McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Przeciętnie, to prawda. Najlepszym elementem trzeciego sezonu Sue Collini i Rick Springfield.
Rick Springfield, jest tam, w Twoim salonie i kradnie Ci dziewczynę. Nie dziewczynę Jessiego, ale Twoją dziewczynę.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=u2T7wKdQsTo[/youtube]
Czyste lata 80 tak krótkim słowem offtopu.
11-11-2009, 23:36
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
Dwa pierwsze sezony są świetne. Chyba dla każdej postaci można bić brawa, także dla ciekawie prowadzonych wątków. I w obu sezonach zakończenia mnie zaskakiwały.
Niby można było przeczuwać, że ze ślubem Karen i Billa coś nie wypali, jednak w końcu uznałem, że to byłoby tak banalne rozwiązanie, że niemożliwe - a dało się i nawet dobrze. Również nie spodziewałem się takiego zakończenia wątku z Lew Ashby - ucięcie było tak precyzyjne, że je uznałem z miejsca jako najlepsze możliwe. Również wydawało mi się, że jednak pojadą do Nowego Yorku, co mogłoby dodać trochę świeżości. Zostało na LA, w końcu to Californication.
Trzeci sezon nieco rozczarowuje, żaden z wprowadzonych wątków nie jest przekonujący. Wątki się rozchodzą, mamy takie puzzle, które nie chcą się złożyć w całość. Brakuje mi spoiwa, motywu przewodniego jak w dwóch pierwszych sezonach. Fabuła się gdzieś przelewa i mało mi zostaje w pamięci - praktycznie dostajemy jedynie dalsze losy bohaterów. Jedynie Hank trzyma formę, jako postać. Karen prawie nie ma. Wcześniejsza Becca zdecydowanie bardziej mi się podobała, zwłaszcza jako czcicielka szatana. Na plus zaliczam - Collini wchodzi! I chyba tyle, bo nowe romanse Hanka jakieś takie sobie.
Zdecydowanie popieram wizytę Gillian Anderson w serialu.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
16-11-2009, 01:29
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Niestety Duchovny nie chce epizodu Gillian, chce za to trzecią pełnometrażową odsłonę Archiwum. Szkoda. Jestem gotowa za friko napisać najlepszy epizod w króciutkiej historii Californication. Nie rozumiem argumentów Duchovny'ego. Fani Simpsonów byliby zachwyceni. Californication zawsze było pozornie prymitywną jazdą po bandzie, pod którą skrywa się smutek, frustracja, lenistwo, zagubienie. Odcinek stanowiący żartobliwą grę nie tyle z samym Archiwum, co legendą Scully i Muldera (uwaga: żartobliwa gra nie oznacza seksu - w moim skrypcie marzeń nie ma ani sekundy seksu) możnaby połączyć z jakimś głębokim i błotnistym dołem (alkohol pomaga). W ogóle to Californication ma mnóstwo potencjału, tylko ten potencjał pieprzy.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
16-11-2009, 03:19
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Artemis napisał(a):(uwaga: żartobliwa gra nie oznacza seksu - w moim skrypcie marzeń nie ma ani sekundy seksu)
Idz sie wypchac. :(
Cytat:W ogóle to Californication ma mnóstwo potencjału, tylko ten potencjał pieprzy.
Bo to ShowTime. Jeszcze się taki nie urodził, co by na ShowTime arcydzieło spłodził.
16-11-2009, 03:32
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Pierwsze trzy sezony Weeds są świetne, z kapitalną puentą.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
16-11-2009, 03:33
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Sens jest taki, że każdy serial ShowTime można by złapać za koncept i zrobić rewelacyjny serial, podczas gdy ShowTime robi tylko przeciętniaki i raz, może dwa, zdarzy im się zrobić coś ciekawszego (Californication i może to Weeds).
Enyłej.
Nowy odcinek Cali całkiem zabawny - naciągany, ale dość śmieszny. Rozbawił mnie zwłaszcza Duchovny mówiący: Copy that, moterfucker, po Gallagherze pouczającym córkę.
16-11-2009, 16:41
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Będziemy czekali na POWRÓT KAREN??
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
20-11-2009, 12:38
Nowy
Liczba postów: 41
Liczba wątków: 0
8 odcinek niby zabawny a jednak... - californication w konwencji sitcomu to ja podziekuje. to co charakteryzowało pierwsze dwa sezony, to wyczucie realizmu - naciagane, ale do granic przyzwoitosci. teraz nam serwują 'przypadkowe' zejście się wszystkich głównych bohaterów w jednym czasie, w jednym miejscu... no shit...
Phil napisał(a):A teraz pytanie - co się będzie działo przez 4 odcinki?
dziewiąty już dał odpowiedź - [spojler] NIC [koniec spojlera];)
ps. gdzie sie podział duch rock and rolla????
24-11-2009, 01:47
Stały bywalec
Liczba postów: 887
Liczba wątków: 4
Właściwie 2 sezon też nigdzie nie zmierzał.
9 odcinek: słabizna. Kurde, ShowTime psuje wszystkie seriale od 3 sezonu (Weeds, Californication, Dexter)
24-11-2009, 23:25
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Heretyku, trzeci sezon Weeds jest świetny. Stanowiłby KAPITALNE podsumowanie, zakończenie potencjalnej, trzysezonowej całości.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
24-11-2009, 23:54
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Odcinek 11 jest świetny, motyw z honorowym pojedynek był genialny :) Szkoda, że cały sezon nie był taki.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
09-12-2009, 17:43
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Nowy odcinek to najlepszy odcinek tego sezonu. Może momentami trochę za łopatologiczny z tym snem Hanka, ale ogółem pokazuje jak powinien wyglądać cały serial (może trochę więcej humoru dialogowego). Ciekawe czy można liczyć, że następna seria będzie utrzymana w takim poważniejszym i bardziej realistycznym klimacie?
14-12-2009, 15:32
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Jeśli tylko zatrudnią mnie przy scenariuszu i pozwolą napisać odcinek dla Gillian Anderson
Oczywiście wygłupiam się - stanęłam na 9 odcinku, ale jeszcze przed świętami (czyli w tym tygodniu) zamierzam nadrobić
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
14-12-2009, 18:44
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,402
Liczba wątków: 76
Świetne zakończenie (wg mnie najlepsze z dotychczasowych) kolejnego bardzo fajnego sezonu, nic tylko czekać na następny, oby równie dobry co pozostałe. W ogólne to dziwna sprawa - spodziewałem się, że poskłada mnie finał "Dextera" a stało się to udziałem "Californication". Collini - wet ;-)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-12-2009, 02:08
.
Liczba postów: 27,873
Liczba wątków: 62
Same spoilery, nie czytać!
Ludzie, żalowo się kończy ten sezon. Nie mam nic do pojedyńczych wydarzeń, ale rozpisanie tego wszystkiego na jeden odcinek to po prostu katastrofa - w tym samym czasie Rodzinka Moodych wyjeżdża do NY, Mia wraca, ma faceta, myśli o powiedzeniu prawdy, Collini rozwiązuje agencje, Runkle ostatecznie rozstaje się z Marcy, Hank mówi Karen o Mii, a jakby tego było mało to akurat teraz, po piętnastej bójce ktoś w końcu dzwoni po policje z donosem na Hanka. Aha, no i oczywiście Becca musi się przyznać do swojego pierwszego razu. Jest to tak nieprawdopodobne, że mamy wrażenie, że bohaterom ktoś powiedział, że w przeciągu kilku dni wszystko ma się skończyć i wszyscy o tym wiedzą i się próbują dostosować do scenariusza. Wygląda to troche tak jakby dopuścili przeciwnika kontrowersyjności tego serialu do napisania scenariusza do tego odcinka, a ten z dziką satysfakcją kończy wszystkie wątki, które mu sie nie podobały. Californication miało wzloty i upadki, ale kurde, dawno nie oglądałem nic tak ewidentnie napisanego - iluzja, że oglądamy po prostu perypetie Hanka Moody'ego jest w tym odcinku minusowa. Powinni to podawać jako książkowy przykład źle napisanego scenariusza.
Hank, Karen, Runkle to bardzo fajne postaci w pikującym w dół serialu, dlatego tym bardziej szkoda, że wszystko tak popsuto. Chyba odpuszczam 4. sezon(ewentualnie do momentu, gdy przeczytam tutaj, że to nagle najlepszy serial ever).
18-12-2009, 03:30
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Też same spoilery...
Do tego czy to nie przegięcie pały, że Karen tak ześwirowała? Jakby nie było, kiedy wyjechała na chwilę Hank dmuchnął, kilka lasek w tym studentkę. Świadomie.
18-12-2009, 11:33
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Tak, ale Karen traktuje Mie niemal jak córkę, tak więc nastawienie trochę inne.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
18-12-2009, 12:15
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Ta, ale to było nieświadome, dawno i w ogóle zupełnie inny kaliber, niż dmuchnięcie połowy zachodniego wybrzeża.
18-12-2009, 12:18
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
simek napisał(a):Same spoilery, nie czytać!
Aha, no i oczywiście Becca musi się przyznać do swojego pierwszego razu. Jest to tak nieprawdopodobne, że mamy wrażenie, że bohaterom ktoś powiedział, że w przeciągu kilku dni wszystko ma się skończyć i wszyscy o tym wiedzą i się próbują dostosować do scenariusza.
Ten wątek się wpisuje w sen Hanka, że pozostaje sam. W ten sposób Becca go opuszcza, rzeczy idą naprzód. A w tym sezonie Hank tak sobie beztrosko żył, że nawet nie zauważył kiedy wszystko mu przelatuje przez palce - a raczej zauważył, gdy go to strzeliło między oczy.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
18-12-2009, 13:49
.
Liczba postów: 27,873
Liczba wątków: 62
Jasne, wszystko prawda, tylko, że mi chodzi o to, że dosłownie wszystko się dzieje w ostatnim odcinku, w przeciągu paru dni, a powinno trwać dużo dłużej. Aha, a sam sen łopatologiczny, dużo lepsze by to były gdyby dziewczyny wciągły Hanka po wodę przy niemej aprobacie Karen i Becci, bez żadnych słów, w pół minutowej scenie możnaby przekazać to samo i w ładniejszy sposób.
18-12-2009, 13:56
|