Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
(09-10-2017, 09:10)Mental napisał(a): Plusy:

No spoczko, tylko jak dla mnie to taką wyliczankę można zrobić do każdego filmu 5-6/10. Jakby trzeba było przekonać nieprzekonanego do obejrzenia filmu to byłbym całkowicie nieprzekonany ;)

(09-10-2017, 09:10)Mental napisał(a): - seksistowskie wykorzystanie hologramu (przynajmniej na początku);

Samotność goslinga, to jak świadomie wybiera iluzję i jak jest pogodzony ze swoim losem, to jedyny element wybijający się ze średniej.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(09-10-2017, 09:04)szopman napisał(a): A co do samego BR2049 - czy tylko mi ten film podoba się lepiej od jedynki?

Wgl oglądał ktoś te krótkometrażówki-prequele do 2049? To 15 minutowe anime całkiem spoko im wyszło :)

Byłem pewnie młodszy niż Ty teraz kiedy oglądałem po raz pierwszy na VHS oryginał i... nie podszedł mi. Nie rozumiałem do końca o co tam chodzi, a poetyka tego filmu mnie wtedy nudziła. No i wolne tempo, oglądanie w kółko zdjęć, przewijanie jakiegoś fotosu wte i wewte... BR 2049 chyba ma troszkę lepsze tempo niż jedynka. Chociaż, bo ja wiem? Dwa dni przed premierą odświeżyłem jedynkę i te dwie godziny poszły jak z bicza strzelił.

Te trzy krótkometrażowe filmiki całkiem fajne. Dowiadujemy się np jak trafiono na ślad Sappera oraz czym był BlackOut 2022.

P.S. Czytałem opinie, że romans Deckarda i Rachael był wymuszony i nieprzekonujący. Może dlatego, że między aktorami nie było żadnej chemii na planie i dosłownie się nie znosili?

Odpowiedz
(09-10-2017, 09:18)Negatywny napisał(a): Tarlalalalala...
No ok, ale jaka ocena w końcu?
Bo nie wiem czy szanować czy wprost przeciwnie :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Cytat:Pierwszy Mad Max filmem nudnym o niczym? No to chyba nieźle się spisał, bo wypluto na jego podbudowie jeszcze 3 kolejne, w tym ten ostatni który jest taki zajebisty! :D

Ten ostatni jest na podbudowie dwójki i to właśnie jej główną zasługą jest cały ten madmaxowy nurt postapo, którego w jedynce praktycznie nie było śladu. Jedynka się przydała, żeby mogła powstać dwójka, ale to dopiero na niej opiera się cała reszta.

Ale mniejsza z tym. Grunt, że...

MM - 3/10
MM2 - 6/10
MM3 - 2/10
MM:FR - 10/10
BR - 10/10
BR2049 - 10/10

Odpowiedz
(09-10-2017, 09:25)Dr Strangelove napisał(a): No ok, ale jaka ocena w końcu?

No jak już muszę mówić, to dałem 6/10.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić dlaczego

Odpowiedz
Cytat:Byłem pewnie młodszy niż Ty teraz kiedy oglądałem po raz pierwszy na VHS oryginał i... nie podszedł mi. Nie rozumiałem do końca o co tam chodzi, a poetyka tego filmu mnie wtedy nudziła.
Też tak myślałem, BR obejrzałem po raz pierwszy jak miałem, 12-13 lat jakoś. Film mi się podobał, dostał wtedy ode mnie jakoś 7-8/10, ale nie było to dla mnie jakieś arcydzieło kina sf (do "Odysei..." Kubricka, którą oglądałem mniej więcej w tym samym okresie, nawet nie miał startu wg mnie). W tym roku postanowiłem zrobić sobie powtórke (swoją drogą, zaskakujące jest to jak z wiekiem film potrafi wywrzeć znacznie większe lub mniejsze wrażenie na widzu) i... no i nic. Owszem, jest to film dobry, zwłaszcza pierwsza połowa, wszystko jest na swoim miejscu, świetna realizacja itp itd, ale nadal nie jest to dla mnie żadne arcydzieło sf (Odyseja, Star Warsy czy Planeta Małp nadal są u mnie wyżej niż BR). Co do BR2049 - tego filmu też nie nazwałbym arcydziełem kina science fiction, ale mimo wszystko jakoś 2 cz. lepiej mi się oglądało.

Cytat: No i wolne tempo, oglądanie w kółko zdjęć, przewijanie jakiegoś fotosu wte i wewte...
Ale ja generalnie lubię wolne tempo, przegadane fillmy itp. Przeważnie najbardziej nudzą mnie w filmach zbyt długie sceny akcji.

Może to rzecz gustu, ale na dzień dzisiejszy napewno chętniej wróciłbym do BR2049 niż do oryginału.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(09-10-2017, 09:32)majczos napisał(a): Nie rozumiem jej intencji.

Dobre pytanie.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Cytat:Ale ja generalnie lubię wolne tempo, przegadane fillmy itp.

Ja też, ale to jest zbyt ogólne stwierdzenie. Ważna jest treść tych wolnych scen i dialogów. Bo jeszcze 5 minut więcej monologów Leto i by mi łeb implodował.

Co do Goslinga: już pomijając, że przy dwóch okazjach zostawiają go przy życiu zamiast zabić (taniocha scenariuszowa, że szok) i pomijając, że jest mega drewnem - on jest zwyczajnie za ładny na takie filmy. Gosling to aktor do komedii romantycznych, a nie hard sf. Wolałbym w tej roli np. Bale'a.

Odpowiedz
Cytat:Generalnie oboje


Odpowiedz
Wiedziałem, że będą pojawiać się idiotyczne tłumaczenia, czemu Luv nie zabija Goslinga. Tak, majczos, to do ciebie :)

Odpowiedz
(09-10-2017, 09:54)Mental napisał(a): Wolałbym w tej roli np. Bale'a.

A nie Tomka, etatowego na tym forum odtwórcę takich ról :D

Mi Gosling specjalnie nie przeszkadzał aczkolwiek pewnie znalazłyby się ze dwa tuziny aktorów, którzy byliby lepsi w tej roli.
Mój typ - Isaacs albo Farrell.
No ale rozumiem, że wytwórnia chciała mieć Goslinga, który przyciągnie do kin fanki Goslinga.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Cytat:A nie Tomka, etatowego na tym forum odtwórcę takich ról :D

Tomek ma Mad Maxa, nie wciskajmy go do każdej roli, bo się obrzydzi ;)

Cytat:Mój typ - Isaacs albo Farrell.

Dorociński.

Cytat:No ale rozumiem, że wytwórnia chciała mieć Goslinga, który przyciągnie do kin fanki Goslinga.

Jedyny powód. W końcu wyłożyli $150 baniek.

Odpowiedz
(09-10-2017, 10:15)Dr Strangelove napisał(a): No ale rozumiem, że wytwórnia chciała mieć Goslinga, który przyciągnie do kin fanki Goslinga.
A tych fanek Goslinga jest ile dokładnie? Potrafisz wskazać tytuły którym jego obecność pomogła w box officie? Jak wyjaśnisz klapy w których grał?

Odpowiedz
Cytat:Jak wyjaśnisz klapy w których grał?

Kobiety lubią emocje, a Gosling jest drewnem. Ma ładny ryj, ale emocjonalnie jest wyprany. Kobiety lubią jego ryj, ale emocje bardziej, stąd klapy :)

Odpowiedz
Sensowne. Bardzo.

(09-10-2017, 09:01)Mental napisał(a): - Baba-terminator w roli antagonistki. Sztampa.
Masz rację, chłop-terminator nie byłby sztampą. Jak mogli tak zmarnować okazję na coś czego w kinie jeszcze nie było?

Odpowiedz
Nie rozumiem tego narzekania na Goslinga. Ja uważam, że wypadł naprawde spoko w tym filmie.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(09-10-2017, 10:34)Mierzwiak napisał(a): A tych fanek Goslinga jest ile dokładnie? Potrafisz wskazać tytuły którym jego obecność pomogła w box officie? Jak wyjaśnisz klapy w których grał?
Dokładnie to jest ich na całym świecie sto osiem milionów pięćset dwadzieścia trzy tysiące dziewięćset dwanaście. Ale ciągle liczę. Jak dojdę do końca to dam znać. Pozostają mi jeszcze Chiny, Nigeria i Białoruś.

Nie wiem po co to piszę, ale masz.
Uważasz, że w wytwórni rzucali losy i padło akurat na Goslinga? I nie brali pod uwagę tego, że udział bardzo popularnego, przystojnego aktora może zadziałać na korzyść filmu o dość trudnej i hermetycznej tematyce?
A że miał w swojej karierze klapy. No miał, a któż ich nie miał?
Krótko mówiąc uważam, że wybrali Goslinga celowo bo liczyli że jego przystojna gęba pomoże filmowi. Na pewno zdawali sobie sprawę, że można było obsadzić taką rolę kimś innym i lepszym aktorsko, ale nie zrobili tego.
I nie mam o to do nich pretensji.

(09-10-2017, 10:42)szopman napisał(a): Nie rozumiem tego narzekania na Goslinga. Ja uważam, że wypadł naprawde spoko w tym filmie.
Ja też uważam, że wypadł spoko. Jakby nie wypadł spoko to bym to napisał.
Niestety lepsze jest wrogiem dobrego.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Masz rację, chłop-terminator nie byłby sztampą. Jak mogli tak zmarnować okazję na coś czego w kinie jeszcze nie było?

No zmarnowali okazje, sory. Mogła być świetna zła kobieca postać, a jest kolejny lateksowy kung-fu terminator.

szopman napisał(a):Nie rozumiem tego narzekania na Goslinga. Ja uważam, że wypadł naprawde spoko w tym filmie.

Obczaj recke kolesi od Half in the Bag - trafnie polewają z jego roli. Zwłaszcza ze sceny jak Joi (bardzo dobry wątek - imo najlepszy w całym filmie) mówi do niego: "Jesteś wyjątkowy" :)

Odpowiedz
Ale skoro gość zagrał dobrze swoją rolę, to co jest złego w jego przystojnej gębie i w tym, że mógłby przyciągnąć do kina wiele pań? I raczej nie sądzę, że wybrali go tylko z tego powodu.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pirates of the Caribbean (2003-2017) Jakuzzi 1,079 183,873 07-02-2026, 15:31
Ostatni post: OGPUEE
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,081 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 706 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości