Bond - temat ogólny
Nawet "Spectre".. U Brosnana to chyba niczego porównywalnego nie było


Odpowiedz
Oglądając "Diamenty są wieczne" (średni film z dobrymi lokacjami, muzyką i postaciami pobocznymi, który kompletnie się rozpada w ostatnim akcie) przypomniałem sobie o tym cudeńku. W pewnym sensie te filmy służą jako muzeum fajowych rzecz i niektórych z tych rzeczy już z nami nie ma. Do 2000 roku była możliwość przeprawy Kanału La Manche w olbrzymim poduszkowcu. Niestety konkurencja z tunelem zbudowanym w latach 90. okazała się zbyt silna. W filmie Bond płynie nim do Holandii, więc zastanawiam się czy na niektórych trasach przewóz ludzi taką maszyną miałby jeszcze racje bytu. Pewnie nie, ale żegluga na krótkie trasy gdzieniegdzie ma się dobrze (trasa Gdańsk-Hel chyba najprzyjemniejszy sposób w jaki można dostać się na mierzeję).


Odpowiedz
Albo Gdynia-Hel Język

Cytat:

Srsly? Teraz to już brzmisz jak dzieci co płakały po Transformers: The Movie Uśmiech
Rozumiem, że Avengers Endgame i Loganowi też nie możesz wybaczyć?

Odpowiedz
Nie, bo Avengersi i Logan są mi obojętni. Bond nie. Poza tym
Już wielokrotnie to tu padało, ale w ostatnich filmach wydrylowali Bonda z funu. Zrobiło się gromkopierdnie, poważnie. Wprawdzie NTtD wypada lepiej niż poprzednik, ale zakończenie dla mnie kompletnie nie działa.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
(01-11-2021, 19:32)Lashly napisał(a): Oglądając "Diamenty są wieczne" (średni film z dobrymi lokacjami, muzyką i postaciami pobocznymi, który kompletnie się rozpada w ostatnim akcie) przypomniałem sobie o tym cudeńku. W pewnym sensie te filmy służą jako muzeum fajowych rzecz i niektórych z tych rzeczy już z nami nie ma. Do 2000 roku była możliwość przeprawy Kanału La Manche w olbrzymim poduszkowcu. Niestety konkurencja z tunelem zbudowanym w latach 90. okazała się zbyt silna. W filmie Bond płynie nim do Holandii, więc zastanawiam się czy na niektórych trasach przewóz ludzi taką maszyną miałby jeszcze racje bytu. Pewnie nie, ale żegluga na krótkie trasy gdzieniegdzie ma się dobrze (trasa Gdańsk-Hel chyba najprzyjemniejszy sposób w jaki można dostać się na mierzeję).

IMHO to najsłabszy Bond z Connerym. Zauważalny zjazd autorstwa i te wystające mankiety z koszul. Bond to symbol elegancji!

Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
https://www.comingsoon.net/movies/features/1198799-james-bond-needs-to-go-back-to-the-swinging-60s?fbclid=IwAR12b_NBa-pvY3CMZ2w6NstzcppcNhPSjDs35tonzcHJil8jMDEqtreJJ4w

Sporo w tym artykule typowo nerdowego pierdololo, ale jeden paragraf podkreśla dokładnie mój problem jako fana serii z rozwiązaniami fabularnymi z NTTD


*huj w dupę temu filmowi raz jeszcze. Zjebaliście to Brocolli. Koncertowo

———-
Edit: Chociaż mogą jeszcze z tego wybrnąć przyznając oficjalnie, że Bond to szpiegowski kryptonim i wprowadzając nowego agenta, ale nie skreślając poprzednich ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
No właśnie jestem cholernie ciekaw, co dalej. Bo jakie są możliwości?
1.Bond to pseudonim. Będzie nowa twarz, ale historia toczy się dalej. Jakoś.
2. Głównym bohaterem będzie
3. Oleją jakiekolwiek wyjaśnienia. I całą erę Craiga. Po prostu nowy aktor, nowa historia. Ale nie origin, tylko już ukształtowana postać.
4. Jeszcze raz origin. Tylko, że to bez sensu.
5. Jakiś bardziej odjechany pomysł - powrót do lat 60 lub 70.
6. Prequel osadzony w erze Craiga, między QoS, a "Skyfall".
7. Retcon NTtD

Na tę chwile najbardziej prawdopodobne wydaje mi się 1 i 3. Ale w sumie takie rzeczy jak 7 też kino już widziało.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Co do punktu 2
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Jakoś te jej zapewnienia musiały mi umknąć Uśmiech Bo ja to rozumiałem tak, że CR i QoS to nowe otwarcie i pozbycie się tych wszystkich gadżetów, i elementów charakterystycznych dla serii, a potem stopniowe ich przywracanie. I tak to trochę wyglądało do czasów "Skyfall", a nawet jeszcze przed "Spectre". Właśnie w "Skyfall" pojawił się Q (też odświeżony), Bond zdawał się w finale ukształtowaną postacią i można było robić kolejne, niepowiązane ze sobą filmy. Albo powiązane tak, jak stare części z Quantum, zamiast Widma. A teraz, to już nie wiem.
Chociaż może za bardzo rozbieramy to na czynniki pierwsze. Dotychczas nowy aktor to była po prostu nowa misja. Bez żadnych wyjaśnień, ewentualnie z małym metakomentarzem w formie żartu (jak u Lazeby'ego, że "tamtemu gościowi to się nie przydarzało"). Może
nic tu nie zmieni i dalej tak będzie.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Śmiechu wart ten wasz ból dupy Uśmiech

Cytat:3. Oleją jakiekolwiek wyjaśnienia. I całą erę Craiga. Po prostu nowy aktor, nowa historia. Ale nie origin, tylko już ukształtowana postać.

I pewnie tak zrobią (i nawet powinni). W czym problem?
Craig pozostaje elseworldem jak Batman Nolana, a tymczasem spokojnie wracamy do klepania kolejnych filmów, tak jak to miało miejsce przez poprzednich kilkadziesiąt lat.

A jak pokażą origin - cóż, filmy z Craigiem go nie pokazały. Nie pokazały tego jak został agentem, jak do tego doszedł, można to spokojnie pokazać (nie wiem po co, ale można). To że pokazali prolog w którym zabił dwóch gości (i potem został agentem 00), to nie jest pokazanie originu.

Cytat:Edit: Chociaż mogą jeszcze z tego wybrnąć przyznając oficjalnie, że Bond to szpiegowski kryptonim i wprowadzając nowego agenta, ale nie skreślając poprzednich

Najgłupsze co można zrobić.

Odpowiedz
Cytat:problem tak bardzo z dupy, że bardziej się nie da.
Tak, dokładnie - z dupy. Ale tak to jest, jak się do czegoś ma bardziej emocjonalny stosunek. Zrozumiałbyś jakbyś nie był taką antypatyczną kłodą w każdym temacie :)

Cytat:I pewnie tak zrobią (i nawet powinni). W czym problem?
To nie problem, po prostu po co się wracać skoro można było to na luzie pchać dalej. Teraz trochę nie ma wyjścia i trzeba się znowu cofnąć bo dojechaliśmy do ściany, przy której już byliśmy tylko, że zamiast niewidzialnego samochodu mamy nanoboty

Cytat:Najgłupsze co można zrobić.
Bo? Bo ty tak mówisz? Biorąc pod uwagę, że było to hintowane w poprzednich filmach (nawet w NTTD na ścianie widnieją portrety wszystkich poprzednich M) to można to ubrać nawet w żart pokazując kolejnego gościa przy zachowaniu wszystkich postaci do okoła.

Cytat:Craig pozostaje elseworldem jak Batman Nolana, a tymczasem spokojnie wracamy do klepania kolejnych filmów, tak jak to miało miejsce przez poprzednich kilkadziesiąt lat.
Jakim elseworldem? Przecież żaden Batman nie kontynuował poprzedniej serii. Zrobili wyrwę na 16 lat, żeby wrócić do czegoś co porzucili bo jak sami stwierdzili - muszą iść z duchem czasu? XD
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(05-11-2021, 16:52)Gieferg napisał(a): Śmiechu wart ten wasz ból dupy Uśmiech
Kurczę, a ja myślałem, że od tego właśnie jest forum filmowe, żeby o filmach dyskutować. Co za fatalna pomyłka z mojej strony... Oczko

Gieferg napisał(a):A jak pokażą origin - cóż, filmy z Craigiem go nie pokazały. Nie pokazały tego jak został agentem, jak do tego doszedł, można to spokojnie pokazać (nie wiem po co, ale można). To że pokazali prolog w którym zabił dwóch gości (i potem został agentem 00), to nie jest pokazanie originu.
Tylko że, jak sam napisałeś, teraz to już nie jest interesujące. To trochę jak w przypadku historii Hana Solo, po tym co się stało w TFA, nikogo to już nie obchodziło. Mieli szansę po QoS i spartaczyli.

Corn napisał(a):Teraz trochę nie ma wyjścia i trzeba się znowu cofnąć bo dojechaliśmy do ściany, przy której już byliśmy tylko, że zamiast niewidzialnego samochodu mamy nanoboty
Nanobotami można wytłumaczyć dokładnie wszystko Duży uśmiech

Swoją drogą to fascynujące, że za wszystkimi filmami z serii od lat 90 stoją ci sami scenarzyści...
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
(05-11-2021, 16:28)Dirk napisał(a): 3. Oleją jakiekolwiek wyjaśnienia. I całą erę Craiga. Po prostu nowy aktor, nowa historia. Ale nie origin, tylko już ukształtowana postać.
Oczywiście, że oleją i zrobią to, na co tylko mają ochotę. Jedyne pytanie, to czy będą się bawić w jakieś odniesienia do Craiga.

Odpowiedz
Jezu, no to oczywiste, że oleją na tej samej zasadzie co Brosnan olewał Daltona, ale pozostaje pytanie o zasadność ponownego powrotu do początków Bonda tym bardziej, że nie zrobią tego lepiej niż Casino Royale
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
A to ktoś twierdzi, że wrócimy do początków Bonda, że trzeba dyskutować o zasadności tego pomysłu? Uśmiech Może wrócimy, może nie, ja obstawiam, że nie Język

Odpowiedz
Też mi się wydaje, że po prostu oleją, ale też nie będziemy wracać do originu. Nowy aktor, nowa misja. Może nawet M, Q i Moneypenny będą ci sami. I pewnie jakieś żarciki w stronę wersji Craiga. Mnie natomiast ciekawi czy teraz będą
 
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
W sumie ja po NTTD mam tak bardzo wyjebane na to co planują, że równie dobrze mogą odpalić antologię pod nazwą „Bond Legacy” i robić one-shoty z danym Aktorem/Reżyserem
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Wielkim fanem serii nie jestem, ale mam sentyment do filmów z Szonem i Rodżerem, a i niektóre późniejsze są spoko. Sporo tu ostatnio ciekawych opinii (zwłaszcza dotyczących powtórek), sam też ostatnio obejrzałem sobie znowu po latach kilka starszych "odcinków" i tak sobie myślę... Forumowy plebiscyt filmów o Bondzie styknąłby, no nie? Zwłaszcza po rozstaniu z Danielkiem i w obliczu kolejnego ryjbuta.

Odpowiedz
Ja jadę z Bondami od początku i mam zamiar obejrzeć wszystkie. Więc będę na świeżo. Jestem za!
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ktoś zorganizuje, to mogę przekazać które ja najbardziej lubię, ale ogólnie to nie widzę zbytnio sensu w takim plebiscycie: wiadomo, że wygra Casino, a za nim Goldfinger, Goldeneye i FRWL w losowej kolejności.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,879 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości