Bond - temat ogólny
Bardzo dziwne (albo i nie?) informacje o ewentualnym Bondzie Nolana:

Rumor: Christopher Nolan’s James Bond Set in the 1960s, Very Faithful to Ian Fleming’s Novels

Cytat:Here are the key points they make:

EON and Amazon are pushing for Nolan and that he's on board, in principle, unless his need for creative freedom isn’t met. There are sticking points to be ironed out in terms of tone that might scuttle things though.

EON wants a full reboot for the modern era with Nolan wanting to make adaptations of the Ian Fleming novels, in period settings, that stick close to the original source material. It’s also unclear as to what what Amazon wants (apart from money).

The goal is to get Nolan to do 2-3 films and then have him executive produce going forward. EON and Amazon are putting “all of their eggs in one basket” for Nolan due to the fact that he wants the job — he delivers critically and commercially successful films, and he's one of the few directors out there who can put butts in seats on his name alone.

If they don't get Nolan, it's literally “back to the drawing board'.” It sounds like the once-rumored Matthew Vaughn is out as he's committed to the DC universe for the immediate future. Nobody else is being considered for now, at least until Nolan gives a concrete answer.


Dziwne, bo po nim akurat spodziewałem się jakieś wariacji na temat Bonda, która wymagałaby wyjścia poza ten materiał źródłowy.

Czyli co, Nolan chce nakręcić to... co chciał zrobić kiedyś Quentin Tarantino??? Czarno białe CR osadzone w latach 60? Duży uśmiech
Przynajmniej tak wychodzi według plotek.

simek: panowie, jak coś ma swój temat, to wrzucamy do niego, a nie do ogólnego z wiadomościami.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Bonda w retro klimacie bym chętnie obejrzał, ale ciężko mi wyobrazić sobie takiego od Nolana. Poza tym po "Tenecie" mam pewne wątpliwości czy dobrze poczułby francyzę.

Odpowiedz
Bond od Nolana osadzony w latach 60? YESSSSS
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Zimnowojenne klimaty z bezwzględnymi kagiebowcami?
Oczywiście!!!
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Nolan mi obojętny, a nawet jestem delikatnie na nie dla jego Bonda, ale już dawanie mu od razu 2-3 do reżyserowania i potem stołek producenta przy kolejnych - po co?
Cofnięcie się do lat 60. i zwykłe zekranizowanie książki Fleminga - bardzo na tak!

Odpowiedz
Le Chiffre jako francuski, komunistyczny skarbnik inwestujące w burdele i tracący miliony przesłane z Moskwy? KGB wysyłający polskiego agenta, żeby go zlikwidować?
Kto by nie chciał tego zobaczyć Duży uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(27-09-2023, 12:07)simek napisał(a): (...) dawanie mu od razu 2-3 do reżyserowania i potem stołek producenta przy kolejnych - po co?
(...)

Jak dla mnie to jest wymóg producentów, który Nolan musi zrealizować, jeżeli chce mieć większą swobodę. Na zasadzie: 
Ok, damy Ci Bonda do zrobienia, 
możesz napisać sam scenariusz, 
będziesz miał nawet więcej do powiedzenia, niż ktokolwiek wcześniej, 
ale... kręcisz dla nas od razu minimum 2-3 filmy i sygnujesz swoim nazwiskiem kolejne odsłony. 



Według mnie bardzo zrozumiała decyzja. Mimo wpadki z Tenetem, po tej kosie z WB i sukcesie "Oppenheimera", nazwisko Nolana wydaje się teraz mocniejsze niż kiedykolwiek :/ 


Btw. Sorki za wpis w innym temacie. Późno chyba było i kompletnie zapomniałem, że mamy duży, osobny temat o Bondzie .
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Ja to raczej rozumiem tak, że to wymóg Nolana Język Że jednorazowej chałtury nie chcę, dajcie mi do zrobienia kilka i wpływ na serię na wiele lat, to może się dam przekonać.
Będzie jak z Mendesem, że pierwszy jego Bond wyszedł świetnie, a drugi tak, jakby wszyscy na planie się męczyli pracą nad filmem. To powinna być jednorazowa robota i potem znowu zmiana reżysera na kogoś z nazwiskiem, kto zrobi jeden film po swojemu i odda pałeczkę kolejnemu.

Odpowiedz
Nie widzę dużej różnicy między oboma filmami Mendesa - oba to nudne snuje.

Odpowiedz
(27-09-2023, 13:48)simek napisał(a): Będzie jak z Mendesem, że pierwszy jego Bond wyszedł świetnie,
Przestałem czytać...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
@Simek

Nie no. Jak dla mnie Nolan zdecydowanie wolałby one-shota. Zobacz jakie on filmy kręci: prawie same oryginalne twory. Tylko na tego Batmana go złapali, ale Trzeci był już wymęczony i prawdopodobnie nakręcony dlatego, że dali mu hajs na Incepcję. Nolan na pewno wolałby pyknąć sobie Bonda np. w 2025/2026 i dalej robić swoje, bo ma masę innych pomysłów do realizacji. To nie jest typ twórcy pokroju Justina Lina, żeby na kilkanaście lat jednej franczyzy się uczepić i to jeszcze nie w pełni swojej. Przecież mógłby równie dobrze nakręcić quasi-sequel "Incepcji". To nadal świat ze sporym potencjałem na inne fabuły i na te jego wygibasy narracyjne, a mimo wszystko tego nie robi.

____

A to jakby wyglądała Nolanowska Trylogia Bonda, to już pewnie kwestia tego, czy od razu podpisałby kontrakt na całość. Bo wtedy człowiek inaczej myśli.
Mendes to Spectre zrobił pewnie tylko dla pieniędzy. Nikomu tam przecież nie śniło się, że Skyfall będzie takim sukcesem. A jak z góry wiesz, że masz zrealizować 2-3 fabuły, to inaczej sobie to w głowie układasz. Robisz plan i go realizujesz.  Przecież Bondy Craiga od Skyfall to straszna improwizacja była. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Zombie, a po cholerę producenci chcą się przywiązać do Nolana na jakąś dekadę albo dłużej? Uznają, że wszystko co on podpisze będzie hitem, więc niech kręci dla nas, a nie swoje autorskie pomysły?

(27-09-2023, 13:56)al_jarid napisał(a): Nie widzę dużej różnicy między oboma filmami Mendesa - oba to nudne snuje.
A ja widzę tak, jak producenci, czyli w box officie. Ty sobie możesz uważać Skyfall za kiepskiego snuja, ale był to wielki sukces i na jego fali dali Mendesowi kolejnego Bonda do zrobienia, gdzie wszystko było gorzej: był droższy, a zarobił sporo mniej.

Odpowiedz
Przecież do czasu Brosnana producenci zawsze wiązali się z reżyserem na kilka filmów, więc to jest akurat fajny powrót do korzeni. Mam tylko nadzieję, że nie będą bawić się w żadne retro klimaty tylko jednak postawią na opowiadanie historii w uwspółcześnionej wersji. Retro stylistyka nie pasuje mi za chu chu do Bonda, zawsze ceniłem w serii to jak odpowiada na pewne strachy czasów, w których filmy powstawały.

Różnica między Mendesem a Nolanem jest taka, że ten pierwszy miał Bonda w pompce i zrobił przysługę kumplowi biorąc się za Skyfall, a ten drugi jest fanem Bonda, który od zawsze chciał nakręcić film z tej serii. Daję Chrisowi kredyt zaufania, nie widzę szczerze mówiąc lepszego kandydata na tę posadę.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
No niestety na tru retro, czyli seksizm, mizoginizm, delikatny rasizm, imperializm i masę innych smakołyków i tak nie możemy liczyć Język To i tak będą lata 60. przepuszczone przez filtr współczesności.

Odpowiedz
No więc do dupy mi takie dekoracje, to ja już wolę trzymanie się współczesności. Jak chce retro Bonda to sobie zapuszczę Connery'ego.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(27-09-2023, 15:45)simek napisał(a): No niestety na tru retro, czyli seksizm, mizoginizm, delikatny rasizm, imperializm i masę innych smakołyków i tak nie możemy liczyć Język To i tak będą lata 60. przepuszczone przez filtr współczesności.

Bond zawsze był "współczesny". Czy były to te wyżej wymienione "wspaniałe" wartości, czy nieudolna podróbka Gwiezdnych Wojen, czy koniec Zimnej Wojny, czy urealnienie w CR - był na bieżąco. Niech takie retro wycieczki robią sobie w "U.N.C.L.E" czy innych Kingsmanach. Bondy z natury podążały za "times they are a changing". Nich tak zostanie.

Odpowiedz
Tak, chyba,że umiejscowią go w konkretnym czasie i miejscu. W przeciwnym razie Bond będzie jak wielu innych fikcyjnych bohaterów popularnych franczyz. Rzeczywistość wokół niego się zmienia ale on wciąż pozostaje w tym samym wieku.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
(27-09-2023, 16:50)JohnnyCash napisał(a): Bond zawsze był "współczesny". Czy były to te wyżej wymienione "wspaniałe" wartości, czy nieudolna podróbka Gwiezdnych Wojen, czy koniec Zimnej Wojny, czy urealnienie w CR - był na bieżąco. Niech takie retro wycieczki robią sobie w "U.N.C.L.E" czy innych Kingsmanach. Bondy z natury podążały za "times they are a changing". Nich tak zostanie.

Otóż nie, pogoń "techniczna" za różnymi modami danych lat czy odwoływanie się do danej sytuacji politycznej bynajmniej nie miały wpływu na samą postać i świat przedstawiony, który przez te wszystkie lata - aż do Craiga - pozostawał w sumie niezmienny pod względem przywołanych tu wcześniej haseł, które OBECNIE uważa się za seksizm i inne pierdoły (a i to tylko dlatego, że aktywiści nieuważnie oglądają same filmy).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nigdy nie będzie retro Bonda. Musi mieć najnowsze zegarki, używać najnowszych telefonów, jeździć najnowszym Astonem Martinem, pić cokolwiek chcą sponsorzy tylko tak, by etykietka była widoczna.
Gdyby była taka opcja to niech se robi. Jeśli sądzą, że w czymkolwiek to im pomoże. Nolan będzie chciał zrobić coś na kształt OHMSS, ale nie da rady. Zwłaszcza jak przytarga ze sobą Zimmera, czy raczej jego studentów pod których praca się podpisze.

Odpowiedz
TENET nie był wpadką tylko ofiarą wypuszczenie go do kin jak świat wychodził z epidemii no i tutaj Nolan się wyłożył, myślał, że przyjdą tłumy

2,810 kin gdzie Oppenheimer z R miał 3,610 w USA

$58M na otwarciu w USA to był biedny wynik

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,358 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości