Collateral (2004)

Odpowiedz
To dobrze, że Vincent nie potknął się i nie skręcił sobie łba o podłogę, bo tak też czasami bywa. Wymieniona powyżej scena jest pójściem na łatwiznę, tyle.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Nadmierna niezniszczalność, zajebistość i epickość głównego badassa też nie jest wskazana wg mnie. Każdy może zginąć od przypadkowej kuli i to nagle, jak w Infiltracji. Co było by pójściem nie na łatwiznę?

Odpowiedz
Widzieli?


Odpowiedz
Zajebiste. I po obejrzeniu czegoś takiego jeszcze bardziej boli zakończenie filmu, w którym ten na wszystkie sposoby przeszkolony zabójca zostaje pokonany przez taksówkarza... Język

Odpowiedz
Don Raso analizuje moją ulubioną scenę z "Zakładnika" i stwierdza na końcu, że w analogicznej sytuacji w prawdziwym życiu zachowałby się identycznie jak Tom Cruise.

Zaczyna się od 2:35

http://www.nrafreestyle.tv/media-lab/video/media-lab-episode-09-full-yo-homie

Odpowiedz
Fotki z fajnego bloga, którego autor odwiedza miejscówki z filmów i odtwarza kadry:

[Obrazek: tumblr_n292ojs8OG1tpwxfuo1_1280.jpg]
[Obrazek: tumblr_mz74gdcjka1tpwxfuo1_1280.jpg]

Odpowiedz

A to nie jest przypadkiem blog forumowego Phila?

(04-07-2014, 21:10)Mental napisał(a): Don Raso analizuje moją ulubioną scenę z "Zakładnika" i stwierdza na końcu, że w analogicznej sytuacji w prawdziwym życiu zachowałby się identycznie jak Tom Cruise.

Zaczyna się od 2:35

http://www.nrafreestyle.tv/media-lab/video/media-lab-episode-09-full-yo-homie

Oglądam ten materiał (nie wiedziałem wcześniej o istnieniu tego programu) i myślę sobie: "Wow. Ci kolesie z wyjątkową nonszalancją obnoszą się tym, jak bardzo jarają ich momenty strzelania ludziom w twarze. A potem spojrzałem na nazwę strony. NRA Freestyle TV. To wiele tłumaczy Uśmiech

A tak jeszcze odnoście scen Cruise'owego strzelania w Collateral. Najczęściej chwali się szybkość i płynności z jaką Cruise obchodzi się z bronią w tym filmie, ale oprócz szybkości ruchów i pracy kamery bez cięć, jedną z rzeczy, które dodają tym scenom autentyzmu, są właśnie te widoczne mikrosekundy wahania, jakie Cruise pokazuje, przed każdym oddanym strzałem. U Cruisa nie chodzi po prostu o szybkie i płynne dobycie spluwy z kabury, ale o wykonanie wszystkiego dokładnie tak jakby naprawdę strzelał do ludzi.

Większość hollywoodzkich aktorów w scenach akcji, po prostu wykonuje ten wytrenowany, sztuczny ruch, gdzie kierują rękę ze bronią w stronę przeciwnika, naciskają instynktownie spust jak tylko spluwa znajdzie się w ogólnym kierunku celu i czekają aż statysta położy się na ziemię. Cruise natomiast nie naciska spustu bezmyślnie, tak by ruch był jak najszybszy czy najbardziej efekciarski. Te mikrosekundowe przerwy przed oddaniem serii, wynikają z tego, że on wykonuje dokładnie wszystkie czynności, które wykonałby autentyczny strzelec zawodowy, w sensie - naprawdę mierzy do ofiary z tej broni, "draws a bead", ustawia go w szczerbince i muszce, ocenia sytuację i swój cel i zamiast udawać, że strzela w ogólnym kierunku ofiary, naprawdę rysuje bronią "triple tap" na jej ciele.

Szczególnie widać to w scenie strzelaniny na dyskotece. Sam ruch wykonany jest super szybko i sprawnie, ale przerwę spowodowaną mentalną oceną i autentyczną mechanikę całego procesu, widać jak na dłoni, co dodaje wszystkiemu autentyzmu, którego ze świecą szukać w innych akcyjniakach. Cruise w tym filmie naprawdę zabija ludzi Oczko
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Pieknie podsumowales zbior mysli, ktore kolataly sie w mojej glowie po niedawnym powtorkowym seansie Zakladnika. Tak jak nie jestem wielkim fanem Tomka (ot, nie wadzi mi), tak tutaj kolesia absolutnie uwielbiam (ok)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(04-07-2014, 22:47)Proteus napisał(a): A to nie jest przypadkiem blog forumowego Phila?
Nie. Zdjecia tego Phila z tego bloga były na stornie KMFu bodaj, wiec jak zapytales na fanpejdżu Urwanego Filmu czy to "Phil z KMFu" dlatego odpowiedzial pozytywnie. Tutejszy Fil jest inny. Duży uśmiech


Odpowiedz
https://filmschoolrejects.com/tom-cruise-john-wick-and-the-new-hollywood-gunfight-dd232ee080a5#.10m2am4a3
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Takie tam, z Wykopu:P


Odpowiedz
Dlatego żadna wspomagana CGI John Wick ciota nie przebije tego co Tomek osiągnął w tej scenie i z resztą w całym filmie.

Odpowiedz
John Wick wspomagany CGI?

Odpowiedz
Przeca na klipach making of widać, że Kijanka nawet nie strzela ślepakami, tylko celuje. Reszta, odgłos wystrzałów, rozbłysk, krew jest w CGI Język

Odpowiedz
Ta scena była też analizowana przez foke, Dona Raso z NRA. I rzecz jest super realistyczna:


Odpowiedz
Przeżyjmy to jeszcze raz - wg tego pana (Larry Vickers, eks Delta Force), to jest prawdopodobnie najlepsza scena z użyciem broni krótkiej w historii kina:


Odpowiedz
parę postów wyżej to jest wrzucone przez Und3ra
loading podpis...

Odpowiedz
Mi się generalnie wydaje, że tego rodzaju filmiki na temat tej sceny, były przeze mnie, Mentala i innych, wrzucane wielokrotnie w różnych tematach i zlały się już w jedną całość Uśmiech Nie potrafię odróżnić jednego "ex-Delta Force" od drugiego Oczko

A scena oczywiście w pytencję.

Gdzieś to już pisałem, ale bardzo chciałbym zobaczyć stack background/personal files jakie Mann przygotował dla Cruza odnosnie postaci Vincenta.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
A ja bym chciał jeszcze raz zobaczyć tą scenę po raz pierwszy, gdy nie wiesz co się stanie. Jak przez mgłę pamiętam pierwszy seans, ale kojarzę że przy tej scenie aż mi się wymsknęło "wow, o kurwa, z Vincentem nie ma żartów", a ja uwielbiam sceny które ujawniają że z jakąś postacią nie ma żartów i podchodzi do tego co robi w 100% pro i na serio.
Nie wiem czy scena z policyjną kontrolą jest przed czy po tej, chyba po, więc gdy Cruise mówi Foxxowi żeby jakoś się pozbył psów bo on się nimi zajmie, to napięcie sięga zenitu, bo wiemy jaką miazgę potrafiłby zrobić Vincent ze stróżami prawa gdyby nie miał wyjścia.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości