Californication
#61
Poranek bohatera serialu wygląda mniej więcej tak:

Hank budzi się, gdy we śnie dusi się cipką. Wstaje, zakłada paputki i BAM, potyka się. Patrzy pod nogi - cholera, cipka którą rzucił tam przed snem. Przeciska się między stertą cipek i schodzi do kuchni, przypadkowo nadeptując na zagubioną cipkę. Otwiera lodówkę, wypuszczając z niej przypadkowo zamkniętą tam cipkę, po czym wypija karton soku cipkowego. Następnie wychodzi pod dom, odbiera poranną dostawę cipki i uchyla się, gdy chuligan z sąsiedniego domu rzuca w niego cipką.

A poza tym pisze bloga.

TAAAKA głęboka jest tu fabuła. Perypetie Hanka to pretekst do pretekstu do pokazania cyców i cipek. Obejrzałem drugi odcinek i jestem totalnie znudzony. Mimo że twórcy rzucają mi cipką w twarz, nie potrafią mnie zainteresować.

A co z humorem? Haha, Hank spalił się trawą i narzygał na obraz tamtego gościa, rypiąc od tyłu jakąś dupę. LOLOLOLOLOL. No, trochę niskolotnego humoru też trzeba zażyć, to teraz obejrzyjmy coś o klasę mądrzejszego. Hmm, American Pie?

Odpowiedz
#62
military napisał(a):No, trochę niskolotnego humoru też trzeba zażyć, to teraz obejrzyjmy coś o klasę mądrzejszego. Hmm, American Pie?

Hmm jeśli to będzie się wiązało z tym, że przestaniesz się katować tym serialem a ten temat swoimi postami, to gorąco Cię zachęcam.

Odpowiedz
#63
Przykro mi, misiu, dopóki wyrażanie swojej opinii nie jest zabronione, będę ją wyrażał, żeby trochę zrównoważyć ochy i achy, jakie stanowią 95% tego wątku.

Odpowiedz
#64
Czyli to nie masochizm tylko mesjanizm? :)

Odpowiedz
#65
Snuffer napisał(a):ale tęsknie za Mią
Ja też. <ok>

military napisał(a):Hank budzi się, gdy we śnie dusi się cipką. Wstaje, zakłada paputki i BAM, potyka się. Patrzy pod nogi - cholera, cipka którą rzucił tam przed snem. Przeciska się między stertą cipek i schodzi do kuchni, przypadkowo nadeptując na zagubioną cipkę. Otwiera lodówkę, wypuszczając z niej przypadkowo zamkniętą tam cipkę, po czym wypija karton soku cipkowego. Następnie wychodzi pod dom, odbiera poranną dostawę cipki i uchyla się, gdy chuligan z sąsiedniego domu rzuca w niego cipką.
Zapomniałeś, że Hank jest przystojnym, zblazowanym, a może nawet kultowym pisarzem (który akurat chwilowo ma lekki kryzys twórczy). I zdaje mi się, że to mocno wpływa na jego "cipkochłoność". ;)


A tak ogólnie to bardzo lubię ten serial - póki co 3 sezon jak najbardziej trzyma poziom. Jest głupkowaty, wulgarny i przegięty. I taki ma być. Fantazja gwałtu. Lol.

Odpowiedz
#66
military - wyrażanie swojej opinii jest słitaśne, ale krzyczenie, że serial słaby, bo tobie się nie podoba jest k[j]utaśne tylko w jednym poście.

BM napisał(a):Zapomniałeś, że Hank jest przystojnym, zblazowanym, a może nawet kultowym pisarzem (który akurat chwilowo ma lekki kryzys twórczy). I zdaje mi się, że to mocno wpływa na jego "cipkochłoność".
A oprócz tego Hank to bad-boy. I kultowy jest z pewnością, bo to taki trochę Bukowski jest.

Odpowiedz
#67
Ok, może się mylę. Obejrzałem dwa odcinki. Jakich świetnych przemyśleń w nich nie zauważyłem?

Odpowiedz
#68
Przecież to jest w dużej mierze serial komediowy. Po co na siłę szukać dziury w całym? Jednym odpowiada taki dosadny humor w stylu "z cycka między oczy", innym nie. Wyraźna inspiracja postacią Bukowskiego też na pewno dodaje smaku. Moim zdaniem serial jest zrobiony znakomicie. Jak ktoś się męczy oglądając coś takiego to po co go właściwie ogląda? Tylko po to żeby pisać na forum, że serial jest płytki? Nie szkoda czasu? ;)

Odpowiedz
#69
Dokładnie, BM. Tak jak mówiłem - to dramedia, ale od ShowTime. Chcesz seksu, komedii i większej głębi? Alexander Payne produkuje dramedię dla HBO z Thomasem Jane'em, Hung. Californication to po prostu fajny serial komediowy z kapitalnym Duchovnym, ale nic wybitnego.

Odpowiedz
#70
Phil napisał(a):Może nie przemyśleń, ale.. widziałeś ostatnią scenę pilota? Tam też były tylko cycki?

Nie, była płycizna i tandeta udająca głębię.:) Kiedy scena się zaczęła, już wiedziałem jak się skończy. Dziwne ze łykacie tak wyświechtane zagrania.

Odpowiedz
#71
Dla mnie też, ale chyba odczytujemy ten symbol w inny sposób.:)

A Californication się katuję, bo po skończeniu Scrubsów nie mam serialu komediowego do oglądania. Serial zaś był bardzo polecany. Będąc poza domem po 12 godzin na dobę nie mam ochoty na dłuższe ani cięższe formy. Cóż, trzeba rozejrzeć się za czymś lepszym.:)

Odpowiedz
#72
military napisał(a):Nie, była płycizna i tandeta udająca głębię

"Californication" udaje głębię??? Serial o zakochanym na zabój kolesiu, który przy okazji dymie wszystko, co się rusza i ma kryzys twórczy, bo go muza rzuciła? Przyznaję, "Californication" wydaje mi się czasem niegłupi, jako serial o facetach, ich lękach i głupich zachowaniach. Ale żeby zaraz głębia przez duże Gę?

military napisał(a):po skończeniu Scrubsów nie mam serialu komediowego do oglądania.

O rany, nie wiem, po "Scrubs" lepiej znaleźć jakąś dobrą kreskówkę, serio. W "Weeds" czasem są cycki, "Bored to death" ma jeszcze za mało odcinków, może "Flight of the Conchords"?
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...

Odpowiedz
#73
Wam serio sie Becca nie podoba? Fizycznie i jako osoba? Jak dla mnie jest super, chyba ulubiona moja postać z tego serialu. Głębia czy same cycki? Ja byłem zdziwiony, że tutaj w ogóle jest jakaś zgrabna fabuła, bo myślałem, że to będzie takie zupełnie odrealnione Moody'ego skakanie z kwiatka na kwiatek.

Odpowiedz
#74
Słodkie:

[Obrazek: weedscalifornication.jpg]
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#75
Ma ktoś mikroskop?

Odpowiedz
#76
http://www.theartofmovieposters.com/ForSale/Images/OTHER/WEEDS_CALIFORNICATION.JPG masz mazgaju :P

Odpowiedz
#77
Californication, 2x11:
- Co ty, kurwa, robisz? Myślisz, że to śmieszne?
- Może napisze o nas jakiś plotkarski badziew, to nie jest tak, że od razu będziesz musiał wyprowadzić się do Francji, by zamieszkać z Romanem Polańskim...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#78
Heh, też to przed chwilą oglądałem. Czy w 2x11 też mieliście tak, że
. W ogóle to serial na drugim sezonie mógłby się skończyć, bo wszyscy twierdzą, że 3. to już słabizna, a ostatnia scena 2. śmiało by się nadawała na końcówkę całości.

Odpowiedz
#79
Ja bym mogła pisać scenariusze Californication, od razu wróciła by dawna jakość, nawet z nawiązką

I epizod specjalnie dla Gillian bym napisała, aby Duchovny'emu wybić z głowy trzecią pełnometrażówkę Archiwum
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#80
"Over course of entire relationship?" :mrgreen: :lol: :lol: :mrgreen:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości