman Returns"; na etapie ich wprowadzenia w filmie były całkowicie normalną rzeczą :)). Wprowadzone zostają też mrugnięcia okiem dla starszych widzów, jak dialogi tego typu:
- Masz ochotę na przejażdżkę?
- A ty ciągle myślisz o swoim samochodzie!
- Nikt nie mówił nic o samochodzie...

Mała rzecz, a cieszy. Kolejna ciekawa sprawa - ukarana zostaje w sumie ofiara całej historii, zamiast bad guy, który ją popchnął w ramiona mrocznej strony mocy.

Meltdown
Mr. Freeze powraca, żeby dać ostatni popis. Twórcy postanowili go zrehabilitować, po tym co mu zrobili w TNBA i zaserwowali rewelacyjną historię, na miarę tej z "Heart of Ice". Smutny odcinek bez happy endu, gdzie pada przynajmniej 10 trupów, z czego jeden bezpośrednio tuż przed "kamerą".

Heroes
Zarazem beka z marvelowskich superbohaterów jak i gorzka historia o zdradzie. Co może zrobić ktoś dla kobiety? Skazać najlepszych przyjaciół na piekło, wiecie jak w innych serialach animowanych dla dzieci :)
W finale wywiązuje się spora rozpierducha, gdzie znowu ginie kilka osób. Batman też postanawia rozwiązać sprawę paru osób w sposób ostateczny :)

Shriek
Prób wygryzienia Bruce'a Wayne'a z rady nadzorczej Wayne-Powers poprzez zabicie tego przyjemnego staruszka ciąg dalszy. W TNBA byłby to kolejny idiotyczny odcinek wprowadzający kolejnego poronionego bad guya. Tutaj mamy nieco nostalgiczną historię, gdzie też Terry uczy się działać bez pomocy Wayne'a, a my dowiadujemy się kilku ciekawych rzeczy siedzących w głowie starego Batmana.

Dead Man's Hand
Gang z tego odcinka nie robi zbyt wielkiego wrażenia, ale kogo oni obchodzą? To obowiązkowe mordy do obicia dla Batmana. Terry zaś ma coraz większe problemy z pogodzeniem życia prywatnego ze śmiganiem w przebraniu nietoperza. Ciekawy epizod ukazujący ludzką stronę postaci po obu stronach barykady.

The Winning Edge
Dzieciaki dostają zajoba na punkcie nowego sterydu/narkotyku. Kiedy gwiazdor szkolnego sci-fi-balla popada w coraz większe uzależnienie, zmuszającego go do drobnych kradzieży, Batman wpada na trop substancji, na której bazuje nowy "dopalacz". Poszlaki kierują go prosto do dawnego znajomego, Bane'a... Za to humor Bruce'a nie opuszcza:
Umiem sobie radzić z psychopatami, ale zatroskane matki to już inna liga.

Spellbound
Czyżby w końcu jakiś durny odcinek z bad guyem w śmiesznym trykociku? Nope! Cenna nauka, że nikomu nie wolno ufać, a już z pewnością nie kutwom na państwowych posadkach, które dostają kasę niezależnie od poziomu jakości wykonanej pracy.

Disappearing Inque
Czarnulka powraca za sprawą swojego cichego, zboczonego adoratora. Jeden z tych bardziej creepy odcinków. Łączy dewiacje seksualne (oczywiście na tyle, ile mogą subtelnie pokazać w kreskówce dla dzieci) z obrzydliwościami rodem z "Muchy" (ponownie, bardziej pod kątem idei niż operowania obrazem). Elektryzująca końcówka wzięta prosto z sequela filmu Cronenberga.

A Touch of Curare
Pojawiająca się wcześniej epizodycznie córka Gordona dostaje większą rolę, kiedy ktoś nasyła płatną morderczynię na jej męża, prokuratora okręgowego szykującego materiał dowodowy do skazania jednego brzydkiego pana. Terry poznaje kolejny fragment historii Bruce'a i zyskuje niespodziewanie przeciwnika, kiedy okazuje się, że dawna Batgirl prędzej pośle starego i nowego Batmana do pierdla niż pozwoli, żeby komuś stało się to co jej... Kurara ładnie wycina w pień oddział policji :)

Ascension
Terry ma w końcu okazję dorwać człowieka, który zlecił morderstwo jego ojca. Po drodze uczy się, że to element gry o tron w Gotham, i że zawsze znajdzie się ktoś gotowy zabić nawet własnego ojca z dużo bardziej przyziemnych pobudek.

Jednym słowem, rewelacja. Duże wrażenie zrobiły na mnie scenariusze, które za wszelką cenę starają się mieć przede wszystkim ręce i nogi. Jasne, muszą być skróty i uproszczenia, w końcu to tylko 20 minut na odcinek, ale mimo wszystko fabuła rozwija się logicznie oraz prawdopodobnie. Cieszą mnie tez postacie - nie są już takie statyczne jak w TASie (Batman miał bardzo mało odcinków, z których się czegoś uczył lub do czegoś konkretnego dążył). Zarówno Terry jak i Bruce rozwijają się osobno, ale też jako duet. To samo tyczy się reszty postaci. Jest wiele powracających, bardzo rzadko oglądamy kogoś wprowadzonego tylko na jeden odcinek. Dodatkowo ludziki takie jak Bruce i np. Barbara mają punkty wspólne w postaci bliżej nieokreślonej mrocznej tajemnicy, która tak samo ich spaja, jak i różni, a widza zachęca do kolejnych epizodów z nadzieją poznania jej. Naprawdę sporo tu fachowej roboty, jak na serial dla dzieci. Nawet w porównaniu z wielkim TASem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#77
(12-08-2012, 22:06)Hitch napisał(a): Shriek
Prób wygryzienia Bruce'a Wayne'a z rady nadzorczej Wayne-Powers poprzez zabicie tego przyjemnego staruszka ciąg dalszy. W TNBA byłby to kolejny idiotyczny odcinek wprowadzający kolejnego poronionego bad guya. Tutaj mamy nieco nostalgiczną historię, gdzie też Terry uczy się działać bez pomocy Wayne'a, a my dowiadujemy się kilku ciekawych rzeczy siedzących w głowie starego Batmana.
Nigdy nie mówię do siebie, Bruce. :) Też sobie chyba odświeżę. Od jakiegos czasu mysle o tym, żeby obejrzec od poczatku całe DC Animated Universe - zaczynając od Batman TAS, Superman TAS, przez Batman Beyond i kończąc na Justice League i Justice League Unlimited, bo świetnie się zazębiają te serie. A JLU ma chyba najlepszą historię superhero rozpisaną na prawie dwie serie - coś, czego chyba wczesniej nie było, nawet w poprzednich serialach Timma. Zwykle, pomimo powracających elementów, były seriami epizodycznymi, a w JL, a bardziej JLU historia jest płynna. No i jest zakończenie dla Batman Beyond w JLU. :)


Odpowiedz
#78
Cytat:No i jest zakończenie dla Batman Beyond w JLU

Wiem, widziałem na Youtubie. Niestety w JLU będę mógł się zaopatrzyć dopiero... Hm, skoro dziś niedziela to pewnie nigdy :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#79
Czy ktoś mógłby wydzielić temat o Batman Beyond? Trochę bałagan się zrobi jak będziemy się z Hitchem przerzucać recenzjami i opiniami o dwóch różnych serialach w jednym temacie.

Odpowiedz
#80
Ale to nie są różne seriale wcale. Jasne, inne tytuły; jednakowoż obsada, twórcy, historia czy postacie są ciągle te same.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman Gotham Knight Indeksiarz 23 5,167 30-06-2025, 23:15
Ostatni post: shamar
  Batman and Superman: Battle of the Super Sons (2022) Rozgdz 0 372 17-09-2023, 15:40
Ostatni post: Rozgdz
  The LEGO Batman Movie (2017) Juby 76 24,488 27-12-2017, 16:23
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości